• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

Miśka T dzięki za słowa otuchy. Pociesz się, że u nas z kaską też ostatnio krucho, więc nie jesteś sama.

A ja zrobiłam pierogi i jestem super zadowolona, bo pierwszy raz robiłam i wyszły mi, hurrraaa :tak::tak::tak: 42 sztuki, w tym parę pierożków dla małej z jagódkami (ciekawe czy zje he he).
 
reklama
KWIATECZEK, tak jak jest napisane w przepisie, kapusty nieplukalam, potem tylko pieprzem doprawialm, mysle ze blender da rade kapuscie, ona nie jest przecize twarda, moj dal rade swietnie, ja mam brauna, a wszytsko robilam tak na oko, wiec ciezko mi powiedziec ile bylo maki czy farszu, mi wyszlo 60 pierogow, mosisz robic metoda prob i bledow ;-) ile wyjdzie tyle zrobisz;-)
SYLA, ja tez pierwszy raz robilam, tak naprawde sama, ;-) i tez jestem zsiebie zadowolona
wieczorem pieklam jeszcze ciasteczka owsiane z zurawina, no a reszte to juz w sama wigillie chyba,
DOBREJ NOCKI LASKI!!!!
 
Widze,ze przygotowanka pelna para:-)Ja pierogi kupilam:zawstydzona/y:
Miska T,Syla - to dolaczam do grona bezkasowcow:-DJestesmy kompletnie splukani,ten rok to wogole jakos fatalnie sie dla Nas konczy pod tym wzgledem:dry::crazy:

A my dzis od rana walczymy z temperaturka:-(Nikusia obudzila sie z 38 stopni i tak Ja trzyma caly dzien:-(Nie jadla nic kompletnie bo ma kaszelek lekki i gardziolko tez widac Ja boli i malutko pije,co mnie strasznie martwi:-(:-(:-(:-(Namowilismy Ja jedynie na wypicie mleczka smakowego(malutki kartonik) i w sumie moze 200ml zwyklej wody w ciagu dnia wypila jeszcze:-(Caly czas staram sie Jej podawac wode,bo prawie wogole nie sikala nawet:no::-(
Mam nadzieje,ze jutro bedzie lepiej,bo na noc wogole temperatura nie wzrosla.Ale i mimo paracetamolu-nie spada:no:Wydaje mi sie,ze jakis wirus zlapalismy i dlatego tak trzyma goraczka:wściekła/y:
 
hej dziewczyny, nas troche nie bylo bo ogolnie swiat wywrocil nam sie do gory nogami:-(
jak pojechalam do Gdyni na szkolenie z pracy i zdazylam rozpakowac sie w hotelu zadzwonila mama ze sa w szpitalu,ze Niko zlamal noge.takze ja odrazu spowrotem, to bylo najdluzsze 400km w moim zyciu no i 17 dni od 30 listopada spedzilismy w szpitalu na wyciagu:-(
oczywiscie ordynator szpitala powiedzial ze Nikus ta chorobe ma na 99% i teraz czeka nas mnostwo badan...
ja dzisiaj ide zlozyc wymowienie z pracy bo niestety za krotko tam pracuje zeby dostac pozniej wolne na wszystkie badania a zreszta nie pojechalabym juz kolejny raz na szkolenie, juz i tak schudlam 4 kilo od poczatku miesiaca:-(
takze u nas za bardzo przeswiatecznie nie jest(Niko ma gips i nie moze nawet siedziec) ale i tak sie ciesze ze juz jestesmy w domku bo byly prognozy ze swieta spedzimy w szpitalu...
Zobacz załącznik 105686

Zobacz załącznik 105687

Izka dzieki za pamiec, widzialam ze zagladalas do nas na styczniowki - kochana jestes

No i widze ze sporo nowych mamusiek sie pojawilo:tak:

Pozdrowienia dla wszystkich
 
KATARZYNKA, oj biedna mala, ze tez musialo ja dopasc przed swietami!!!??? zyczymy zdrowka, moj Leos jeszcze ma troche kaszlu, dzisiaj ide z nim do piguly zeby go osluchala bo za dlugo to sie ciagnie, moj maly pije syrop z cebulki i mu pomaga, moze Nikusi tez by pomogl???

MARTUCHA, nie jestem w temacie, co dolega twojemu synkowi??? zycze zdrowka i szybkiego zdjecia gipsu, oby Swieta polepszyly wam samopoczucie!!!!

PINKA, jak tam tesciowa??? dajesz rade????
 
Martucha wyrazy współczucia. Oj biedny ten Twój synuś :-( Dużo zdróweczka dla niego, a dla Ciebie dużo siły. No i fajnie, że się odezwałaś :tak:

katarzyna s dużo zdróweczka dla córeczki, oby na święta już zdrowiutka była (tego życzę nam wszystkim, bo te choróbska w tym roku szaleją wyjątkowo :wściekła/y:). a z kaską to szkoda gadać, do pracy muszę iść od nowego roku, bo inaczej nie da rady...
 
katarzyna- te choboby to zawsze musza dopasc dzieci... moj Nikki tez chory niestety... trzymaj sie i glowa do gory mala wyzdrowieje... powodzenia...
martucha- no to kiepsko... cos strasznego... brak slow po prostu... zycze ci milych i spokojnych swiat... aby maluch szybciutko wyzdrowial... buziak w chora noge...
 
witam:-)
Ja wlasnie wrocilam od pediatry i jak mowilam wczesniej"wszystko w porzadku"nie wysle nas do okulisty:wściekła/y::wściekła/y::angry::angry::angry:co za babsko tak prosilam:angry::no:
Latem bedzie trzeba isc w PL:tak:
Marta biedny ten Twoj synek,szkoda mi go:-( dobrze ze chociaz na swieta bedziecie w domu:tak::tak:wszedzie dobrze ale...:tak:
Kasiu ja wczoraj bylam z kolezanka w szpitalu bo jej synek mial goraczke:-(rozbrali do pieluchy,pootwierali okna i jeszcze wentylator chodzil(nie wiem juz w sumie po co)i tak temp spadla dostal tez paracetamol i kazali powtarzac co 6 godz jesli bedzie trzeba:baffled:Moze tez tak zrob,wiem ze to brzmi drastycznie ale daj paracetamol i otworz okana i posiedz z nia z pol godz:confused:powinna spasc tem pozniej juz tylko nie przegrzac:tak:
Teraz rozmawialam z kolezanka i maly nie ma temp czyli ta drastyczna metoda dziala:confused::confused:
 
Ja bylam dzisiaj w przychodni zeby pielegniarka zbadala Leonka, osluchala go i wszytsko jest w porzadku, wiec jestem zadowolona;-) maly teraz spi a ja gotuje zupke. Strasznie dzisiaj ciemno i ponuro, chociaz jest cieplo na dworzu, po swietach mamy wizyte w job centre, zobaczymy na ile nam pomoga.....

KWIATECZEK, te ich metody sa niezeimskie!!! no ale jak pomagaja to okej, mozna zawsze sprobowac!!! w koncu oni pewnie tak robia juz dlugo
 
reklama
Hejka wszystkim.
Coraz blizej świeta.JA juz pospzratałam,chociaz to juz drugi raz bo juz robiłam generalne porzadki ale chyba za wczesnie bo stwierdzilam ze nic nie widac.Własnie koncze piec ostatni placek na miodownika,jutro wieczorem przeloze masą i jedno ciacho bedzie:-)Mam nadziej ze mnie nie złapie deprecha,najgorzej bedzie w wigilie.Mam nadzije ze dam rade i nie bede ryczec,a jescze nasze rodzinki chca z nami pogadac na skajpie po kolacji wigilijnej.

Syla chyba wszysscy tesknią za rodzinką,ja tez tesknie,ale takie zycie.Kurcze zobacz chyab wszystkie spedzamy tu swieta zadna z nas nie pojechala do Pl:szok:
Malogrzatka ,Miska moze wpadniecie do mnie zrobic tyle pierógów :-)ja zrobiłamz ledwoscia 25 z czego 15 poszło na obiad w piatek.
Miska no i super ze torbiel zniknał,ale na usg idz koniecznie,nie ma to jak podójne sprawdzenie.
Pinka jak tam tesciowa,ja sie nie moge doczekac kiedy moja przyjedzie do nas.A jak tam zdrówko u was,szczególnie u naszej slodkiej Calineczki?
Kwiateczek no ja mam własnie przywiezione maszynki i mikser z PL,moje kochane zelmerki,bo bez tego ani rusz.I jak tam pierogi zrobione?No to faktycznie babsztyl,bo pisalas ze u was w rodzinie wystepuja problemy,wiec warto sprawdzic.Ach ciezko z tymi skierowaniami,zeby dostac gdziekolwiek.
Paula zdrowka dla was.
Katarzynka wam tez zdrowka przesyłam.
Martucha ko chana fajnie ze napisałas no i sorki ze tak cie szpiegowalam ale wlasnie tak wtedy mi jakos "chodzilas po głowie" przez dwa dni i poszperalam troche.Az mi łzy napłyneły jak czytalam twojego posta.Ucaluj od nas mocno Nikusia i zdówka duzo duzo przesylam.

ok lece buzka pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry