reklama

mamy z norwegii

spokojnie we wszystko sie wkrecisz:tak:

u nas nawet jak cos spadnie to zaraz sie rozpuszcza i chlapa:crazy: dzisiaj to moze widzialam opuszki sniegu ale jak lecialy bo na ziemi to juz woda.....szkoda bo u nas cala zime tak szaro i smutno, ale coz uroki zachodnio poludniowego wybrzeza:-(
 
reklama
No mam nadzieje ze sie Agatko wkrece:-)ale powiem szczerze ze czasem wieczorem jestem tak zmeczona ze czasami bardzo nie mysle:-(moj mozg odmawia mi posluszenstwa!
a jeszcze do tego te zatoki:-(albo i alergia na cos:-(okropnosc- siedze i kicham!i caly czas kreci mnie w nosie!
teraz tez jest chlapa i co chwila leje deszcz!a po 20stej jak moj klusek juz usnal siadlam spokojnie i mialam strach w oczach-blysnelo sie i okropnie zagrzmialo!troche sie zdziwilam:szok:rano snieg, potem deszcz a na wieczor jeszcze taka atrakcja:-D
ale faktycznie szarosci i deszcz za oknem nie poprawiaja humoru:-(
widok sniegu za oknem wprawia mnie w nastroj swiateczny:-):-):-):-)mimo iz do swiat jeszcze 2 miesiace:-(
 
spokojnie zmiany pogodowe to specjalnosc Norwegii na wybrzezach:tak: a do szarowki moze to brzmi dziwnie ale da sie przyzwyczaic. U nas w Stavanger ani razu sniegu na swieta to nie ma:-( moze czasem troszke w lutym ale szybko topnieje:baffled:

a alergia to przykra sparawa. Ja nigdy nie mialam ale moj eks mial i to taka ze przykro bylo na niego patrzec. Puchl, spac nie mogl, z nosa, oczu i uszu lecialo - masakra:baffled:
 
Lilka ty mnie nie strasz, bo ja przy Sandrze tez jadlam wszystko, a teraz chlopak w drodze to kto wie jak bedzie:szok: pilam gazowane z Sandra, jadlam pizze nic ja nie ruszalo..... i kto powiedzial ze kobiety to ta slabsza strona:-) twarde jestesmy juz od urodzenia:tak:

Agata nastaw sie psychicznie na hardcore,a byc moze malutki nie bedzie taki delikatny i bedziesz mogla duzo wcinac :-)
ogolnie to faktycznie slaba plec
kiedys ogladalam program z K. na ten temat i mezczyzni sa slabsi
smierc lozeczkowa w wiekszej liczbie dotyka dzieci plci meskiej,wogole kobiet rodzi sie wiecej niz mezczyzn,mezczyzni zyja krocej bo ich testosteron kaze im ryzykowac,przez co faceci czesciej gina w wypadkach lub podczas innych 'ekscesow' :sorry2:
i ogolnie w tym programie bylo mowione,ze stopniowo mezczyzni wygina :sorry2::rofl2:

Agata zazdroszcze twarogu!!! jejku chyba pojade do Oslo raz do tego polskiego sklepu zobaczyc czy maja to cudo,Pawelki,Grzeski-jezu az mi slinka leci :szok:

a co do znajomych i ich walki z tutejszymi lekarzami to powiem szczerze ze czasami ze wzgledu na tutejsze 'metody leczenia' a raczej ich brak,chcialabym mieszkac w pl:sorry2:
bo juz po wielu zaslyszanych opowiesciach od znajomych doszlam do wniosku,ze tu lepiej byc zdrowym
wspolczuje tej malutkiej dziewczynce...cos strasznego
niech ta twoja znajoma ich tam rozniesie :crazy: co za....

czyli zapomnialam podsumowac, ze Lilka mozesz uslyszec od lekarza tylko tyle - WSZYSTKO JEST W PORZADKU i nic wiecej:wściekła/y:

dokladnie...

kolezanka jest w 16tc. pracuje na produkcji z moim K.
a ze produkuja salatki to na hali jest 4 st.C,mokro,praca stojaca,po 10-12 h dziennie
Ania pare razy juz zemdlała,ma ostre bole podbrzusza...a te korki w szpitalu dali jej 4 dni zwolnienia i heja do roboty :szok::szok: a mowila im w jakich warunkach pracuje,ale nie poprosila o zwolnienie
i tu mam pytanie- czy ona ma ich bezposrednio o nie poprosic??:baffled:
 
a u mnie od rana sypal snieg,po poludniu i teraz
normalnie sniegu tyle co w srodku zimy :szok:

szybko ten snieg w tym roku u nas
Gabrielkowi dzis minal miesiac zycia...wow jak przelecialo,az nie do wiary :-)

Niunia spoko,dasz rade sie wkrecic
a co do wieczorow to ja tez ostatnio juz ledwo wytrzymuje i coraz czesciej poprostu nie daje rady zbyt dlugo siedziec

ide po cos do picia (jeju jaka mam ochote na zimne mleko :baffled: )
 
tak oczywiscie, ze jej sie powinno nalezec, niech zmieni lekarza moze jej sie normalniejszy trafi:crazy:

moja znajoma pracuje w pizzeri przy smarowaniu sosow na ciescie i jak tylko powiedziala ze jest w ciazy, a byl to dopiero 2 miesiac to od razu dostala przygotowana liste rzeczy ktorych jej robic nie wolno. I dodano ze kiedykolwiek ma cos podniesc to ma wolac innych. Maja taka liste przygotowana juz wczesniej. I tak powinno byc. Ciaza to nie choroba i warto pracowac, bo czlowiek sklapczeje przez te 9 miesiecy, ale pracowac w odpowiednich warunkach dla kobiet ciezarnych do holery:crazy:

a mnie ciagle pobolewaja plecy z tylu juz nie wiem jak siedziec:baffled: najlepiej mi jak sie ruszam i cos robie, ale ile mozna robic.....przeciez porobione w domu i do tego tak pozno, mala spi......
 
No to faktycznie jesli Twoj eks mial az taka alergie to naprawde nie ciekawie!ja moze az takiej nie mam ale to meczy!:-(
do szarowki sie juz przyzwyczailam:-)i nie przeszkadza mi to raczejale kocham slonce i lubie jesli swieci!
a u nas grad pada, leje - nie wiem jak to nazwac?oberwanie chumry?:-)blysnelo sie,zagrzmialo-i zaczelo sypac!
lece zrobic sobie herbatke i szybciutko obejrze film no i spac!
dobranoc Wam wszystkim do jutra papa:-):-):-):-)
 
Agata sprawa jest troche bardziej skomplikowana,bo ona ma nr tymczasowy czyli nie ma lekarza rodzinnego
na pogotowiu ani w szpitalu nie zalozyli jej ksiazeczki ciazowej a ona jest w 16tc.:angry:
do tego pracuje przez posrednika polskiego,ktory jej powiedzial,ze nie ma w tamtej firmie stanowiska pracy dla kobiety w ciazy i ona nic jej nie pomoze,a w pracy tak ja oszczedzaja,ze chodzi po 3 dni w tygodniu,wiec nie zarobi duzo,a do tego w dni gdzie jest najwiecej pracy po te 10-12 godzin :baffled:

powiem jej wiec ,ze ma prosic o zwolnienie przy kolejnej wizycie
 
Witam,

Przepraszam za bezczelne wtrynianie sie do dyskusji ;-) Mój szwagier pracuje w Norwegii przy składaniu mebli i bardzo zachwala ten kraj pod wieloma względami. Jednak jest to perspektywa typowego Polaka na emigracji. A mi chodzi o punk widzenia osób, które mają tam rodzinę, planują zostać na dłużej lub na stałe. Dlatego mam ogromna prośbę o napisanie dosłownie paru zdań jak jest z możliwością znalezienia pracy (najlepiej w zawodzie :-)), utrzymania rodziny i co tam Wam jeszcze przychodzi do głowy. Studiuję fizjoterapię a mój Sz. zarzadzanie informacją (bazy danych, biblioteki, komputery i takie szmery bajery ;-)). Czy raczej zmuszeni bylibyśmy do podjęcia pracy w innym zawodzie?

Z góry dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie :-).
 
reklama
Witam,

Przepraszam za bezczelne wtrynianie sie do dyskusji ;-) Mój szwagier pracuje w Norwegii przy składaniu mebli i bardzo zachwala ten kraj pod wieloma względami. Jednak jest to perspektywa typowego Polaka na emigracji. A mi chodzi o punk widzenia osób, które mają tam rodzinę, planują zostać na dłużej lub na stałe. Dlatego mam ogromna prośbę o napisanie dosłownie paru zdań jak jest z możliwością znalezienia pracy (najlepiej w zawodzie :-)), utrzymania rodziny i co tam Wam jeszcze przychodzi do głowy. Studiuję fizjoterapię a mój Sz. zarzadzanie informacją (bazy danych, biblioteki, komputery i takie szmery bajery ;-)). Czy raczej zmuszeni bylibyśmy do podjęcia pracy w innym zawodzie?

Z góry dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie :-).

witaj!
widzisz..mowi sie w rzådzie w Norwegii ze prace znajdzie doslownie kazdy - trzeba tego tylko chciec..a kiedy sie juz jå ma zyje sie tutaj godnie, jak na normalnego czlowieka przystalo..ja osobiscie nie narzekam bo mam rodzine i dochody przeietne (choc fakt - moj J. ma troche wiecej) ale widze ze Wy starania o dziecko zaczniecie troche pøzniej wiec pewna jestem ze przy rozsådnym spozytkowaniu pieniedzy moze bylibyscie w stanie nawet co nieco odlozyc (zalezy czy palicie, czy lubicie imprezy, czy chcecie mieszkac w miescie - wszystko to bardzo duzo kosztuje)..
..pytasz o prace. czy znajdziecie w swoim zawodzie. ja mysle ze gwarantem bylaby tutaj znajomosc jezyka norweskiego, w przeciwnym razie tak jak twoj szwagier i setki innych osøb z wyzszym ktore znam moze musielibyscie zaczåc cos w innej dziedzinie.. moze skrecanie mebli, moze sprzåtanie, moze praca na gospodarce lub w fabryce ryb.. nie wiem - mozliwosci jest wiele, a i szczesliwe zbiegi okolicznosci tez sie zdazajå wiec moze z Wami byloby inaczej..
..z rzeczy na ktore zwykle Polacy narzekajå - sluzba zdrowia - tutaj jest zimny wychow i praktycznie (choc nie generalnie!) jak nie padniesz na ziemie i niebedziesz konac to przepiszå paracetamol i powiedzå ze wszystko jest ok... jeszcze moze w kwestii jedzenia - trzeba sie przygotowac na brak wielu rzeczy, inny smak chociazby wieprzowiny (schabowy nie smakuje tu tak samo), ja na poczåtku mialam problemy z tutejszå kuchniå ale mi sie to zmienilo bo okazalo sie (choc oczywiscie mial na to wplyw moj chlopak i Jego mama) ze mozna dobrze zjesc!! :)) nie potrafie pomyslec co jeszcze mogloby byc na "nie".. z kwestii osobistych jedynie - bo mieszkam w gørach.. odleglosci. w tym kraju miary i odleglosci osiågajå inne znaczenie.. oczywiscie jest to uzaleznione od tego gdzie mieszkasz. ja np. mam po 200km do innych duzych miast, do ktorych wycieczki zajmujå mi caly dzien..osobiscie mi to troche ciåzy ale zalezy kto co lubi, a wynagradzam to sobie np. zakupami przez internet! :))
..reasumujåc. ja jestem juz tutaj bez mala 5lat i czuje sie juz jak w domu..do PL jezdze raz na rok, przewaznie na czas od 2-4tyg. i to glownie w celu odwiedzin rodziny i znajomych i zakupow..i moze czasmi chcialabym czesciej, lub w sentymentalnym uniesieniu byc tam w tej wlasnie i konkretnej chwili..ale jesli chodzi o zycie to tutaj mi sie podoba. to tutaj czuje sie bezpieczna o siebie i swojå rodzine, nie gonie tak jak w PL nie wiadomo gdzie i za czym z jezorem na brodzie a przeciez prowadze normalne zycie! no i przyroda! teraz mieszkam w gorach, ale wczesniej przy firdach i to we fiordach zakochana jestem i tam wlasnie wroce..

..wiesz co - w glowie tlucze mi sie jeszcze duzo rzeczy o ktorych moglabym Ci napisac..ale mysle ze najlepiej wywiesz sie wszystkiego sama, bedåc tutaj, mieszkajåc przez chwile..musicie tylko wiedziec czego chcecie - czy chcecie przyjechac, a jak juz przyjedziecie - czy chcecie zostac..
pozdrawiam. :))

Kasia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry