Dwie dziewczynki podobno fajnie się chowają. A to zdjęcie też jest suuper

.
Wogóle położna była super, wszystko mówiła i tłumaczyła. A zdjęc mam chyba z 8. Śmiała się bo mała akurat sobie "pływała" i nie było problemu ze zmierzeniem części ciała, ma długie nóżki. A imię wybrane to "Maya", na razie chyba że wpadnie nam do ucha inne :-). A czapeczki mogę kupowac na 17 cm, nawet to mi już powiedziała. Suuper babeczka. Agata mam nadzieję że też trafisz na fajną babkę :-).
Ja miałam badania w szpitalu Haukedal Hospital w Bergen, tylko że prawie nie zdążyliśmy na badanie bo nie mogliśmy znaleśc budynku

. To jest normalne osiedle szpitalne

. Tam jest wszystko od porodówki po dom starców i cmentarz

.
Mój Mąż był pod Wielkim wrażeniem:-), a Nati wciąż powtarzała i pokazywała "tam jest dzidzia !" Nawet mam jedno zdjęcie w 3D. Tylko buźkę ma zniekształconą bo pępowina biegła po środku buźki.
A Tomek (mąż) ma już bzika na punkcie łóżeczka, wózka, fotelika itp. SZOOK
Nawet gorzej się zachowuje niż ja, biegał po sklepie i wołał mnie :-). Ale fajnie bo w pierwszej ciąży to nie chciał iść na usg, a w sklepach to też tak dziwnie, a teraz to mogę z Nim chodzić

.
Po wizycie pojechaliśmy kupic Natalce prezent na dzien dziecka bo moj pracuje do 20 i nie bedzie kiedy jechac. No i lataliśmy po 2 sklepach 3 godz w sumie i kupiliśmy jej namiot, nic innego nie przyszło nam do głowy, bo lego duplo nie chciała

. A i sandałki kupiłam za 130 nok, ale mi się udało :-).