reklama

mamy z norwegii

ja z goråcym mlekiem problemow nie mam.. i za dzieciaka tez - na stolowce i swietlicy ladnie wypijalam. :tak:do tej pory lubie i kozuchy zjadam tez!! zawsze obrzydza to mojå Mame!! :-D:-D

dziewczyny? to jak? Wy chodzilyscie do jednej szkoly? :-) a jak ze zdjeciami? widzialyscie sie? i poznajecie - gdzies chociazby z ulicy? :-)
 
reklama
ja z goråcym mlekiem problemow nie mam.. i za dzieciaka tez - na stolowce i swietlicy ladnie wypijalam. :tak:do tej pory lubie i kozuchy zjadam tez!! zawsze obrzydza to mojå Mame!! :-D:-D

dziewczyny? to jak? Wy chodzilyscie do jednej szkoly? :-) a jak ze zdjeciami? widzialyscie sie? i poznajecie - gdzies chociazby z ulicy? :-)

tylko przez półtora roku bo potem wybudowali bliżej mnie nową szkółkę, ale ja nie wiem jak sąsiadką wygłąda, możliwe , że z widzenia , ja chyba małolata jestem do Agnieszki;-)
 
ja tez zapachu ryb nie za bardzo (wogole zawsze byl w domu problem z jedzeniem przeze mnie ryb..ilez to mojego placzu, a krzyku i szantazu ze strony Mamy..dopiero w Norge nauczylam sie jesc - ALE TEZ NIE WSZYSTKIE).. ale najbardziej to wania jak Jorgeir ugotuje mi jednå z tutejszych potraw - wedzona "blå kveite" (nazwa ryby) ugotowana.. dopoki nie wymyjesz garnkow i nie wyrzucisz osci normalnie w domu jest MASAKRA!! :-D
 
ooo.. agnieszki juz nie ma.. to ile aga ma lat? zeby nie bylo ze ja bezczelna jestem to sama sie przyznam i powiem ze ja jestem rocznik `80! z 4lipca! - pewnie juz to pisalam ale - tak bardzo bym chciala zeby Dzidzia sprawila mi urodzinowy prezent!! :rolleyes: (ana - my prawie rowiesnice!)..

..a jeszcze wracajåc do ryb - jest cos co w nich uwielbiam!! - LOWIC!! mam na swoim koncie kilka pokaznych sztuk!! m.in. wegorze i wilk morski (nor."steinbit") - paskudna, glebinowa ryba z ogromnymi zebiskami!
qrcze - wkleilabym Wam jakies zdjecia i pokazala ale nie mam nic w kompie - wszystko u mamy na plytach w PL.. :-(


 
Cezary sam zasnąłllllll:-D
myślałam , że będe musiala mu przez godzine śpiewac:-)
no to mam z głowy
a co do wieku to chyba starsz o rok albo dwa , ale nie pamietam czy pisała , czy tak sobie ubzdurałam jutro poczyta nasza bzdury i odpisze;-)

ja kiedyś łowilam , u dało mi się tylko raz węgorza, a potem nic , tutaj mąż jeździł na ryby i podobno dobre okazy , ale nie jestem dobra w ich nazywaniu. a tobie gratuluje , ty chyba taka dusza renesansowa:-D od haftowania w bujanym fotelu , po tańce szarpańe i skończywszy na łowiectwie, naprawde podziwiam
ja haftowałam mając 15 lat potem tańce szarpańce , i matka polka:-(
 
wiecie co cos jest z tymi butami,,,, jak sie przeprowadzama tutaj w 2005 roku, to i tak przebralam polowe butow, ale ja maz zobaczyl dwa kartony tylko z butami to nie wiedzial czy sie smiac czy plakac:laugh2:

ale tutaj to troche przestalam kupowac, bo nie dokonca mi sie tutaj buty podobaja pod wzgledem kroju i wykonania. Ale buty sportowe tutaj kupuje. Jak jestem w Polsce to zawsze cos fajnego upoluje:-)
 
plonskasia ja jestem z 82 rocznika. Moja mala miala mi zrobic prezent na urodziny, bo mialam date na 25 stycznia, a ja mam 26 stycznia. Niestety zdecydowala sie nie zaliczyc moich urodzin. Myslelismy ze moze w takim razie na meza urodziny - 1 luty, ale takze nie zawitala - moze chciala zeby bylo sprawiedliwie;-)

urodzila sie 11 dni po terminie 7 lutego, 9 mialam miec wywolywany. Jak widac od samego poczatku nie daje innym o sobie decydowac i sama podjela decyzje kiedy zawita do nas:-D
 
reklama
ja tu też w sportowych biegam, jak taki dziad przeszłam w N metamorfozę:szok:

zreztą jak cezary sie pojawil to obcasy sie schowały do pawlacza :-( i jestem teraz dresiarą, ale marzą mi się takie czerwone i oliwkowe na obcasiku, z odkrytymi paluszkami ahhh:-D

piszecie o tych datach , a to dziwne ja tez czekalam na swoją date , bo mial sie ur 21 lis a ja 25 no ale urodzil się o wiele wcześniej , taki niecierpliwy

zdjęcie Kasia dodała , ale piesiu....slodziutki no i pani tyżżżż
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry