Hejka wszystkim.
Coraz blizej świeta.JA juz pospzratałam,chociaz to juz drugi raz bo juz robiłam generalne porzadki ale chyba za wczesnie bo stwierdzilam ze nic nie widac.Własnie koncze piec ostatni placek na miodownika,jutro wieczorem przeloze masą i jedno ciacho bedzie:-)Mam nadziej ze mnie nie złapie deprecha,najgorzej bedzie w wigilie.Mam nadzije ze dam rade i nie bede ryczec,a jescze nasze rodzinki chca z nami pogadac na skajpie po kolacji wigilijnej.
Syla chyba wszysscy tesknią za rodzinką,ja tez tesknie,ale takie zycie.Kurcze zobacz chyab wszystkie spedzamy tu swieta zadna z nas nie pojechala do Pl
Malogrzatka ,
Miska moze wpadniecie do mnie zrobic tyle pierógów :-)ja zrobiłamz ledwoscia 25 z czego 15 poszło na obiad w piatek.
Miska no i super ze torbiel zniknał,ale na usg idz koniecznie,nie ma to jak podójne sprawdzenie.
Pinka jak tam tesciowa,ja sie nie moge doczekac kiedy moja przyjedzie do nas.A jak tam zdrówko u was,szczególnie u naszej slodkiej Calineczki?
Kwiateczek no ja mam własnie przywiezione maszynki i mikser z PL,moje kochane zelmerki,bo bez tego ani rusz.I jak tam pierogi zrobione?No to faktycznie babsztyl,bo pisalas ze u was w rodzinie wystepuja problemy,wiec warto sprawdzic.Ach ciezko z tymi skierowaniami,zeby dostac gdziekolwiek.
Paula zdrowka dla was.
Katarzynka wam tez zdrowka przesyłam.
Martucha ko chana fajnie ze napisałas no i sorki ze tak cie szpiegowalam ale wlasnie tak wtedy mi jakos "chodzilas po głowie" przez dwa dni i poszperalam troche.Az mi łzy napłyneły jak czytalam twojego posta.Ucaluj od nas mocno Nikusia i zdówka duzo duzo przesylam.
ok lece buzka pa