D
drozdusia
Gość
Krycha widzę że jednak odpuściłaś.w sumie to zrozumiałe bo zaraz lecicie do PL a to średnia przyjemność podróżować z chorym dzieckiem.w sumie to żadna
miejmy nadzieję że do wyjazdu jej przejdzie;-)

miejmy nadzieję że do wyjazdu jej przejdzie;-)
i samopoczucie tez
a to i tak nieuniknione
;-)
mi się aż wstyd przyznać ale nie robiłam dzisiaj obiadku.zostało mi trochę z wczoraj to będzie dla T jak wróci wieczorkiem-zresztą on je obiady w pracy.w sumie to nie rozumiem dlaczego je drugi obiad w domku