Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
słyszałam a najśmieszniejsze ze tutaj nie mam basenu i muszę jeszcze tydzień w tym gorącu w blokach wytrzymać a w Anglii został ogrodek basenik i parasol. jak na ironię.
Verita dlatego my wilgasny basen zabieramy do Pl bo tu był rozłożony może z 2 razy a tam będziemy sie pluskac ale co do pogody fakt !!! Jest cudnie wczoraj 28 w cieniu
my w Krakowie mamy wielki basen w ziemi i dokupilam mały dla dziecka. sle tutaj w wieżowcu to balkonik. nie dla mnie. musze sie ruszyć do siostry na ogród ale oni tez maja potężny basen. do miski chyba ja wsadze
Hahah no to teraz rozumiem sie nie zastanawiaj tylko młodą pod pache i na ogród do siorki a teraz większa micha na balkon i wszyscy szczęśliwi
Ja odliczam dni do soboty > wyjazd<
Verita jade autem bo przecież piesy moje international tez na wakacje jeżdżą będę w Lubinie głownie ale w planach kilka wypadów jednodniowyvh i z 2 dłuższe ale jeszcze nie wiem gdzie i kiedy , może polanica zdroj albo boszkowo na pewno kilkanaście razy ale myśle ze może domek wynajmiemy. Zobaczymy jak dojdziemy i jak będę po scanie wtedy decyzja co dalej
a tak bo ty scan będziesz robić. ja też tutaj już po jednym i jeszce ze dwa zrobie bo potem w Anglii to już tak nie będzie pięknie.
wiesz ze będziesz 40 km ode mnie? tzn tylko przez pare godzin bo zjeżdżam do Krakowa. my psiaka nie bierzemy za wygodni jesteśmy chociaż paszport ma w razie w ale juz nianię zalatwilismy. Może za rok ja weźmiemy
Tak ja mam scan w Pl , bo tu za wcześnie a zawsze i tak chodzę priv do clinic swojej na badania itd to sie moj doktorem ucieszy ze będzie mi wieści przekazywał
Ja niani nie mam , niestety a milo było by odpocząć od psich obowiązków ale cóż począć ...
To sie pixi za tobą steskni
40 km powiadasz? Ale ten świat mały
pixie to wyla przez 3 dni jak my pojechaliśmy. sąsiedzi policję wzywali ale nikogo w domu nie było. jak nianke znalazłam to sie uspokoiła i teraz łazi po chalupach bo głupio ja odmówić