reklama

Mamy z Limerick

No i &%&^$#$
Nigdzie nie pojadę,bo J łaskawie zabrał karty i nawet na paliwko nie mam:(A sam mnie prosił jeszcze żewbym do argosa zajechała...ja mu pojadę-jak wróci będzie miał taką jazdę,że hej:(
 
reklama
lubiczanko zdarza sie ... ja kiedys mowilam D ze musze do lekarza jechac rano np
a on sobie wzial auto w ktorym jest fotelik i pojechal sobie do pracy bo pozniej wstal i by sie spoznil.... myslalam ze wyjde z siebie....:dry:

a ktore twoje dziecie jest chore?
 
a nobo widzisz... ja czytam jak taka polamana...
ty o zabkach pewnie i nurofenie, a ja o chorobie mysle....:baffled:

chyba sama musze dobrze wyzdrowiec...:-p
moja przestala sie przebudac.. na szczescie... tydzien mi starczy:-D
dzisiaj wstala dopiero o 6 wiec sie ciesze jeszcze kilka dni i zacznie jak dawniej 7-8:happy:
 
lubiczanko ojj ale to nie Twoja wina ze niestety wyszlo na to tak jakbys byla nie slowna ale przeciez nie jestes :) chlop jak zwykle winien wszystkiemu :P

alex u nas tez czysciutkie niebo bylo ale tylko na sekundke zaraz chmura sie urwala i zaczelo lac ;/

ja juz dom osprzatalam ojj a bylo co bylo obiad juz tez przygotowany teraz tylko trzeba czekac na chlopa :))
 
reklama
Dzień dobry
a co tu taka cisza???Na wakacje powyjeżdżałyście,czy jakie co???
Daniel znów w nocy kręcił się i jęczał-niestety nurofen nie pomógł...Nie wiem czy do GP z nim iść,czy co-bardziej bym się niepokoiła gdyby w ciągu dnia też marudził...
No nic-Udanego(i chyba słonecznego)dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry