• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

A ja walizki niszczą to płaca ? Ty powinnas mieć travel insurance i wtedy sie claimuj ... Z nimi nie wygrasz ....
Mi kompa pokiereszowali i co ?
" a ma pani dowody ze taki nie został wyłożony do walizki? "
Nosz !!!!
Dlatego ja swój pozawijalam i nadalam taśma do lukow
Przecież nawet jak patrzysz jak oni lądują te walizki to RATUNKU! Rzucają , coś im spadnie z wysokości drzwi samolotu to rzuca spowrotem na taśmę ... Bezkarność i tyle :/ " tanie linie lotnicze" ...
 
reklama
Dziewczyny moge sie przyłączyć?
Juz nie pamietam czy sie witałam czy nie na tym wątku,jesli nie to jestem Kasia i mam 16 miesięcznego chłopca,
mieszkamy w Szkocji od 5 lat :-D
 
dzięki
a co do latania to my lecieliśmy EasyJetem niedawno,tez kazali mi otworzyc sloiczek z obiadkiem ale celniczka nawet nie rzuciła okiem jak probowałam.Poprosila,zeby otworzyc dlatego,ze mialam jeszcze wode (w butelce-pozniej mu przelałam do niekapka) i w sumie wyszlo nam,ze mamy za duzo ml baby food.

co do wozka to my mamy quinny zap i mąż go poskładał i włożył w pokrowiec ...po łóżeczku turystycznym i sciągnał pasem.
Jakbym leciała sama chyba bym sie z tym tak nie bawiła.
 
ja chyba trafilam na jakos fajna obsluge,nie mielismy zadnych problemow no pozatym incydentem z woda przegotowana. Kolezanka mi kiedys opowiadala,ze wiozla dwa sloiczki z jedzeniem i kazali jej otworzyc i sprobowac,ale ona powiedziala,ze jak otworzy to zawartosc slioczka trzeba spozyc w ciagu 48 godzin,wiec jej darowali. Na pewno bardzo duzo zalezy od obslugi. jak kiedys lecialam bedac jeszcze w ciazy i na poklad samolotu wsiadla mama z niemolakiem na recach,biedna nie mogla sobie poradzic z wlozeniem bagazu do luku i nikt nie kwapil sie by jej pomoc. To ja wzielam ta jej trobe i jej wsadzilam chociaz sama juz mialam sporawy brzuszek,ale wyobrazilam sobie,ze byc moze kiedys ja bede na jej miejscu.Kadanny witaj. Milo,ze sie dolaczylas. Tez kiedys lecielismy easy jetem i gdyby te linie lataly z bristolu do poznania czy wroclawia to na pewno nimi bym podrozowala.
 
a u nas podróż bez problemów. wózek pomógł złożyć pan pod samolotem ale nie dałam mu złożyć bo się balam ze nie umie.wiec skończył i zabral. w samolocie jako ze wykupiłam piorytet bo mój chłop się uparł i miał rację siadam z przodu. niestety byl full ludzi to musieliśmy mala na kolanach trzymać ale siedział kolo nas miły nastolatek stojący miny. z walizka pogla mi wlozyc do luku konieta tzn dalam jej mala a sama wlozylam walizka. musiałam spróbować deserku i jeszcze spytał czy dobry. czepali syna nie wiem czemu. mial pampersy i golarke haha moze dziwne. we Wrocławiu wózek czekał pod samolotem więc było juz wygodniej. do tego nawiązaliśmy dużo znajomości i podróż miło spędziliśmy. fakt ze potem weszlam do wagonu mie dla wozkow i musialam go skladac ale coz za głupotę się płaci.
 
to po przylocie do i z wozek dostalismy dopiero na taśmie co bylo dośc uciązliwe,bo trzeba bylo klocka nieśc a on juz ponad 10 kilo w ubraniach pewnie z 11 dobrze,ze bylismy we dwoje bo sama mialabym cięzko,dziecko i torba a coś mi ostatnio kręgosłup siada ;-)
 
ja juz drugi dzien czekam na fachowca ktory ma nam polożyc kafelki na balkonie,to nic ze sie rozpadalo i jest mokro....

tak poza tym to przetapetowalismy pokoj,bylo bałaganu ale sie udalo.
W niedziele mam wolne i jedziemy na car boot sale.:-D
 
reklama
Dzien doberek dziewczyny dziekuje serdecznie za mile powitanie.....dzien zapowiada sie znow upalny i duszny a ja na dodatek czuje sie tak fatalnie jakby walec po mnie przejechal w doslownym tego slowa znaczeniu:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry