• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamy z norwegii

nie martw sie.. i przedszkolem i Cezarkiem. jak widzisz tampeza ma podobnie..mysle, ze dzieci tak majå - przychodzi czas urwisostwa. moze poprostu delikatnie zwracaj uwage, bez krzyku ale nie odpuszczaj..ciezko mi tutaj cokolwiek doradzic i sama nie wiem jak zachowam sie za rok,czy dwa.. z obserwacji widze ze tutaj na wiele sie przyzwala i nie zwraca uwagi - krzyki, placz..ale jak juz dochodzi do czegos powazniejszego to raczej tlumaczeniem..a moze i byc w tym troche dlatego ze "nasze" Dzieciaczki så z innej gliny lepione.. geny jednak robiå swoje..a my mamy inne niz Skandynawowie, tak jak inne od Naszych majå dzieci z innej czeci Globu.. ;-)
 
reklama
oj moja tez zaczela rozrabiac, wiec to chyba normalny etap rozwoju;-) wczesniej to jakby dziecka w domu nie bylo, sama sie soba zajmowala, sama zasypiala. A teraz jak cos nie idzie po jej mysli to sie strasznie drze i az piesci ze zlosci zaciska. Jak sobie ubuzdura ze bedzie sie wspinac po schodach to nic nie jest jej w stanie zatrzymac,,,,, a jak nie to krzyk i awantura.

Poza tym caly czas chce byc na dworzu. Moze to i dobrze, ale tu gdzie jestem to poza sezonem to nie ma co robic. Brakuje mi placy zabaw i przede wszystkim norweskich otwartych przedszkol. Jak tylko wroce to bede ja brala. Na przeciw domu mam jedno 2 razy w tygodniu, a kilka kilometrow dalej otwarte codziennie. Jej sie poprostu zaczyna nudzic. Ale za tydzien przyjezdza tutaja moi przyjaciele z maluchem o 3 tygodnie starszym to sie beda bawic.

Siedze teraz na wybrzezu, bo chcialam troche spedzic czasu z tata, ale 28 kwietnia uderzam na Warszawe, to sie bedzie duzo dzialo. Bo nie dosc ze mam duzo do zalatwienia, to jeszcze wszyscy przyjaciele sa tam. Bedzie fajnie. Zazwyczaj tam spedzam czas jak jestem w Polsce. Ale dziadek tak wniebowziety, ze szkoda mi wyjezdzac narazie.:tak:
 
no ja juz po wizytacji , bardzo miły dyrektor , jeśli tak go można nazwac , podoba mi sie cała placówka i ich progarm dydaktyczny, mam nadzieje , że cezary będzie dobrze się tam czuł , jedyne co mnie martwi , to , że jest jedenym obcokrajowcem , mam nadzieje , ze to nie będzie miał wpływu na relacje między dzieciakami:-(. będe z nim przez pierwsze 3 dni a potem szkoła życia :-D, mam nadzieje , że sie przyzwyczai , ale z tego co widziałam , to nie interesowało go za bardzo gdzie jest mama i tata jak wypuścił sie w plener.....

Agathe jeśli moge spytac , gdzie jesteś na wybrzeżu?
 
Czesc dziewczyny
Kasia zgadzam sie z Lilka kup C, a w obwodzie to chyba zalezy na ktore spinki zapinasz, lepiej zostawic troszke luzu.
Lilka zabawka chyba najlepsza, jakby sie dublowaly to mozna zawsze wymienic.
Ana mie sie wydaje ze nie ma co reagowac na te ich zlosci, dopuki nie bije nikogo, no i samemu nie mozna krzyczec choc wiem ze ciezko. Jak zacznie chodzic do przedszkola to tez pewnie bedzie lepiej.
Agathe, fajnie w PL jaka macie pogode? Tu prawdziwa wiosna. Fajnie ze spotkasz sie ze znajomymi
My dzis zaliczylismy przedszkole, moge byc dumna z mojego dziecka, nikogo nie pobila ani nie pogryzla:-p. Jutro znowu wybieramy sie na spotkanie, tym razem do centrum handlowego. Maja tam jakis plac zabaw dla dzieci.
Mam nadzieje, ze bede sie lepiej czula niz dzis, bo czyms sie znowu zatrulam, a krewetek nie jadlam:sorry2:
 
hej no wiesz troche jestem panikara , ale mam dziwne wrażenie , że on troche przesadza, łapki mu latają , tłumaczę , pokazuje , ze nie wolno , to juz troche trwa , dlatego tak panikuję.
 
Moja bardziej gryzie ze zlosci, wczoraj probowala lizac moje kapcie, kiedy pare razy jej powiedzialam nie, to sie wsciekla i ze zloscia caly chciala wpakowac do buzi:-D
 
Moja bardziej gryzie ze zlosci, wczoraj probowala lizac moje kapcie, kiedy pare razy jej powiedzialam nie, to sie wsciekla i ze zloscia caly chciala wpakowac do buzi:-D



emocje39.gif
 
dokladnie w malej turystycznej miejscowosci Debki. Jest to jakies 50 km do Gdyni w strone otwatego morza. Kilka kilometrow na zachod od Wladyslawowa wzdluz wybrzeza.:-)
 
Tampeza nic mi nie mow o pogodzie, bo mnie szlak trafia, chyba zabralam ta norweska pogode ze soba:zawstydzona/y:


ja sie coraz bardziej przekonuje ze takie akcje jak macie z dziecmi to normalny okres w rozwoju, moja tez sie niezle ostatnio we znaki nam daje:szok: jak jej czegos nie pozwalam to zaciska tak mocno piesci ze zastnawiam sie czy jej krew nie poplynie spod paznokci:-) no i wygina sie,,, kladzie na podlodze,,,,,potrafi sie zamachnac reka na mnie,,,,,:angry:

ale tutaj mam trudniej, bo jest dziadek, ktory jest za miekki dla niej. Jak wroce do domu, to poprostu nawet nie bede na nia patrzec jak sie bedzie tak zachowywala. Teraz mowie do mojego taty zeby tez tak robil, ale on po 30 sekunach zaczyna do niej mowic,.....no nic z dziadkiem i wnuczka na raz to sie nie da walczyc:crazy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry