• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

Czesc Mamusie!!!

Widze, ze duzo sie dzieje na naszym forum.I dobrze.Lubie nadrabiac zaleglosci i czytac co tam u Was slychac ;-)

Maxin co u Was.Jak niunka?Napisz cos kochana bo my tu wszystkie umieramy z niepewnosci.Mam nadzieje, ze to nic powaznego i ze wszystko jest juz dobrze...Mysle o Was codziennie.I sciskam kciuki aby NAtalcia byla zdrowa...Buziaki dla Was ogromne :***

Anyu a Josh uparciuszek nadal nie chce jesc.A jak z jego przybieraniem na wadze???Mam nadzieje, ze minie mu to niejedzenie w koncu, bo wiem jakie to jest dla Ciebie stresujace.Trzymaj sie kochana.

Dorcia sliczna twoja corcia.I jaka kruszynka.
Wiecie ja tez jestem teraz na etapie namawiania meza na drugiego dzidziusia.Jakos nie stawia wiekszych oporow nie upiera sie ze nie, tak jak to kiedys bylo.Wiec mam nadzieje,jak Bog da, ze w nastepnym roku i ja dolacze do mamus oczekujacych drugiego maluszka :-)

Tamarunia ja mam takie krzeselko drewniane z plastikowym stoliczkiem.Nie wiem czy czasami wlasnie Anya nie wspominala o takim.Jest super.Zajmuje malo miejsca i jest praktyczne.Skladasz i nie ma z nim problemu.A to, co ty pokazujesz na fotce, to widzialam, ale jest spore.Tak czy owak mysle, ze co bys nie kupila to bedziesz zadowolona ;-)

Maggusiu a Brian ma juz jakies zabki???Bo nie doczytalam.Mysle, ze te jego nocne pobudki to wlasnie, tak jak piszesz, sa przez zeby.Wiesz, Julcia ma juz prawie dwa latka i wychodza jej wlasnie piatki i tez sie potrafi zbudzic z placzem w nocy, czego wczesniej nie bylo.Ale dzieki Bogu u nas to juz koniec zabkowania.Jeszcze dwa zeby nam zostaly do wylezienia.Dwie piatki gorne i mam nadzieje, ze bedzie spokuj.Przed toba to dopiero poczatek wiec powodzenia i cierpliwosci :-)

A jak sie nasze ciezarowki czuja???Widze, ze przybylo troche mamus z brzuszkami :-)

Evosiu jak ty sie masz kochana???U ciebie to juz koncowka.I u Kallusi tez chyba niewiele do rozwiazania zostalo???MAju a jak ty sie czujesz???U ciebie tez juz niewiele zostalo...

Dziewczynki nie zagladam tu czesto ostatnio, bo jakos czasu mi brak na wszystko.Zdawac by sie moglo, ze Julcia juz duza panna, to i czasu bede wiecej dla siebie miala, ale jakos dziwnie, ze go wlasnie nie mam.Korzystamy z pogody poki jeszcze jest i jak tylko mozemy wymykamy sie na dwor.Na "buju buju" jak to mowi moje dziecko :-D czyli chustawki jakby ktos nie wiedzial.
A poza tym lece do Polski znowu na kilka dni.Musze pozalatwiac sprawy urzedowe w Polsce.Z jednej strony ciesze sie, ze zobacze sie znowu z rodzinka, a z drugiej, to juz mi sie nie chce tych podrozy.Ale coz.Jak trzeba to trzeba.

Uciekam zrobic obiad.Sciskam Was mocno bardzo i pozdrawiam wszystkie mamusie razem i z osobna :-) I buzka dla maluszkow.
 
reklama
Maggusia, Ivonek- rzeczywiscie niejedzenie dziecka jest bardzo stresujace, bo mysle, ze nie dostaje wszystkiego co jest mu potrzebne, ale health visitor uspokajala mnie, ze zelazo jest najwazniejsze, a w mleku tego nie brakuje, dodaktowo ma jeszcze duzo witamin. No, ale... dzisiaj (nie chce zapeszac!) Josh zjadl troche zielonej fasoli i dalam mu tez rusks, no i ... nic nie wypluwal! Bral wszystko ladnie sam do raczki, a potem trafialo to do buzki. Nie chce natomiast jesc nadal nic ze sloiczkow, wyglada na to, ze przerzucil sie na FINGER FOOD. Ojej, mam nadzieje, ze to jest start i juz teraz pojdzie jak z gorki. A co do wagi to owszem, przybieral ladnie, ale ostatnio nieco stracil (kilkanascie gramow!), jednak health visitor mowila, ze sie tego spodziewala, bo on juz chodzi i duzo sie rusza!
 
Hej,
Ale sie duzo mamusiek pojawilo na forum, super, ruch tu niesamowity :-)
Toola a moze kupisz malutkiej spiworek, polecam to super rzecz, cieplutko, no i sie malenstwo nie rozkopie w nocy :tak: A z tym ulewaniem to bylas u lekarza :confused: Nasz Pati bardzo duzo ulewal od skonczenia 1 miesiaca, tak ze wiem co przezywasz. Maly nie mogl przez to spac, budzil sie jak ulal, no a potem bylo trudno zasnac z powrotem :no: My kladlismy go na brzuszku, choc wiedzielismy ze to nie jest zbyt bezpieczne z powodu smierci lozeczkowej, ale dla niego to bylo jedyne wyjscie. Na brzuszku zawsze mu sie odbilo, juz tyle nie ulewal, no i co najwazniejsze nie bylo niebezpieczenstwa, ze zakrztusi sie wymiotami :baffled: A moze jak tak duzo ulewa to sprobuj jej dawac mleczko dla dzieci ulewajacych Bebilon AR, a jesli karmisz piersia, to w Polsce jest specjalny zageszczacz do mleka Nutrition, to moze Ci rodzinka przywiezie ;-)
Witam nowe mamusie Melanie i Shirin :-) fajnie, ze nasze grono wciaz sie powieksza :tak:
Anulka99 masz racje dzidzia na pewno jak dasz jej flache na noc to lepiej przespi :tak: O rany Twoja niunia chodzi spac na noc po 18, to o ktorej juz rano Cie zrywa :confused:
A Evoska cos pisala, ze na nowej chatce bedzie miala internet za 2 tygodnie, to pewnie dlatego tu nie zaglada :-)
Anya24 mowisz, ze maly nie chce jesc dan sloiczkowych :confused: a probowalas mu ugotowac :confused: Nasz Pati tez na poczatku, nie za bardzo chcial jest jedzonko ze sloiczkow, ale jak mu ugotowalam warzywka (marchewke, ziemniaczka,troszke pietruszki i kalafiorka) to sie tym normalnie zazeral, az mu sie uszy trzesly :laugh2: No i zauwazylam, ze jemu duzo bardziej smakowo podchodza polskie sloiczki, he he, taki z niego patriota :-D No i najwazniejsze, ze twoje malenstwo mleczko pije :tak: no i przybiera na wadze :tak:
Maxin mam nadzieje, ze Stokrotka czuje sie juz lepiej. Tez sie martwimy o was ale jestesmy dobrej mysli :tak: Buziaki dla Malenkiej
Ivonek no duza panna juz z twojej corci, no ale wiadomo nadal wymaga spedzania ze soba duzo czasu :tak: Ale fajnie juz cieszy sie z buju, buju ;-) My wzielismy ostatnio Patiego na chustawke, ale bardziej interesowalo go podgryzanie oparcia niz bujanie :laugh2:
Maggusia no kup malemu ten zelik, my tez go stosujemy, co prawda pomaga na chwile, ale zawsze to cos ;-) Ja tez wychodze z zalozenia, ze nie ma co malucha faszerowac paracetamolem, bo przeciez takie zabki moga sie wyzynac miesiacami :baffled: He he he skad ja znam to kopanie nozka o lezaczek :-) czysta przyjemnosc :laugh2: Jesli chodzi o krzeselko to my mamy Mamas&Papas, no i kupilismy go za £60 w Argosie :laugh2: Jak dla mnie jest super, siedzonko jest z ceratki wiec mozna go szybko umyc a nie trzeba prac :tak: Ma duza tacke, no i poleczke pod siedzeniem, na ktorej trzymamy zabawki, ma regulacje odchylania oparcia i regulacje odleglosci tacki od siedzenia. Mozna go skladac na plasko, co prawda nie ma kolek, ale jest bardzo leciutkie :tak: A wyglada tak:
patus187ht6.jpg


Gorace pozdrowionka i Dobrej nocki zyczymy ;-)
 
Anetka ze spiworkiem racja, dzieki za rade

Maxin co ze Stokrotka?? napisz cos, martwimy sie

Majka,, Evoska, Kallusia jak tam Maluszki juz siepchaja??

ale sie rozpadalo, a my dzisiaj na wazenie idziemy
oswiadczam ze moje dziecko nie chce za chiny ludowe spac po 15.00!! na sile czeka do kapania i dopiero potem zasypia, juz nie wiem co wymyslic, nawet na spacerze po 15.00 nie spi!! :szok:

nawala nam centralne ogrzewanie, probujem sami z mezem ponaprawiac, ale nie wiem czy sie uda, landlord nie odpowiada na nasze telefony bo chcielismy wezwac specjaliste, na razie grzeja tylko 3 kaloryfery, jeszcze musimy uruchomic 2 i bedzie git
 
Kochane!Nie bylo mnie jakis czas bo ciagle cos robie.Doba zaczyna byc dla mnie za krotka:);-)Ale naskrobalyscie stronek, przyznaje ze nie przeczytalam wszystkiego tylko przejrzalam.U nas jako tako, Oskarek wglada znacznie lepiej, krostek jest juz niewiele ale wiecie ile pracy mnie to kosztowalo, ciagle smarowanie kilka rzy w ciagu dnia roznymi masciami.Nawet wczoraj lekarka w egzema klinic mnie pochwalila ze kawal dobrej roboty zrobilam i dostosowalam sie to wszelkich zalecen i sa efekty, uff oby tak dalej bo Oskarus juz wyglada ladnie.A tak to jest kochany, lubi sie ze mna przytulac i wogole tak slicznie sie z nami bawi, lubi jak tata trzyma go w gorz i Oskarus lata jak samolot.Po prostu uwielbia to.Bardzo duzo gada, smieje sie w glos , obraca sie na boczki i slicznie bawi sie zabawkami.I wiecie co moje dziecko ma 4,5 miesiaca a jest taki silny, jak zlapie go za raczki jak lezy to ja nie musze go ciagnac on sam sie podciaga do siadania, a glowy to wogole nie chce klasc tylko trzyma ja pionowo:-DMaly strong man nam rosnie.
Dziewczynki mam nadzieje ze dobrze sie czujecie i wy mamusie i ciezarowki nasze.
Maxin, Anetka-mam nadzije ze wasze robaczki juz maja sie dobrze, bo czytalam ze Natalcia byla w szpitalu a Pati miaj biegunke.Duzo zdrowka dla maluszkow.
A i wogole witam nowe babeczki, bo ja przynajmniej wczesniej niektorych nie widzialam na forum.Witajcie:-):-):-)
A tak to nic nowego, chociac mam problem bo boli mnie zab, spuchl mi policzek i mam babla na dzisle.Bylam u dentysty i mam jakas infekcje zeba, ktory jest zaleczony.No wiec biore antybiotyk(mimo ze karmie malego nadal piersia), a potem mam wizyte i nie wiem chyba bedize od nowa czyscila tego zeba.Oj chyba poprosze o znieczulenie bo tchorz na bol jestem:szok:
Poki co nie moge mowic za bardzo, jesc i wogole jestem marudzia jak czasami Oskarek jak jest ohydna pogoda.
Maggusia-dzieki za przepisy , ja na pewno skorzystam jak juz Oskarus zacznie jesc wiecej produktow.Na razie jestesmy na etapie papek ryzowych i jabluszek.
Milego dnia.:tak::tak::tak:
Pozdrawiam was bardzo goraco w ten jesienny , ponury dzien.
papa
 
Hej!!!1

Ale mam zaległości, wczoraj nie mialam chwili nawet na forum ale dzis troszkę nadrobię:tak:

Evoska jak mi wczoraj pisała smska, czje sie dobrze ale jest bardzo zabiegana i jeszcze 2 w 1 chce ze wszystkim zdążyć zanim Rocco na świat przyjdzie:tak:, jak będę coś wiedziała to napewno dam znać:-)

Maxin- martwię się strasznie nie pisałaś nic wczoraj, mam nadzieję że wszystko dobrze

Shirin- jak teraz czytam o ruchach w brzuszku to przypomina mi sie jak ja przeżywałam że to może już i w ogóle kiedypowinnam coś poczuć i strasznie cieszyłam sie z pierwszych bąbelków:-D , które mialam około 19 tyg wiec myślę że ja najbardziej możesz czuć, u mnie ruch zaczeły się od bąbelków po duże bąble jakby bańki mydlane:-D , a później już takie stuknięcia od czasu do czasu, a teraz przekładanie się małej razem z moim żołądkiem:-D, ale to cudowny czas czuć maleństwo:tak:

Anetka- a jak Pati i jego wiróz już sobie poszedł?

Anya24- trzymam kciuki aby Josh na dobre przeprosił się z jedzonkiem i już żeby wszystko jadł:tak:

Maggusia- mi się bardzo podoba to siedzonko dla Brianka, i fajne przepiski nam tu wysłałaś chociaż już mam jakieś pojęcie jak gotować dla takich maluchów:cool2: , ach i już Braianek niedługo wystartuje z raczkowaniem tylko czekac tej chwili:-D

Melane- czytałam Twój bloog bardzo fajny i taki prawdziwy, a jak się czujesz, jak sobie radzisz z malutka i dolegliwościami ciażowymi:dry:

Beta-kochana a Ty jak się czujesz, jak Twoja mała księzniczka w brzuszku i Tomeczek?

Asia- dzie sie podziewasz, jak sie czujesz?

Ivonek- nie dziwię ci się że masz mało czasu z Juleczką przecież ona nawet na zdjęciach wygląda jakby biegała, taka słodka i ruchliwa:-D , co tam juz niedługo pójdzie do szkoły wyjdzie za mąż i już bedzie więce czasu :-D

Toola- powodzenia z małą w usypianiu i może sprwdz to mleko dla ulewających dzieci:tak:

Anula- i jak po szczepieniu jak mała to zniosła?:-(

A my wczoraj mieliśmy wizytę w szpitalu nie wiem cz pamiętacie jak zastanawiałam się co w niej takiego ważnego, to była jedyna wizyta podczas ciaży gdzie byłam u lekarza, powiem wam że się bardzo zdziwiłam jak kiedyś, niesamowite było dla mnie to że tylko midwife są spotkania tak teraz w druga stronę, ale wizyta przebiegała praktycznie tak samo jak z położna może z kobitką nawet bardziej swojsko:-D , sprawdzał BARDZO DOKŁADNIE jak mała jest ułożona i myślałam że mi ją wydusi z brzuch i że już na miejscu urodzę to było straszne, kazał mi powiedziec jak bedzie mnie bolało i bolało, a on "o troszkę musi" wrrr... i jeszcze powiedział ze spotkamy sie za 4 tygodnie, ja nie chcę go myślałam ze mi coś urwał szok, zaczeły mi się od przed wczoraj skurcze przepowiadające, bo tak dziwnie mi twardniał brzuch na chwilę nie wiedziałam o co chodzi i zapytałam się tego lekarza i właśnie to stwierdził będą trwać około 30sekund 4 5 razy dziennie i tak jest hmmmm przygotowujemy się ach i nie powinny boleć, i tak jest:tak:, nie wiem czy sie cieszyć czy nie ale chyba tak tzn zże chyba już niedługo:-D , co myślicie o tym i jak było u was kobitki, ach i mała jest dobrze ustawiona i dość nisko, ciekawe jak u kalusi i evoski:happy2:

ale sie rozpisła, pozdrawiam was mocno i buziaki pa pa
 
Hehe ale wielkie zdjecia, powiedzcie babeczki jak zrobic miniaturki bo te chyba za duzo miejsca zajmuja.;-)
A Tamarunia-pytalas jak wstawiam takie zdjecia, po prostu nic nie zmieniam na tej stronce images..., zostawiam wymiary takie jak mam w swoim komputerze:-)
papa
 
tak długompisałam moją wiadomość, że izsi nie widziałam, wracaj skarbie do zdrowia z zębem nic przyjemnego hmmm, super że z Oskarkiem lepiej i te krostki ustępują

Toola- to może wykąp mała troche wcześniej hmmm

pozdrawiam
 
reklama
Czesc kobialki:-)

no to bylismy wczoraj na tym szczepieniu i nie bylo tak zle jak poprzednio, trochr pokwilila i spoko- tak to mozemy chodzic. A najlepsze ze kolejne czy ostatnie to bedzie az trzy zastrzyki a wtedy to pielegniarke udusze:wściekła/y:

Majeczko no to powoli sie szykuje, ja mialam cos podobnego. Okolo mieciaca brzuch mi opad, najbardziej mi twardnial jak duzo chodzilam i zginalam sie, no to jeszcze masz troche czasu na ostatnie przygotowania.

Okolo 2 tyg. przed porodem mialam zwiekszony apetyt gdzie w ciazy apetytu nie mialam ale moze byc tez na odwrot. Mialam tez ogromna ochote wszystkiego sprzatania nie dlatego ze po porodzie nie bedzie czasu i sily tylko jakos tak samo wychodzilo a nazywa sie to "wicie gniazda".
Zas przed samym porodem mozesz sie czuc nad szczesliwa albo zmeczona, ja mialam hustawke emocjonalna. Mozesz tez zaczynac plamic, miec zwiekszone wydobywanie sie sluzu, mozesz bostac biegunki i nie przejmuj sie bo to naturalne oczyszczenie organizmu no i wtedy nie trzeba lewatywy:tak: .

U mnie tydzien przed tak bylo, pare dni odszedl mi czop-cos jak kisiel, bardzo geste i w roznych kolorach (rozowo-bezowo-brazowo-bilay). W piatek wieczorem glowka weszla do kanalu rodnego, bardzo dziwne uczucie-jakby kulka nad koscia lonowa. W niedziele nad ranem mialm lekkie bole co 20 min/2.5h potem co 5-10min/2.5h no i pojechalam do szpitala-tylko dlatego ze myslalm to juz no i poprzednia ciaze mialam cesarke wiec lekarka powiedziala ze jak cos sie dzieje mam przyjechac.

Poszlismy na porodowke przebrali mnie, zbadali mialm rozwarcie na 3.5 cm, ale bole ustepowaly wiec wrocilam do domu. Po poludniu o 17-tej znowu sie zaczely co 20min. wiec czekalam a wieczorem o 22 do szpitala-4.5cm. I w nocy przychodzily i odchodzily ale to nie bylo to, dali srodek przeciw bolowy i nasenny, a rano w poniedzialek ich nie bylo-wiec wypuscili.
Po poludniu znowu o 17 sie zaczelo tylko teraz byly silniejsze powiedzialam do meza czekam jak na dluzej tylko sie nie dalo bo 22 znowu do szpitala, bo bole byly nie do zniesienia nic nie pomagalo, ani chodzenie, prysznic wszystko bylo na chwile.

I zaczelam rodzic cala noc bole byly coraz czesciej i mocniejsze w pewnym momencie czulam jak sie zlewaja. Rano gdy zmiana poloznych sie zmieniala zaczely sie bole parte-sa baaardzo mocne i trwaja krotko, przerwy sa dluzsze, uczucie jest takie ze chcesz kupke ale nic nie wychodzi. Gdzies po 2h urodzila sie OLA- niesamowite przezycie:tak: .
Oczyszczyli jej drogi oddechowe i dali mi ja do karmienia a w tym czasie zaszczyk na szybsze urodzenie lozyska co o dziwo nie czylam ani jednego ani drugiego, potem Olenke wzieli do ubrania i osuszenia a mnie szyli bo troche popekalam, nie nacinali bo nie bylo konieczne-jakies 15min. to trwalo. Malej dali witaminke K i ja mi oddali, a przez caly czas byl ze mna moj maz- pomagal mi wsawac z lozka, pojsc do lazienki czy podac mi wode no i nie bylam sama:-)
Wiecie co moge rodzic jeszcze raz bo ponoc kolejne dziecko szybciej wychodzi, spoko:tak: .

Taki byl moj porod, ale sie rozpisalam




http://www.baby-gaga.com/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry