• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

Mala-gorzatka od usznego sie nie odejmuje a takiego do buzi,pupa 5 kresek sie odejmuje.spraedz czy jest rozpalona lub jedz do szpitala najlepiej,ja bym tak zrobila,dla pewnosci:tak: ok uciekam na U can dance:-) mam nadzieje ze Wiola wygra,nalezy jej sie:tak:
 
reklama
malogorzatka mam nadzije ze sie nie obrazisz ze znowu wkleje juz ci kiedys to wrzucalam wiec moze sie przyda.

1. Od jakiej temperatury możemy mówić o gorączce?

Temperatura ciała zdrowego niemowlaka waha się od 36,6 do 37,5ºC. Jest to spowodowane niedojrzałością układu termoregulacji oraz zmienną aktywnością hormonów w ciągu całej doby – rano zwykle temperatura jest niższa o ok. pół stopnia niż wieczorem. Układ termoregulacji nie potrafi jeszcze sprawnie ochładzać organizmu w miarę potrzeby, dlatego zdarza się, że zdrowe dziecko ma wyższą temperaturę, np. po dłuższym płaczu lub śnie. O gorączce u dziecka mówimy dopiero wtedy, gdy ciepłota ciała przekroczy 38ºC, a gdy wynosi 37,5–38ºC – jest to stan podgorączkowy.
2. Jak ją mierzyć?

Można to zrobić na kilka sposobów: w odbycie, na czole, w uchu bądź w ustach. Bardzo wygodne są termometry douszne na podczerwień, które wsuwa się do ucha dziecka. Wynik pokazuje się po sekundzie i jest bardzo dokładny, gdyż błona bębenkowa ma identyczną ciepłotę, co ośrodek termoregulacji w mózgu. Inny, mało stresujący sposób to termometr w smoczku. Wygląda jak zwykły gryzaczek, ale w silikonowej części ma czujniki, a w tarczy wyświetlacz. Temperaturę możesz zmierzyć także termometrem elektronicznym, wsuwanym do odbytu. Najlepiej połóż dziecko na boku albo na brzuszku. Pod pupę podłóż mu pieluszkę tetrową. Końcówkę termometru nasmaruj tłustym kremem dla niemowląt i delikatnie wsuń do odbytu. Wynik otrzymasz po 30 sekundach. Wyjmij termometr, jeśli dziecko zacznie wierzgać nogami albo zaciśnie pośladki – końcówka termometru może uszkodzić okolicę odbytu. Nie używaj termometru rtęciowego – według unijnego i polskiego prawa nie powinny być już one używane. Wiele z nich tłucze się i grozi skaleczeniem. Lekarze odradzają paski przykładane do czoła – służą one wyłącznie do określania przybliżonej ciepłoty ciała i nie dają gwarancji prawidłowego pomiaru.

9 pytań o gorączkę - bigunka, choroby u - Nie tylko o kolce - Noworodek i niemowlę - dlarodzinki.pl
__________________
 
mala-gorzatka nie wiem czy to jeszcze dziś przeczytasz: dbaj o to by mała dużo piła i nie była za ciepło ubrana, podawaj coś przeciwgorączkowego, jak temperatur nie spadnie do rana, to idź do lekarza. współczucia z powodu taty i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. :sorry:
 
malgorzatko - my juz raz z powodu bardzo wysokiej goraczki wezwalismy pogotowie i wyladowalismy w szpitalu:-(w karetce pielegniarz nauczyl mnie jak sobie radzic z temperatura i zawsze jak ktores z Nas ma goraczke to stosujemy i Nika mila jakis 2 tyg temu to tez zbilismy Jej w jakas godzinke do 37 i cala noc nie wzroslo powyzej 38 stopni:tak:
Moze radykalnie ale: rozebrac dziecko do pieluszki i wlaczyc wiatrak albo uchylic lekko okno(bez przesady oczywiscie) w tym czasie dac paracetamol i za 2h nurofen i duzo picia....My mamy wiatraki na sufitach i wlaczylismy zaraz,Nika po godzinie hasala po pokoju,powazie.Na mnie tez dziala,wiec polecam.Ale wiem,ze nie jest to na pewno sposob Naszych mam;-):baffled:A!I BRON BOZE ZAMACZAC DZIECKO W WODZIE ALBO OKLADY ROBIC!Bo malenstwo moze dostac wstrzasu przy wysokiej goraczce.Na to uczulal nawet lekarz w szpitalu.
Mam nadzieje,ze przeczytasz rano dopiero mojego posta i bedzie juz niepotrzebny,bo mala juz zdrowiutka jak rydz bedzie!!!:tak::-)Buziaki!
 
Moja Nika w koncu dzis sie poddala i zrobila siusiu do nocnika....Po raz czwarty podchodzimy do proby nocnikowania,bo za kazdym razem konczylo sie,ze mala po prostu wolala przyzwyczaic sie do kupy w rajstopkach niz siasc na nocnik albo na kibelek:-pNo i od dwoch dni jak polecialo do nocnika kilka kropli to placz wielki bo przeciez zabawka(czyli nocnik)mokra!!:-DA dzis sie udalo calkiem zalatwic i w nagrode lizak byl,wiec pewnie chetniej siadzie za godzinke znowu:-D:-D:-D
Ide smazyc kotlety i ziemniaki wstawic,zle sie czuje dzis cos:baffled:Wczoraj wypolerowalam kuchnie od podstaw,dzis jeszcze porzadek w szafkach chce zrobic,kilka tylko zostalo juz.Ale wczoraj to przesadzilam i nie moglam az spac w nocy bo mnie plecy bolaly i bok i generalnie dzis wolniej,mniej i bez schylania-zdecydowanie:tak:
 
Dzieki kochane za slowa otuchy....za wsparcie i rady.... naprawde jestescie pomocne.

Mala wczoraj byla rozpalona jak ogien- czolko, szyjka, kark, brzusio...poliki to wogole wrzaly... ale chlodne miala dlonie. Wtedy przypomnialam sobie jak kiedys wlasnie Katarzynka pisla zeby chlodzic, nie przegrzewac... wiec byla tylko w cienkiej pizamce...fakt ie uchylaismy okna bo mialeismy niecale 20 stopni w salonie. Dostala Calpol o 18 a po tym calym Calpolu temp jest rosla a gdy osiagnela 39.5 o 21 zadzwonilismy do GP na ostry dyzur...oczywiscie odpowiedzi nie mielismy od razu, tzn porady , powiedzieli ze oddzwonia w ciagu godziny....wiec zadzwonilismy na NHS direct i oczywiscie nikt nie potrafil nam udzielic zadnej porady tylko uslyszelismy ze w ciagu godziny ktos oddzwoni. Wiec zadzwonilismy na pogotowie...a pani nic i podala numer do gp na ostry dyzur gdzie juz dzwonilismy.
rece mi opadaly bo balam sie zeby temp nie rosla bardziej.
Ale po jakis 20 min zadzwonil lekarz z ostergo dyzuru z gp i powiedzial jedna rzecz, ktotej nie zrobilismy...a mianowicie zeby zamiast 5 ml calpolu dac jej 10 ml bo Calpol jest slabym srodkiem a jak na jej wiek spokojnie mozna podac wiecej. Podobnie nurofen. Ale ja juz jej dalalam zamiast Calpolu , Nurofen (o 21) i dopiero po tym zaczela spadac jej goraczka -cieszylam sie bo miala juz tylko 38.7 o 23 z minutami. Gdzies o 23.30 dalismy jej nurofen znowu..ale o 1.06 am zamiast obnizyc sie jej goraczka jej wzrosla do 39.6. Znow byla goraca ze hej, a lezala w samej pizamce, w pokoju mielismy okolo 20 stopni, mruczala..wiec dalismy jej znow nurofen okolo 1.30am. Nie chciala sie polozyc obok nas tylko wtulala sie we mnie...widocznie zle sie czula... Temp zaczela jej spadac okolo 3 nad ranem... Byla w samej pizamce, przykryta takim leciutkim kocykiem....w pokoju 18 stopni....a my zmarnieci pod koldrami lezelismy....cala noc nie spalam, bo ciagle patrzylam czy nie jest rozpalona i jaka ma temp. o 6 nad ranem miala 37.6...i wtedy zasnelam. Obudzila sie po 9 i dostala nurofen... bo temp byla 38.8.... i teraz jest po calpolu....spi...

Ale co dziwne tylko chwilami jest taka markotna... a tak to smiga jakby jej nic nie bylo...
Dobrze ze nie ma zadnego kataru i kaszlu... czytalam ze to chyba trzydniowka...:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry