Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


leniuchowalas rozumiem
Iskierka napisala,ze przysluguja 2,5 godz za darmo,ale ja szczerze mowiac o takiej zasadzie nie slyszalam,chociaz nie mowie,ze tak nie jest.Tak jak pisalam,syn tej mojej kolezanki chodzi na 4 godz i oni placa 70 funtow za 4 dni.Od dwoch lat sie zasady tam nie zmienily,no oprocz tego,ze troche podrozalo:-(.Ale naprawde wszystko zalezy od miejsca i od przedszkola.Najlepiej pochodzic po kilku i sie zorientowac jak sie sprawy maja.W niektorych przedszkolach tez dosyc dlugo trzeba czekac na miejsce.Ja bym mimo tego na twoim miejscu dala malego do przedszkola chociaz na te 2 godz dziennie,zeby sie przyzwyczail i oswoil z dzieciakami a pozniej od wrzesnia do szkoly.Angielskie dziciaki potrafia smiac sie z innych , zwlaszcza z obcokrajowcow,ale to chyba maja wyniesione z domu.Mysle,ze to tez troche wina opiekunek w przedszkolu.Ta moja znajoma musiala 3 razy zmieniac przedszkole,w ostatnim bylo na tyle zle,ze maly strasznie nie chcial chodzic i powiedzial,ze bedzie w majty robil.Ale wyjscia nie bylo i faktycznie byla codziennie kupa w gaciach.Na szczescie teraz sa oboje zadowoleni z przedszkola i maly chetnie tam chodzi i bardzej sie umie dogadac po angielsku niz jego mama,bo takie dzieci bardzo szybko lapia jezyk.Powodzenia.
Wiec moze jak bede juz w Bristolu to moze jakos sie spotkamy,bynajmniej fajnie by bylo zeby miec kogos......:-)dorota- ha ha ja mieszkam jakies dwie godzinki od bristolu:-):-)co do przedszkola oto ci nie pomoge bo moja niunia ma dopiero 9 miesiecy:-):-)
poprostu mnie przerazilo,i jakos nabralam dystatnsu jednak do tych przedszkoli tam....bo nie dosc ze dziecko przezywa stres zwiazany ze zmiana miejsca i wogole otoczenia to jeszcze inni sie z niego smieja :-(na razie nic nie mowie bo niewiem jak bedzie ale moze jak bedzie taka mozliwosc zeby dac np na te 2 godz dziecko to moze dam ale to sie jeszcze wszystko okaze.Angielskie dziciaki potrafia smiac sie z innych , zwlaszcza z obcokrajowcow,ale to chyba maja wyniesione z domu.



.Ale nie martw sie z tym dokuczaniem,z tym pewnie tez zalezy gdzie.Tutaj owszem dzieci czasem sobie dokuczaja ,jak wszedzie,ale nie spodkalam sie zeby to bylo na tle narodowosciowym(slyszalam jak dziewczynki sie smialy z innej ze jest gruba:-(,ale to niestety mozna spodkac i w pl-wszystko zalezy od rodzicow)