agathe82
Luty 2007 i Listopad 2008
no to mialas nieprzyjemnie, ja juz tyle razy sie klocilam z nimi w szpitalach, ze szok. Na koniec moj maz tam wpadl i cos zdzialal. A tak wogole to problem byl w tym, ze nasza znajoma z PL w ciazy miala krwawienie i to dosc mocne, a oni przepisali jej pytalgine, bo poronienie bedzie bolalo i wyslali ja do domu
jak juz sie moj maz wkurzyl i zadzwonil do szpitala to zalatwil wizyte u ginekologa. Przy kojenym krawieniu tez awanturowalismy sie w szpitalu i trafilismy na polke ktora tu pracuje. Powiedziala nam po polsku zeby przy takich komplikacjach lepiej pojechala do polski i urodzila tam, bo tutaj ginekologa nie dostanie
w koncu zabrala sie. bo pierwsza ciaza tez byla zagrozona i na lekach. Okazalo sie ze dobrze ze pojechala, bo lekarz jej tam ciaze podtrzymywal.
Jak urodzi to przyjedzie, ale szkoda ze maz musi byc tutaj sam i pracowac, a ona w PL juz z jednym malym dzieckiem.

jak juz sie moj maz wkurzyl i zadzwonil do szpitala to zalatwil wizyte u ginekologa. Przy kojenym krawieniu tez awanturowalismy sie w szpitalu i trafilismy na polke ktora tu pracuje. Powiedziala nam po polsku zeby przy takich komplikacjach lepiej pojechala do polski i urodzila tam, bo tutaj ginekologa nie dostanie

w koncu zabrala sie. bo pierwsza ciaza tez byla zagrozona i na lekach. Okazalo sie ze dobrze ze pojechala, bo lekarz jej tam ciaze podtrzymywal.
Jak urodzi to przyjedzie, ale szkoda ze maz musi byc tutaj sam i pracowac, a ona w PL juz z jednym malym dzieckiem.




;-)

Tutaj gdzie mieszkam kobieta ciezarna jest traktowana z szacunkiem.W szpitalu ma swoj pokoj tylko dla siebie i musi miec tylko swoje kosmetyki,szlafrok,kapcie i rzeczy na wyjscie dla siebie i dzidzi.Najwazniejszy jest ten twoj lekarz reszta pojdzie sama.Maz spal razem ze mna w tym pokoju i oczywiscie bez zadnego oplacenia.
Jezeli masz jakies pytania to smialo pytaj:-)!Trzymaj sie Lilka mam nadzieje ze bedzie wszysko wporzadku!