U mnie się niestety o midwife dzwoni

A teraz sobie przypomniałam rozmowę z GP - że mam się natychmiast do niego zgłosić bo ja z tarczycą mam problemy

Więc i położną będę miała pewnie szybciej - u nas terminy są max 1 tydzień do niej. Póki co muliło mnie odkąd wstałam a potem zasnęłam i dopiero się obudziłam XD Ale to może mieć inne podłoże. Niestety z moją historią poronienień wolę się wstrzymać z testami bo nie chcę sobie depresji robić jeśli by wyszedł pozytyw a tydzień później by poleciało. Mam ochotę wrócić do wyrka - tam było ciepło

Ale trzeba dom ogarnąć bo dzieci szynszyle puszczały i "zakupkany" cały dom... ehhhh... one się bawiły a ja sprzątam - gdzie tu jakakolwiek sprawiedliwość :/