reklama

mamy z norwegii

coś na rozgrzanie i rozruszanie:rofl2:

8g5n2b4.jpg
 
reklama
wiajcie dziewczyny!
a czy moze zna ktoras z was polskiego ginekologa w kristiansand albo w okolicach?i jak tu jest ze szczepieniami noworodkow/.bede wdzieczna za odpowiedz:-)
ups chyba nie tu na forum napisalam ale nieszkodzi moze ktporas z was jednak bedzie posadala takowa woiedze o ktora pytam
 
Ostatnia edycja:
czesc, a ja dopiero wstalam;-)

Lilka co do karminienia to tez tupet:crazy: i skoro takie madre sa, to mozeby tak poczytaly ze po roku mleko matki ogolnie traci swoje wartosci i karminie powyzej roku jest tylko i wylacznie przyjemnoscia jezeli ktos czerpie z tego przyjemnosc:baffled:

ja mialam tylko jedno dziecko i Sandra nie byla tak bardzo przywiazana do piersi szczegolnie pozniej gdy posmakowala stalego pokarmu i i tak jest dla mnie wczynynem ze karmilam ja do 11 miesiaca:szok: fakt ze pod koniec to tylko tylko rano i do spania, ale i tak mnie to meczylo osobisci.

Teraz nie bede taka fundementalistka i jak bede miala dosc to poprostu przestane i niczyja to sprawa, a szczegolnie jakis pokreconych bab, ktore karmily po 3-4 lata to chore jest:angry: psycholodzy mowia ze dziecko nie powinno pamietac wogole tego:wściekła/y: ale nic sa ludzie i taborety:crazy:

Ide chyba na jakies sniadanko;-)
 
wiajcie dziewczyny!
a czy moze zna ktoras z was polskiego ginekologa w kristiansand albo w okolicach?i jak tu jest ze szczepieniami noworodkow/.bede wdzieczna za odpowiedz:-)
ups chyba nie tu na forum napisalam ale nieszkodzi moze ktporas z was jednak bedzie posadala takowa woiedze o ktora pytam
ja nie mam pojecia co do lekarza, ale jest jesdna mama z Twojej miejscowości , więc moze ona ci pomoże, musisz do nas częściej zaglądac , bo Izy nie ma codziennie, możesz też sprawdzic na tym forum:
http://www.forumnorwegia.net/index.php?sid=e94510b9bda75a2eeb59eeb63214ed1a

co do szczepień idź do swojej pielęniarki "środowiskowej" , ona zakłada karte dziecku i je szczepi, moja ma swoja siedzibe w przychodni , do której należę.
pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Agata jesteś?bo lampka mi się świeci, że tak:-D

jak dzionek? mąż dał ci się wyspac?;-)
U mnie paskudnej pogody ciąg dalszy , no mówie Wam okropnie wieje , drzwi same szaleją....
nie wiem czy wsopminałam Wam przed wakacjami , że jak wróce we wrześniu mieliśmy sie przeprowadzic do nowego mieszkania , ktore remontuje nas obecny wlaściciel, daleko nie byłaby ta przeprowadzka , bo za ścianą:) ale chodzilo mi o to , że świerze , większe, i przepiekne....no ale cały plan upadł , bo facet nie mial czasu na jego robienie , Polak , ktory mu pomagał zachorował i od czerwca stoi puste i w rozbórce.....teraz podglądam za okna i widzę , że coś tam skrobie.....fajnie byłoby zmienic nasze mieszkanie , ale teraz to nie wiem co temu mojemu mężowi chodzi po głowie....wczoraj doszliśmy w końcu do porozumienia....ale i tak zimnoooo
 
Ostatnia edycja:
jestem ale tak chwilowo, bo probuje uspac mala, ale ona sie nie daje:crazy: kurcze jak teraz nie przespi sie godzinke to nie dotrwa do wieczora padnie gdzies i bedzie akcja do polnocy:wściekła/y:

u nas tez pogoda kiepska, nie bylam na dworzu, ale widze ze chlapie i szarowa jest:baffled: ale nic jesien jak nic. Jezeli uda mala padnie bo oczy trze tylko walczy nadal to moze pojechalabym potem do polskiego sklepu kupic sobie kawe dobra, bo ta pogada mnie wykancza. Spalam do 11 i znowu mi sie oczy kleja. Ta norweska to jeszcze podchodzi mi ale musze robic w takim specjalnym dzbanku, a mi sie nie chce, potem zawsze zostaje, a nienawidze wyrzucac:baffled: tak czesto potrzebuje sobie kawe na szybko zrobic tak zalac i juz, a tu dupa... te rozpuszczalne mi jakos nie przechodza, tyle lat pilam, a teraz jak zaszlam w ciaze to mi spalenizna jada i nie moge:baffled:
 
Hej hej...
ja wstalam z drzemki...ja juz powoli dostake pierd....Sluchajcie wczoraj mialam skurcze takie juz normalne co 15 min i trwaly ponad minute...juz cala happy bylam i wogole...ale skonczylam ogladac serialiki stweirdzilam ze nie bede sama siedziala, nie bede spac tylko sie poloze, to byla 3 nad ranem, No i chyba przysnelam i obudziam sie kolo 6 i nic...cisza...To co ja nie moge spac ani polezec...ze jak juz czuje ze ida skurcze to zapalki w oczy i czekac...no bo to juz drugi raz ze ja sie polozylam to ucichlo...pozatym nic mi sie nic chce...poszlabym na spacer ale wiatr to glowe urwie normalnienie...ile moge sprzatac...
Ana fajnie byloby z mieszkankiem :tak:. Czyli moge sie cieszyc ze zostajecie :-D (?)
ide ziemniaczki obrac do obiadu...
 
poddaje sie nie moge juz sluchac tego narzekania:baffled: w lozku zle, w salonie narzeka:crazy: wezme ja zapakuje do auta to zasnie od razu. Wstapie sobie do tego sklepu to kawe normalna mielona kupie tez. A wogole to jak nie mam polskiej kawy takiej mielonej w domu to mam obok shella stacje benzynowa i maja tam super kawe, naprarwde bardzo dobra. Wiec czesto wyjezdzam sobie 5 minut wczesniej i po drodze na shella wjezdzam. Teraz tez zawitam, bo innaczej zasne przed kierownica:baffled:
 
reklama
Marta troche mi Ciebie szkoda, choc moze i ja zaraz bede to przerabiac:baffled: ale sprobuje Cie pocieszyc ze jak cie te skurcze tak lapia to znaczy ze moze juz masz jakies rozwarcie i jak Cie wezmie tak na serio to juz tylko chwila moment i sie urodzi. Dla mnie rozwieranie sie bylo najgorsza czescia porodu, moze dlatego ze tak szybko i intensywnie. Ale masakra. Dlatego myslalam o tym masazu szyjki zeby szybciej poszlo, ale po jednym skurczu dwa dni temu mi sie odechcialo, bo przypomnialam sobie jak to bylo:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry