reklama

mamy z norwegii

pamietam jak miał pierwszy raz anginę , to przez 4 dni utrzymaywała się gorączka , mimo a nybiotyku , masakra:-(
nie chce jesć , nie mam pomysła , co mu zrobić?
 
reklama
bardzo Ci wspolczuje, nawet nie wiem jak to jest bo moja jeszcze tak nie chorowala. Miala moze ze 2 razy goraczke miedzy 38 a 39, ale w ciagu jednego wieczora sobie z tym radzilysmy i rano byla juz zdrowa:tak: Tyle ze w czasie goraczki to sie przykleiala do mnie i chciala zeby z nia byc.

Dlatego nie mam porownania, ale jak byla tylko podziebiona to juz mi jej bylo szkoda, a co dopiero angina.....ale wszystko jeszcze przed nami. To taki urok dzieci, ze choruja:-(
 
Agathe a czy tu dzieciaki mniej chorują , ja mam takie wrażenie , że są bardziej odporne , śnieg na ulicy , deszcz leje , a widze dzieci i nawet niemowlaki bez czapeczek...:szok:

z moim cezarkiem to i ta inna istoria bo on ma zniszczony ukł. odponościowy przez refluks , więc wiem o co chodzi
 
nie wiem czy mniej choruja, ale pamietam jak tu przyjechalam to bylam w szoku, ze te dzieci sie tak w deszczu bawily!! Ale jak zaczelam pracowac w przedszkolu, to zrozumialam o co chodzi. Dzieci maja odpowiednie ubranie, ze napewno nie zmokna, tylko tyle ze na twarzy i raczkach. Nie zaleznie od pogody dzieci musialy byc na dworzu minimum 2 godzny dziennie, nawet w ulewe:szok:
Ale skoro tu tak pada w tej okolicy to musza sie te dzieci jakos przywyczaic zeby pozniej funkcjonowac jakos.

Nie wiem czy to ma jakies znaczenie, ale ja z moja wychodzilam na dwor niezaleznie od pogody. Karmilam ja piersia tez do 11 miesiaca zycia. Oczywiscie podawalam jej inne rzeczy od 6 miesiaca, ale piers tez dostawala. Warto podkreslic, ze ja do chorowitkow nie naleze....nie pamietam kiedy mialam cos takiego jak grype, moze na poczatku liceum, albo w podstawowce;-). Tak moze z dwa razy do roku lapie mnie lekkie przeziebienie, tzn. katar i stan podgoraczkowy, no moze lekki bol gardla. Rozprawiam sie z tym witamina C w przesiagu gora dwoch dni. Mam nadzieje ze mala odziedziczyla zdrowie po mnie:-), bo tatus regularnie ostatnio chorowal dwa razy do roku na grype albo zapalenie oskrzeli:sorry2:
 
Agathe tylko pozazdroscic takiego zdrowia. Ja tez raczej nie choruje, przynajmniej nic powaznego. Mysle ze jest cos w tym ze tu wiecej czasu dzieci spedzaja na dworze i nie sa przegrzewane, na pewno mniej choruja. My wczoraj bylismy znowu w szpitalu u pediatry. Znowu zadnych wiadomosci, wszystko w porzadku, tylko krew pobrali.
Wczoraj sypnal u nas snieg, chyba najwiecej w tym roku. Cale miasto sparalizowalo w poludnie, autobusy nie jezdzily, bo drogi biale. Po poludni wyszlo slonce i roztopilo, w nocy mroz i dzis mamy szklanke:no:
Daj znac Lilka co u lekarza i opierdzielaj ich do skotku, az przyjma
 
to wszystko zalezy od malej, nie wiem czemu ale ostatnio mi marudzi, taka delikatna sie zrobila, ze tylko usiadzie na pupie jak sie zachwieje i placze:-(

ale pytaj bo nawet jesli nie bede za 30 minut to odpowiem jak sie pojawie:-)
 
pisałaś , że pracowałas w przedszkolu , musialas mieć wykształcenie , czy na to nie patrzą ,. a co z językiem , angielski wystarczył? czy juz znałaś dobrze norweski.
 
Agathe tylko pozazdroscic takiego zdrowia. Ja tez raczej nie choruje, przynajmniej nic powaznego. Mysle ze jest cos w tym ze tu wiecej czasu dzieci spedzaja na dworze i nie sa przegrzewane, na pewno mniej choruja. My wczoraj bylismy znowu w szpitalu u pediatry. Znowu zadnych wiadomosci, wszystko w porzadku, tylko krew pobrali.
Wczoraj sypnal u nas snieg, chyba najwiecej w tym roku. Cale miasto sparalizowalo w poludnie, autobusy nie jezdzily, bo drogi biale. Po poludni wyszlo slonce i roztopilo, w nocy mroz i dzis mamy szklanke:no:
Daj znac Lilka co u lekarza i opierdzielaj ich do skotku, az przyjma

witaj Agnieszko , u nas świeci słonko , śnieg powoli topnieje , idealna pogoda na spacer:-)
a co do tyc badań to ciągnie sie tamta sprawa? TAM coś z moczem było nie tak ? to dobrze , że się unormwało... :tak:
 
reklama
hehe! agathe!! to pewnie nic powaznego! tylko normalne zachowania rosnåcej malej dziewuni - ma juz swoje lepsze, zle dni i muszki w nosie!! jak na prawdziwå Malutkå Krolewne przystalo!! :-)
hej ana! i co? jak u lekarza? a Ty lila (jest czwartek, czy moze idziesz jutro)?

jesli chodzi o to chorowanie tutaj i "zimny" wychow dzieci to zeczywiscie jest to normalne ze niezaleznie od pogody dzieciaczki idå na dwor. i choc czasami pogoda taka ze psa (wlasnie agathe co z tymi zdjeciami - psow!!) by sie nie wygonilo tutaj nie ma to zadnego znaczenia.. nawet Jorgeir sie smieje ze ja to pewnie na sznurku w domu uwiåze albo ubiore dzieciaczka tak ze bedzie mialo problemy z chodzeniem!! :-D i pewnie rzeczywiscie czasami bedziemy odmiennego zdania na temat pogody BO CZESTO jORGEIR UWAZA ZE TO JEDYNIE KWESTIA ODPOWIEDNIEGO UBRANIA..ale mysle ze to dobre jest bo prawdopodobnie rzeczywiscie ma to wplyw na uodpornienie sie ogranizmu..ja ogolnie pod kloszem chowana naleze do tych troszke chorowitkøw ale tutaj w Norwegii jednak troche sie uodpornilam!! pamietam jak przyjechalam 1-go lata.. tzn. w polowie maja.. pogoda zmienna na maxa - co chwile to padalo, to wychodzilo slonce.. ja pierwsze dni "po polsku", przeczekiwanie, siedzenie w domu, zmiana ubrania i obøwia.. a potem? pamietam - mialam takie sportowe sandaly!! ganialam w nich 24h, one tylko przemakaly a ja je suszylam albo w mokrych lub na pol wyschnietych smigalam.. przy koncowce sezonu przy kazdym zamoczeniu juz troszke wanialy, byly takie sliskie i sie rozpadaly (normalnie gubilam za sobå kawalki!!:-D)..ale bylo to CUDOWNE,NIEZAPOMNIANE LATO!! a potem jak mama miala przyjechac i mowilam zeby wziela jakies przeciwdeszczowe ubrania na co Ona ze najwyzaej przeczeka w domu na co ja ze w takim razie bedzie musiala przeczekac caly urlop.. i rzeczywiscie!! KOCHANE!! NIE SIEDZCIE W DOMU GDY NA DWORZE PLUCHA - WRAZ Z KROPLAMI DESZCZU PRZECIEKA PRZEZ PALCE ZYCIE - SZKODA KAZDEJ CHWILI!! poprostu nie zalujcie kaski - kupcie sobie i dzieciom plaszczyki i spodenki przeciwdeszczowe oraz kolorowe kalosze i DO ZABAWY!!

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry