reklama

Mamy z Leigh

Oooo pamietam ta metode na nitke :-) u mnie Tata pociagal za klamke, tylko ze nie za kazdym razem zab odrazu wychodzil :crazy: Zdecydowanie wolalam poczekac az sam wypadnie. Wiadomo ze pomagalo mu sie troche jezykiem :-D
 
reklama
Co do carbootu, to jestem bardzzzzooooo rozczarowana. Jak ktos nie byl, to nic nie stracil. Ja bylam i stracilam czas. No chociaz moge sobie powiedziec, ze bylam, zobaczylam i moge spac spokojnie ;-)
 
Czesc wszystkim :) no my na carboot doszlismy dopiero po 10 i to byla szybka wycieczka.bylo 5 samochodow i to zostaly same z plytami albo jakimis gratami do majsterkowania. co do zebow to mi tez pare zebow na nitce zawisnelo ale wiekszosc sama wypadla ;)
 
hej mamuski my wlasnie wrocilismy Viki byla zachwycon a szczegolnie plaszczkami ktore nazywala cytuje hehhe ale duze ptaszki hehe .no ale niestety nie mam zawiele fotek bo moj M zapomnial naladowac aparat i wielka pupa bo sie tylko zezloscilam a takie widoki swietnie bylo takze zachecam bo warto dla dzieciaczkow wielka radocha .
 
Nie wiem czy pamietacie wiec przypominam, ze jutro jest AEROBIC dla dzieci. Sala w bibliotece na gorze. Zaczyna sie o 11, konczy 12. My idziemy pierwszy raz wiec nie wiem jak to tam wyglada.
Podobno dzieci maja niezla zabawe :-)
 
hallo mamuśki. Zębowa wróżka oczywiście była :-) Zostawiła tylko "piki" jak to Wiki mówi , o resztę drobnych mama na carboot potrzebowała :D . Ja poszłam tuż po 8 i trochę się obkupiłam :-)))) .Żadnej z Was nie spotkałam bo pewnie jeszcze w łóżeczkach byłyście hi hi. Może następny carboot będzie bardziej owocny dla Was drogie mamuśki :-) pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry