witam, chciałam się ustosunkować do Waszych rad, tzn. Sewy i Niekat. Otóż pozostańmy przy wersji, że jednak łykam tabletki, gówna nie jadam, jeżeli macie tak dobrze rozpracowaną wiedzę na temat odchudzania, to zastanawia mnie, czemu Wasze rady są tak "destruktywne". Tak właściwie to nie widzę tu jakiejś konstruktywnej alternatywy tylko takie nie, bo nie i jeszcze raz nie. Niestety mnie waga sama nie spada, więc jeżeli pod wpływem ruchu i diety traciłabym te kilogramy to nie uciekałabym się do suplementów. Poza tym nie wiem czy jest to aż takie wstrętne i niezdrowe skoro można to kupić na tuziny bez recepty. Być może mylicie suplementy z takimi wspomagaczami jak clenbuterol czy venom, co może człowieka doprowadzić do ciężkiego rostroju zdrowia. Thermline jest dla mnie tylko jakimś wspomożeniem odchudzania, nie uważam go za jedyny sposób, staram się utrzymywać sposób odżywiania na zdrowym i rozsądnym poziomie. Sądze, że nie jadam do przesady mało, nie jem tylko słodyczy oraz zbyt kalorycznych potraw. Pozdrawiam serdecznie.