plonskasia
ma.Muśka e.Miśki :)
nie martw sie.. i przedszkolem i Cezarkiem. jak widzisz tampeza ma podobnie..mysle, ze dzieci tak majå - przychodzi czas urwisostwa. moze poprostu delikatnie zwracaj uwage, bez krzyku ale nie odpuszczaj..ciezko mi tutaj cokolwiek doradzic i sama nie wiem jak zachowam sie za rok,czy dwa.. z obserwacji widze ze tutaj na wiele sie przyzwala i nie zwraca uwagi - krzyki, placz..ale jak juz dochodzi do czegos powazniejszego to raczej tlumaczeniem..a moze i byc w tym troche dlatego ze "nasze" Dzieciaczki så z innej gliny lepione.. geny jednak robiå swoje..a my mamy inne niz Skandynawowie, tak jak inne od Naszych majå dzieci z innej czeci Globu.. ;-)

, mam nadzieje , że sie przyzwyczai , ale z tego co widziałam , to nie interesowało go za bardzo gdzie jest mama i tata jak wypuścił sie w plener.....
. Jutro znowu wybieramy sie na spotkanie, tym razem do centrum handlowego. Maja tam jakis plac zabaw dla dzieci.
jak jej czegos nie pozwalam to zaciska tak mocno piesci ze zastnawiam sie czy jej krew nie poplynie spod paznokci:-) no i wygina sie,,, kladzie na podlodze,,,,,potrafi sie zamachnac reka na mnie,,,,,
