reklama

mamy z norwegii

ooooo ja tez moge pisac:happy:

tylko na stronie wszystko poszlo polowe na dol i jest taka biala plama,, ale coz.

Chcialam sie pochwalic ze mala mi spala od 21 do 9 rano:tak:

ja po sniadanku i maz mnie namawia zebym poszla sobie zrobic sjeste no bo potem jak spie pozno to zasnac nie moge wieczorem... moze i ma racje, czasem mu sie to zdarza:-)
 
reklama
Marta ja bylam na przymusowym odwyku bo wlasnie tak pusto bylo;-) ale wykorzystalam ten czas na robienie kopytek, wiec juz sie napchalismy ja sobie tak duuuuuuuuzo cebulki zrobilam, bo jak sie urodzi mlody do nie wiadomo jak bedzie z cebulka;-)

a wogole to mam ochote na posprzatanie mieszkania, bo rusza mnie ten syf, ale nie do konca pewna jestem czy mi sie chce:-p chyba musze poprostu zaczac to sie rozkrece:tak:
 
no Agata o 20 zaczynanie sprzatania...nono...je sie jutro wezme bo wymiekam normalnie, nic mi sie nie chce
ale wczorajsie spakowalam :szok::tak: w koncu...hihi
a dzisaj bylismy zobaczyc gdzier jest kvinne kliniken i juz wiemy :tak::-D...ufff...ale czasu nie zmeirzylismy cholipcia...ale zeby dojechac do szpitala trzeba przejechac prze glowna ulice w Bergen Danmarkplass a tam w szczycie to do szpitala dojade moze w 40 min jak nie wiecej...mamnadzieje ze nie zaczne rodzic w samochodzie :-D...
Na klacje zrobilismy sobie pizze, kupilismy ciasto, sos, ser i wogole...ale dobrz byla :-p...a teraz filmik takze bede po 22 :tak:
Milego woeczorku albo sprzatania :-D
 
40 minut to tak nie bardzo blisko ale nie tak bardzo daleko jak na Norwegie.

Ze sprzatania nic nie wyszlo bo maz zarzucil film. Ale denerwuje mnie ostro wiec nadejdzie czas na sprzatanie.

Moja nie chciala spac w dzien, ale padla sama o 15 to pozwolilam jej spac tylko godzinke. Myje teraz zeby i poloze ja, ale kurcze wogole na zmeczona nie wyglada:baffled:
 
witajcie kobiety,
mnie też wątek znikł i już szukałam pomocy ale dzisiaj wszystko wróciło do normy- i całe szczęście.
Chciałam się pochwalić, że dostałam się do dr.Czarneckiego i jestem już po pierwszej wizycie. Wszystko przebiegło sprawnie i sympatycznie a ja jestem przeszczęśliwa, bo czuję się lekko bezpieczniej mimo, że cała ta wizyta to taka śmieszna troszke. A najzabawniejsza jest metrówka i mierzenie brzucha - nie powstrzymałam śmiechu:-D Także Agato nie było tak tragicznie z tym oczekiwaniem i teraz jestem spokojna- następna wizyta też umówiona. Teraz czas na położną.
Dziękuję Wam za wsparcie i obiecuję aktywnie uczestniczyć na forum.
 
wiesz zeby dostac sie na jednorazowa wizyte to mowilam ze da sie, oczekiwanie jest dlugie zeby wpisac sie na liste stalych pacjentow, ale moja znajoma do niego chodzila dlugo bez takiego wpisu.

A to mierzenie tez mnie smieszylo na poczatku:tak:
 
wiesz Agato, ja się obawiałam, że za te wizyty będę musiała płacić skoro nie mam numeru personalnego i pozwolenia na pobyt ale dr mnie poinformował, że skoro czekam na dokumenty, to wszystko jest w porządku.
 
reklama
no to super......

nie placisz bo jestes w ciazy i sie nie placi. Z polozna tez nie powinno byc problemu. Zobacz tylko gdzie jest twoj rejon, albo poprostu idz do pierszej lepszej helsestasjon (przychodnia dla dzieci i mlodzierzy) i sie zapytaj. Czasem polozne przyjmuja wlasnie tam (jak u mnie), czasem przy gabinecie ginekologicznym, a czasem w zupelnie innym miejscu, ale tam w tym helsestasjon napewno beda wiedzieli gdzie masz isc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry