oj to ile posłuży zależne będzie od dziecka. My po 5 miesiącach musieliśmy zmieniać pozycję materaca na środkowy bo już sie podciągała za barierkę, a w sierpniu (Kinia lutowa) na sam dól bo sobie stanęła na nóżkach sama w łózeczku i było niebezpieczeństwo że wypadnie. A siostra pamiętam ze jeszcze w marcu miała łózeczko na samej górze a jej Lena jest z lipca.
My z leżaczka na razie zrezygnowaliśmy ze względu na Kingę. Test w sklepie przebiegł nie po naszej myśli- w foteliku umieściliśmy misia i postawili na podeście i co - kiciuś bez oporów zdarł cały fotelik z podestu na podłogę mimo ze jej tłumaczyłam, ze nie wolno. No to już sobie wyobrażam co by zrobiła ze śpiącym dzieckiem. Raczej będę wjeżdżać gondolą do domu i wsadzać małego do niej.
Poprasowałam połowę ubrań Gabrysia i jest z czym zaczynać

dziś reszta czeka. A potem zakupy pampersowe ( w biedronce u nas nie ma 1 dada) i kupie chyba hugisy new born i pampersy sensitiv a do tego dady 2 by porównać wielkośc.
Do torby brak mi piżamki dla mnie i szmponu malutkiego i żelu pod prysznic - ale to załatwię też dziś i chyba tyle. I będę gotowa - tzn spakować sie

zostaje
Z zabawek polecam karuzele kupić dobrą - z melodyjkami co grają dłużej niz 3 minuty

i wydajną jeśli chodzi o baterie, nie nakręcaną. Pozytywkę naciąganą mozemy mieć w wózeczku- te z canpola są milutkie i nie grają głośno a mogę robić za pluszaki. na tym my nie oszczędzaoiśmy. Było warto i teraz Gabryś będzie miał karuzelkę super
