reklama

mamy z norwegii

wiesz Tampeza o tym ze jak ja puscisz na nawet na dwa dni, to ci zabieraja jakas czesc kontantstøte. Ja dlatego narazie nie puszcze malej, bo zabiora mi to i jeszcze oplata za przedszkole, to drogo wyjdzie, przy scenariuszu ze ja i tak i tak jestem w domu i nie pracuje teraz:-(
Tak wiem o tym, ale moja mala uwielbia dzieci, a obawiam sie ze nie bede miala czasu z 2 tak codziennie kursowac do przedszkoli, poza tym pewnie na poczatku bede zmeczona i chcialabym pospac w kazdej mozliwej chwili
 
reklama
pewnie rozwiazanie super,,,, ja z moja tez staram sie wychodzic ile sie da bo sie nudzi w domu.... ale juz powiedzialam temu mojemu ze na poczatku szczegolnie to jest jego broszka zabrac dziecko z domu na powietrze zebym mogla odpoczac, a poza tym drugie tez bedzie potrzebowalo mamy i to calkiem sporo na poczatku.
Ale Sandra znowu juz jest w takim wieku ze to nie musi byc sama z ktora wychodzi z domu, macha mi raczka na dowidzenie i cala w skowronkach ze moze poprostu wyjsc:-)

maz tez cwiczy na silownio 600 metrow od domu a oni maja tam tzw. barneparkering, czyli opieka nad dziecmi gdy ty trenujesz i tam tez chetnie sobie chodzi:tak:
 
My mamy 5 metrow do fjordu z jednej strony domu i 5 metrow do ulicy wiec nawet nie bardzo jest jak wyjsc do ogrodu z dwojka. Moj tez oczywiscie wie ze bedzie musial zajac sie wiecej mala i z checia to zrobi tylko on pracuje prawiec cale dnie i to 7 w tygodniu wiec i tak opieka bedzie bardziej na mojej glowie.
 
oj, to bedziesz miala ciekawie czasem, ale damy rade,,, ja mam niby ogrod, ale wlasicieli, ktorzy maja mnostwo fiks idei, wiec wole zabrac ja 200 metrow dalej na plac zabaw. Oni maja np, tak idealnie przystrzyzona trawe, ze strach po niej chodzic, sami tez raczej siedza na tarasie i na nia patrza,,, nawet nie chce mi sie myslec ze moja moglaby tam ja zaczac wyrywac, czy zeby postawic tam dmuchany basen w ciagu dnia zeby sie kapala:baffled:

znowu okolo 800 metrow od nas jest duza przestrzen ze sporym placem zabaw i mnostwo trawy do biegania a obok kapielisko dla dzieci, wiec tam raczej z nia chodze. Fajnie bo ktos usypal z kamieni taki jakby brodzik gdzie jest plytko i ze dzieci nie wyjda sobie glebiej, ale to raczej dla takich 4-5 latkow, bo takiego malucha jak moj to trzeba pilnowac ciagle, ale fajnie ze cos takiego jest. Dzieki tym kamieniom tez zadne rosliny nie wplywaja:tak:
 
To niezlych masz tych sasiadow, tylko patrza na trawe:-D
Fajnie ze masz takie miejsca zeby pojsc kolo siebie, tutaj jest tylko plac zabaw na terenie szkoly i przedszkola. Teraz po zamknieciu mozna pojsc z dziecmi sie pobawic, ale jesienia jak bedzie sie szybko robilo ciemno to juz nie bardzo. Dlatego jak pisalam prawie codziennie jezdzimy do miasta, albo do innych dzieci, albo chociaz na spacer
 
ja tez staram sie gdzies ja wozic bo otwarte przedszkole jest tylko 2 razy w tygodniu, a na placach zabaw pustki jak na odludziu:crazy:

lubie ja zabierac do sandve parku w sandnes bo tam zawsze sa dzieci w tygodniu, ale tez raczej po 14 to sie zwijaja na obiadki itp, a potem pojawiaja sie moz troche popoludniu. Tak czy tak staram sie zeby byla na dworzu i wychasala ta swoja energie
 
my w sumie tez moglibyśmy poczekać z tym przedszkolem bo kasy więcej sie wyda.
ale z drugiej strony jak patrze jak sie nudzi z nami to nie będę żałowała tych pieniędzy.
mamy na razie 22,5 godz tyg, ale będziemy chcieli zwiększyć na cały etat :-D

I znowu mam nerwa!!!!:wściekła/y:!!!!
wyobraźcie sobie że w pażdzierniku na tydzien przyjeżdża teściówka plus szwagierka!!!
jakieś 15 min temu teściu kupił jej bilet!!! Co oni sonie myślą, że ja będę je niańczyła czy co?? Bo na pewno mi nie pomogą tylko będą mnie wkurzać :angry:!!!
Nie po to wyjeżdżaliśmy z drugiej strony z Polski żeby tutaj mięć non stop zejściówkę i szwagierkę na głowie!!
NAWET SIĘ NIE SPYTALI CZY MOGĄ!!!Qwa!!!
i jak tutaj by spokojną:baffled:

co za święte krowy!!! jak można być takim egoistą, tylko o sobie myślec!!!
 
szok,,, poprostu kupili sobie bilety i przyjezdzaja:szok: kurcze mam farta ze u mnie z rodziny nikt tak nie robi mi niespodzianek:wściekła/y:

jak tata przyjezdza to ja czesto mu kupuje bilet na wtedy kiedy chce i na tyle ile chce:-)

szczerze wspolczuje:-(
 
:-(i co ja teraz mam zrobić:baffled: nawet nie ja tylko MY bo Tomkowi to tez sie nie uśmiecha!! Mam nadzieje ze teścia wywalimy z naszego mieszkania do porodu!!!
on bierze urlpo w sierpniu wiec mu powiemy po powrocie że ma stąd spadać!!!
jedyne wyjscie!!!
albo powiem tym wrednym małpom żę nie życzę sobie ich obecności gdy ja będę najprawdopodobniej już po porodzie!!!
bo mają od 27.10 do 3.11 bilety a ja mam termin na 20. 10!!!
już mam noc z głowy:-(
suuper
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry