gastone
potrojna mama
Czesc dziewczynki! Co do ubierania to dam wam rade, nie przesadzajcie.Ja nie ubieralam na Maxa zbyt duzo.Musicie poprostu wyczuc pogode.Ja mialam spiworek do wozka, i w bardzo zimnie dni ubieralam rajstopki pod spodnie i kuteczke, ale nie za gruba bo te spiworki do wozkow sa cieple zwlaszza polarowe.Ja jestem przeciwniczka spiworkow dla dzieci.przynajmiej tutaj.Tu naprawde nie sa one potrzebne.W PL tak, bo zimy zrogie i mrozne a tu temperatura nigdy nie schodi ponizej zera.Normalny spiworek mozesz odpiac jak wchodzis do sklepu gdzi jest cieplo, a jak dziecko ma takiego pajacyka na sobie to sie biedne ugotuje.Ja dostalam w prezencie dwa pajacyki i odrazu oddalam.W kazdym razie musicie wyczuc podoge.Ostatnio wogole jak bylam w Polsce to bylam przeraona bo niektore matki polki przesadzaja 20 stopni a biedn dzieci w kurtkach, czapkach, upocone, a mamusia zadowolona.A na mnie patrzyli jak na idiotke bo moj max w sweterku i bez czapy.Mam tez tutaj taka sasiadke, ktora bez wzgledu czy lato czy zima, jej dziecko ma na sobie kurtke, czape, spiwor i czsem nawet jaknie pada folie.Ta dziewczyna ma cos chyba z glowa.No ale coz.Nie kazdy podchodzi do spraw wychowania i pielegnowania dzieci jak my dziewczyny! tyle .buziole dla was i maluchow!



! A teraz będziemy obserwować jak będzie się czuła po, dobrze, że teraz jest długi weekend ;-)!!! Jak coś mam męża do pomocy!