reklama

mamy z norwegii

wiesz co ja ogladalam w telewizji test kombinezowonow. Robili na dzieciach w przedszkolu. Oczywiscie wszyscy spekulowali ze ten najdrozszy co sie nazywa jakos reimar czy cos w tym stylue bedzie najlepszy, a wygral z LINDEXU za 600 koron:tak:

brali pod uwage przede wszystkim zeby dziecku bylo sucho, potem cieplo, a potem jak sie zuzywa na zjezdzalniach itp.
 
reklama
dziewczyny nie wiem czy to nie falszywy alarm, ale jakos dziwnie zaczelam sie pocic przed chwila i pobolewalo mnie podbrzusze:szok: nie wiem czy sobie nie dogodzilam tym spacerem z mala:baffled:

jak narazie to tylko lekkie odczucia wiec moze byc falszywy alarm, ale mala zaraz do mycia, kolacja i spac,, a ja sie chyba poloze....

znajomi w razie czego w gotowosci, zazdwonie tez do tesciow jakby co ale oni jakos tak mieli wyjezdzac:crazy:

tylko bez paniki bo jak narazie to siedze spokojnie na sofie i zaraz biore sie za mycie malej,,, to tylko takie dziwne poty:szok:
 
no no Agata jeszcze mie wyprzedzisz :-D hihi ale ja tez miala takie skurcze i dziwnie goraco mi sie robilo pare dni temu a teraz cisza jak makiem zasial
mnie tylko wkurzaja bole glowy tam z tylu (malego mozdzku) i to czasemtak zlapie ze glowa nie moge ruszyc, pewnie to przez toze Maya juz dlugo uciska na nerwy krzyzowe...
Moja juz chrapie...Tomek bedzie mecz ogladal bo wikingi dzisiaj graja a ja zaraz ide pod prysznic...ogolic sie, wlosy umyc...oglne przygotowania:tak:
 
Marta mi przeszlo, to tylko tak nagle, chyba dlatego ze zmeczona bylam caly dzien i na kawie jechalam, do tego wkurzalam sie na meza, nie mowiac juz o tym spacerze. Fakt ze mi dobrze zrobil, ale wiecie to gorki tutaj i pod koniec mala w wozku to nie ma lekko.

Moja lezy w lozku, jeszcze chwile temu sie lekko buntowala.

Jak mnie chwilowo zlapal bol podbrzusza to pierwsze co pomyslalam to to, ze moze jeszcze jednak nie chce rodzic:-D no i mala byla ze mna w lazience a ja bardzo agresywna jestem jak mnie cos boli a tu ktos cos natretnie ode mnie chce.... no i tym bardziej ze chciala paste na szczoteczke do zebow, ale jej ciagle bylo za malo....... w takich sytuacjach to lepiej z daleka ode mnie:szok:

wiecie ze mna to maz chce byc bo ja tak naprawde zawsze tak mialam ze jak mnie cos bolalo to wolalam zeby wszyscy trzymali sie z daleka.... taki dziwny typ ze mnie:baffled:
 
jak mnie cos boli to tez jakos nie umiem byc mila...i jeszcze jak ktos nie rozumie co to jest za bol to tymbardziej mnie naladowuje wscieklizna...dlatego moj nie chce byc ze mna przy porodzie...raz ze jestem nieprzyjemna a dwa ze nie chce widziec jak sie mecze..oh jakion kochany :-D
 
oj ja tez nie jestem mila, ale jak tu byc milym jak cie tak napierdziala:crazy:

a tak wogole to ja bylam przeciwna zeby maz byl ze mna przy pierwszym porodzie, ale w koncu tu taka kultura i na koniec doszlam do wniosku ze mi wszystko jedno, jego sprawa. I z doswiadczenia bylo tak jak myslalam ja bylam zupelnie w innym swiecie i wogole nie wiele co pamietam, a co on tam robil to nie do konca wogole jarzylam. Wiadomo byl ze mna, dawal pic, wspieral.... tylko ze ja wogole nic nie pamietam. Dlatego wiem ze dla niektorych kobiet to jest wazne, ale sorry ja moglabym rodzic sama. No moze fajnie byc razem juz po porodzie...


ja wogole taki dziwny typ jestem,, wychowana z chlopakami i nie moglam okazywac za bardzo slabosci bo bylam dyskwalifikowana:-D

koncentruje sie bardziej na bolu i zadaniu niz na tym co sie dzieje wokol;-)
 
ja np nie lubie jak mi ktos rozkazuje albo narzuca mi cos...ale to nie znaczy ze to ja znowu lubie byc ta u gory...najlepiej lubie byc w zespole,w grupie gdzie kazdy cos wnosi i dzialamy w grupie...ja mjoe malzenstwo tez traktuje jako "zespol" chociaz czasem to ja musze byc tym kto ma wazniejsze zdanie a czasem Tomek...
a co do porodow rodzinnych to tutaj mi tlumaczona ze to wieloletnia tradycja i wogole...moze i tak ale nie kazdy facet chce widziec "wielkie cos" co sie nazywa pochwa i wogole tego nie przypomina :baffled:..ja znam przypadki ze ludki sie rozstawali albo rozwod brali juz nie mowie ze facet wogole nie "dotknal"swojej kobietki
A dla mnie najwazniejsze to : urodzic...najwazniejszy prirytet a reszta to mnie gila...:-D:tak:
Agata i jakie imie zostalo dla Synusia?

Lilka napisz jak tam pecherz Gabrielka? rozumiem ze wszytko dobrze skoro nie piszesz :tak:
 
Ostatnia edycja:
Marta ja tez nie jestem jakas bardzo zadzaca sie, ale w takich sytuacjach jest innaczej. Poprostu zamykam sie w sobie i chce zeby poprostu to sie skonczylo. Moze to i blad ale tak zareagowalam ostatnio:baffled:

ja tez uwazam ze nie kazdy sie do tego nadaje i ja kazalam mojemu stac przy glowie ze mna skoro juz tak bardzo sie uparl ze chce byc ze mna..... ale tutaj to masakra nie jestes prawdziwym facetem jak nie byles przy porodzie - beznadzieja:crazy:

to powinna byc wspolna decyzja....

a my w malzenstwie mamy niektore rzeczy ostro podzielone kto gdzie decyduje, a sa rzeczy ktore decydujemy razem. Kazdy musi sobie sam ulozyc tak jak obojgu pasuje:tak:
 
reklama
bardzo dziwny:baffled:

dla mnie prawdziwy facet to taki ktory potrafi poradzic sobie w roznych sytuacjach i wesprze mnie gdy ja nie dam rady,,, a porod,,, to zupelnie inna sprawa...

ja lece bo nie moge zasnac, ale im wczesniej sie poloze to moze wczesniej zasne,,, katuje sie polskimi krzyzowkami do 2-3 w nocy ostatnio, lepsze to niz patrzenie w sufit.


trzymam kciuki Marta za ciebie i spokojnej nocy:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry