reklama

mamy z norwegii

hihiii jestesmy Kasiu :-):-D
dzisiaj dzien powrotow,choc ja nie obiecuje...

ja mam ciezki meisiac za soba,bo musialam Gabrielowi przekrecic dobe,bo w nocy facet robil sobie imprezy,do tego stopnia,ze oboje z K. wygladalismy rano tak :baffled::confused2::huh::oo::hmm::hmm::frown::dry:
od tygodnia jest dobrze,czasami idealnie a czasami mniej idealnie,ale i tak bez porownania z tym co bylo:tak::happy:

stsralam sie was podczytywac regularnie,ale czasami wlanczalam kompa,wchodzilam tutaj po czym wychodzilam,bo nie mialam nawet sil czytac,nie wspominajac o napisaniu czegokolwiek

u nas w porzadku,Gabrielek nadal cycusiowy,choc co drugi dzien podaje mu butelke od tygodnia,bo nie dlugo zaczynam kurs i 5 godzin w domu mnie nie bedzie wiec na ten czas K. bedzie malemu podawal butelke i malego ucze z niej pic,by K. nie mial cyrku czasami...

normalnie nie wiem co jeszcze:-p
szukam sobie torebeczki na Allegro do szkoly
tutaj niby ich ejst ful,ale jakos malo jest w kolorach czerwieni,fioletu,zieleni..a ja na takie ostatnio mam jazde :-)

ok lece buszowac ;-)
 
reklama
Ewelina - ja tez mialam taka kontrole po pierwszym porodzie jak ty, ale teraz mam polskiego lekarza i zbadal mnie porzadnie i jeszcze pobral cytologie;-) zapytal czy byl seks i gadalismy troche o antykocepcji ale w zwiazku z tym ze niczego konkretnego nie doszlismy to dal mi gumke, bo powiedzial ze maz zapewne wyglodzony:-D

a my juz na nowym domku,,, masakra z przeprowadzka, Sandra sie zajmowala soba, ale na szczescie przyjechala kolezanka i bujala malego w wozku bo ten ciagle marudzil:baffled: troche poukladalam w kuchni tak zeby jesc normalnie mozna bylo, ale jeszce mi dwa pudla zostaly. Sypialnie przygotowane do spania, ale tez niektore pudla stoja,,, ale za to salon wyglada strasznie:crazy: sofy stoja jedne na drugich,, mam ich za duzo i teraz nie wiem co z nimi zrobie,,, trzeba bedzie to przemyslec bo sa w miare nowe tylko rok:baffled:

a Sandre polozylam przed chwila w jej nowego pokoju i jak narazie cisza,, choc pewnie jest zmeczona bo pozno jest, ale po pierwsze ze nowe miejsce to nie chcialam jej zmuszac do spania a poza tym to nie bylo czasu wczesniej.... maly tez narazie zasnal, ciekawe na jak dlugo:baffled:

no a ja sie wykapalam bo od 3,5 roku nareszcie mam wanne w domu:-)
 
No to super, że już z grubsza ogarnęłaś ;-)
Mnie też dużo udało się dziś zrobić. Ale zmęczona jestem jakoś choć w dzień nawet 2 godzinki udało mi się zdrzemnąć :-D Rozmyślam nad menu świątecznym, bo okazało się że goście nam się zwalą w drugi dzień i to już na śniadanie:baffled: Ale jedno co dobre w tym wszystkim to to, że teściowej nie będzie haha ... bo jej to bym nie zniosła nawet w święta:-D
 
Agata zapamietaj sen ;-) no i spokojnej i milej nocki :-)
Kasiu farsz mozesz wykozystac ten od pasztecikow , ja je wlasnie bede robic na swieta...pychota...
Lilka witaj spowrotem na polkadzie :-D wspolczuje wam dziewczyny przebojow z Maluszkami....:-(
Aniu Zajax a co u Ciebie slychowac???

dzisiaj bylismy na zakupach swiatecznych, kupilismy chionke i bomby....Natala jak sie cieszyla jak Tomek szedl z choinka :-D
3 godziny wypisywalam kartki swiateczne dla rodzinki az mnie reka boli bo dawno nie pisalam
jetsem juz wymeczona dzisiaj

dobrej i spokojnej nocki:-)

a i bym zapomniala: Kasiu jak co to dawaj adres na pv to wyslemy kapuche jak chcesz
 
Ostatnia edycja:
Witam
Nie ma siły normalnie. Już druga noc z przebojami u mnie. Poprzedniej nocy Ada urządziła sobie zabawę od 3ej do 7ej a dzisiaj całą noc drapała się po głowie i budziła się przy tym co pół godziny a to dlatego,że zjadłam wczoraj pomidora i dostała od niego jakieś dziwnej wysypki normalnie całe czoło w plamach:szok:
Mąż dzisiaj do nas wraca a ja zamiast wyglądać kwitnąco to czuję się jakby walec po mnie przejechał:baffled:
Agata ja nie wiem, że Ty jeszcze siły na przeprowadzkę miałaś jak Ty prawie co dzień masz podobne przeboje :confused: Twarda Kobita z Ciebie :-D
 
Bellkamma - myslisz ze ja mam sily:zawstydzona/y: nie mam padam na pyszczek, ale nie mam wyboru,,,, jeszcze dzisiaj myslalam ze mialam badanie lekarsie z Danielem o 13 a mialam o 9:45 i przepadlo:baffled: nie maja wolnych terminow do nowego roku:szok: zaraz jade do nowej przychodni tutaj zeby podpytac czy go przyjma jak maja czas,,,,, juz wysiadam...

a maly wczoraj do 3 marudzil, co zasnal to max. 10-20 minut i pobudka z placzem. O 1 juz wysiadalam psychicznie ze zmeczenia i powiedzialam mezowi ze ja go zanosze na dol i niech ryczy bo juz mam dosc... on tez biedny zmeczony bo przeciez caly dzien meble nosil, ale wymasowal go mocno, maly zrobil kupe i tak walczyli do 3. Potem spal bez mleka praktycznie do 9 rano. Ale ja sie troche wyspalam,,, troche mnie dobija balagan w salonie, bo nie naleze do cierpliwych, ale juz wymyslismy jak to zrobimy i przyjedzie kolega popoludniu to nam pomoze.

A Sandra mnie zaskoczyla, bo polozylam ja w nowym miejscu w pokoju i ona zasnela jak kamien i spala do rana. Raz w nocy okolo 4 sie obudzila i myslala ze to rano i bajki, ale wytlumczaylam jej ze to noc i poszla spac:-)

ok, ja lece probowac z ta nowa przychodnia,, strasznie glupio sie czuje ze nie poszlam z malym na to badanie:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
hihiii jestesmy Kasiu :-):-D
dzisiaj dzien powrotow,choc ja nie obiecuje...

ja mam ciezki meisiac za soba,bo musialam Gabrielowi przekrecic dobe,bo w nocy facet robil sobie imprezy,do tego stopnia,ze oboje z K. wygladalismy rano tak :baffled::confused2::huh::oo::hmm::hmm::frown::dry:
od tygodnia jest dobrze,czasami idealnie a czasami mniej idealnie,ale i tak bez porownania z tym co bylo:tak::happy:

stsralam sie was podczytywac regularnie,ale czasami wlanczalam kompa,wchodzilam tutaj po czym wychodzilam,bo nie mialam nawet sil czytac,nie wspominajac o napisaniu czegokolwiek

u nas w porzadku,Gabrielek nadal cycusiowy,choc co drugi dzien podaje mu butelke od tygodnia,bo nie dlugo zaczynam kurs i 5 godzin w domu mnie nie bedzie wiec na ten czas K. bedzie malemu podawal butelke i malego ucze z niej pic,by K. nie mial cyrku czasami...

normalnie nie wiem co jeszcze:-p
szukam sobie torebeczki na Allegro do szkoly
tutaj niby ich ejst ful,ale jakos malo jest w kolorach czerwieni,fioletu,zieleni..a ja na takie ostatnio mam jazde :-)

ok lece buszowac ;-)
Mam nadzieję, ze wszystko sie szybko unormuje:tak:.
no i widze , ze kurs wypalił i przygotowujesz sie sie dzielnie i szukasz tornistra, ja tez sobie zapaliłam torbe na kurs , ale w kolorze żółtym:-D, tez lubie fiolet, zarazilam się od Kasi:rolleyes:.
dobra lece , no i zaglądaj cześciej , ja tez podczytuje:rofl2:
 
O kurcze szkoda, że wizyta przepadła no ale może w nowej przychodni się uda:tak:
Ja też mam tak czasem, że chciałabym ją schować gdzieś chociaż na parę chwil jak ona wyje i wyje, żeby mieć święty spokój ... Mam nadzieję, że chociaż w dzień będzie grzeczna, bo chyba wykorkuje:baffled:
My spadamy na spacer puki nie pada a później idziemy do babci choinkę jej ubrać.
Miłego dnia
 
uff udalo sie zalatwic na wtorek lekarza dla Daniela;-) kamien z serca mi spadl bo normalnie glupio.

Teraz tylko na szybko kielbaska na cieplo i lece dalej na spotkanie z tymi glupimi ludzmi bo musimy byc w banku zeby odebrac kaucje. Dziwne za tak szybko sami zaproponowali, bo jeszcze mieszkanie nie umyte... no i ciekawe czy do czegos sie przyczepia.... ciekawe ciekawe

a maz powiedzial ze moze chca wynajac juz od stycznia, a jesli tak to wedlugo prawa to musza nam oddac kase za czynsz, bo nie moga pobierac od nowych i od nas,,,, a maz lubi sie wyklocic o swoje wiec nie przejdzie im... tym bardziej ze tu chodzi o 6200 koron:baffled:

a wogole to u nas bardzo szarno i ponuro wiec chyba jeszcze jedna kawke na szybko wypije przed wyjsciem.

A o 18 przyjezdza znajomy pomagac przestawic meble na miejsce to zbiorowisko mebli sie przerodzi w salon:tak: i latwiej bedzie sie poruszac.

A Sandra najadla sie ciastek, popila sokiem malinowym i tak sobie stala i puscila pawia:szok: ale to bardzie wygladalo jakby to wyplynelo z niej a nie jak wymioty. Nawet sie nie skrzywila szla i jej sie lalo z buzi:szok: mam nadzieje ze to tylko sie ulalo bo jak zoladkowe problemy to przechlapane... no i zeby mi Daniela nie zarazila bo sie wykorkuje jeszze teraz:baffled:
 
reklama
Agata super ze jakos sie przeprowadziliscie i powoli ukladasz sobie.
u nas dzis noc rewelacyjna, mala co prawda poszla spac o 1, ale za tpo wszyscy spalismy do 8 bez zadnych pobodek.
z rana posprzatalam dom, chociaz nie wiem po co skoro rano jedziemy. zapakowalam juz prawie wszystkie rzeczy, jeszcze troche drobnicy mi zostalo i oczywiscie zarcie na podroz. cale szczescie ze maz zabral starsza i mogla w spokoju pakowac. mala troche upierdliwa, chciala zeby mam sie nia zajmowala, jak przysypiala to na 10-15min i ryk. ale jakos dalo rade wszystko zrobic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry