mala-gorzatka28
Fanka BB :)
No a my 2 lutego sie przeprowadzamy.... juz nie moge sie doczekac, bo moze w koncu odetchne
Kasia- prawda jest ze ang dzieci nie umieja liczyc- no sa jakies wyjatki :-) ale z reguly z tego co slyszalam, co czytalam i ogladalam to niestety poziom w szkole jest nizszy niz w polskich. Ulamki zwykle , ulamki dziesietne przerazaja prawie co drugiego Anglika. Chodza na specjalne kursy z matematyki zby podniesc sobie kwalifikacje..i co sie ucza..? ile to jest dwie trzecie plus siedem dziewiatych...
Ale jesli chodzi o program w szkoalach to czy zle ze maja bardziej obkrojony program nauczania tu w ang ??? wydaje mi sie ze nie, bo ja sie ciesze na sama mysl ze moje dziecko-jesli dobrze pojdzie- nie bedzie sie musiala na pamiec uczyc ile zboza uprawaiano w danych rejonach Pl i w jakich latach, gdzie byly wydobycia jakiego wegla i w jakich ilosciach, a gdzie byly jakie gleby w jakich latch...to byl jakis horror. Moim zdaniem powinny byc pisane jakies referaty na ten temat jako ciekawostaka a nie jako opanowanie programu. No bo takie sa realia polskich szkol-program jest przeladowany, dzieciom i mlodziezy za duzo daje sie lekcji do odrobienia w domu.
Zamiast uczyc mlodziezy jakis zarysow tych najwazniejszych rzeczy z poszczegolnych przedmiotow i ewentualnie zachecac mlodziez to jakis kolek w szkolach gdzie moga rozwijac siebie pod katem historycznym, geografii itd...w PL jest odwrotnie.
Duzo w tv ogladalam ang programow na temat PL dzieci- podobno sa bardziej mobilne, no i polskie dzieci i rodziny smieja sie ze jaki tu program niski, ze corka to miala w trzeciej klasie a oni maja to z trzyletnim opozniniem w Anglii. To zalezy jak na to sie spojrzy.
A z tym przedszkolem...widzisz....jak zmienicie chatke w okolicy to nie bedzieciemiec problemu z przedszkolem. Zobaczysz jak mala bedzie kochala tam chodzic.
kwiateczek- Twoj dobry jest z tym pierscionekiem
Pinka- gratulacje, a jeszcze niedawno mowilam ze wolisz taki wolny zwiazek :-)
nio uciekam
Kasia- prawda jest ze ang dzieci nie umieja liczyc- no sa jakies wyjatki :-) ale z reguly z tego co slyszalam, co czytalam i ogladalam to niestety poziom w szkole jest nizszy niz w polskich. Ulamki zwykle , ulamki dziesietne przerazaja prawie co drugiego Anglika. Chodza na specjalne kursy z matematyki zby podniesc sobie kwalifikacje..i co sie ucza..? ile to jest dwie trzecie plus siedem dziewiatych...

Ale jesli chodzi o program w szkoalach to czy zle ze maja bardziej obkrojony program nauczania tu w ang ??? wydaje mi sie ze nie, bo ja sie ciesze na sama mysl ze moje dziecko-jesli dobrze pojdzie- nie bedzie sie musiala na pamiec uczyc ile zboza uprawaiano w danych rejonach Pl i w jakich latach, gdzie byly wydobycia jakiego wegla i w jakich ilosciach, a gdzie byly jakie gleby w jakich latch...to byl jakis horror. Moim zdaniem powinny byc pisane jakies referaty na ten temat jako ciekawostaka a nie jako opanowanie programu. No bo takie sa realia polskich szkol-program jest przeladowany, dzieciom i mlodziezy za duzo daje sie lekcji do odrobienia w domu.
Zamiast uczyc mlodziezy jakis zarysow tych najwazniejszych rzeczy z poszczegolnych przedmiotow i ewentualnie zachecac mlodziez to jakis kolek w szkolach gdzie moga rozwijac siebie pod katem historycznym, geografii itd...w PL jest odwrotnie.
Duzo w tv ogladalam ang programow na temat PL dzieci- podobno sa bardziej mobilne, no i polskie dzieci i rodziny smieja sie ze jaki tu program niski, ze corka to miala w trzeciej klasie a oni maja to z trzyletnim opozniniem w Anglii. To zalezy jak na to sie spojrzy.
A z tym przedszkolem...widzisz....jak zmienicie chatke w okolicy to nie bedzieciemiec problemu z przedszkolem. Zobaczysz jak mala bedzie kochala tam chodzic.
kwiateczek- Twoj dobry jest z tym pierscionekiem
Pinka- gratulacje, a jeszcze niedawno mowilam ze wolisz taki wolny zwiazek :-)
nio uciekam
bo co zdaza przerobic na lekcjach. moja np z histori miala juz egipt, aztekow itd. i nie tylko teoria,ale robili maski, mumie itp
i tu bardziej praktycznie podchodza do nauki niz w pl. jak ktos chce sie uczyc, to sie nauczy. chyab az tak zle nie jest skoro to polacy tu przycjechali, a nie anglicy do pl.
a co najlepsze, ze nie musze masa kasy wydawac na szkole. w pl to poprostu idzie zbankrutowac.
.

:-)

