reklama

Mamy ze Szkocji

azorek ty juz apetyt za dwoje masz??:-D dobrze ze mozesz jesc wogule a nie latasz do kibelka ;-) u mnie tez przez okno wydaje sie ze jest przyjemnie ale jak widze szron na autach i dachach budynkow bo nie sadze zeby bylo milo , zreszta my tez w domu siedzimy, ja tylko pozniej musze wyskoczyc do sklepu
 
reklama
Azorek no no niezle sniadanko a ja tu kalorie obliczam
My zaliczylismy spacerek nawet przyjemnie bylo na dworze niestety glowa mi nie przeszla dopiero jak wrocilysmy wzielam kolejne tabletki plaster na glowe i sie polozylam oczywiscie o spaniu nie bylo mowy ale odpoczelam troche i jakos funkcjonuje
 
Pozdrowionka dla wszystkich :)

Ja ostatnio strasznie zabiegana jestem, za 3 tyg mamy sie przeprowadzac a wszystkie formalnosci jeszcze nie sa dokonczone... wszystko na ostatnia chwile :wściekła/y:

Ja odkad jestem na diecie "dairy free" (mala ma prawdopodobnie skaze bialkowa) to zrzucilam juz wszystkie ciazowe kg (a przytylam 25kg :zawstydzona/y:) tylko ta obwisla skora na brzuchu zostala... :sorry:
Zaczelysmy sie nosic w chuscie i malej sie podoba, spi mi lepiej niz w wzoku :) a w przyszlym tygodniu planujemy pierwszy wypad na basen :)

anitha zdrowka dla rodzinki !
 
anitha ja ja tylko na spacery w chuscie nosze, po domun nie, bo raz ze nie ma potrzeby a dwa ze ona juz ciezka jest. Jak ja bralam w wozku to plakala bo nic nie widziala, musialam jej budke od gondoli opuszczac, a w chuscie glowke na bok obraca i obserwuje :) a po 10 min zasypia, w wozku zasypiala po 40 minutach.

A przeprowadzamy sie w obrebie Dunfermline tylko z mieszkania do domku - juz sie doczekac nie moga :-)
 
Ja nosiłam mała w chuście i się nie przyzwyczaiła. W chuście lubiała być noszona,na rękach mniej-dziwna wiem ;-)

azorek bardzo gratuluje i trzymam mocno kciuki za fasolkę aby było wszystko w porządku.

Ja Was podczytuję na bieżąco ale czasem nie mam weny do pisania. W ciągu dnia nie zawsze jest jak bo Nati biegnie jak tylko widzi laptopa i tez chce postukać w klawiaturę a wieczorami to czasem po prostu mi się nie chce.
Ale u nas wszystko ok,ja już jestem coraz większa i cięższa,Nati dostała szału z ząbkowaniem-w ostatnich tyg jej zaczęły rosnąc te zęby jak grzyby po deszczu wiec dość ciezki okres za nami-choć i tak nie narzekam bo była bardzo dzielna. Jeszcze jedna trójka została do przebicia i myśle,ze na parę miesiecy będzie spokój zanim piątki zaczną wychodzić.
 
reklama
witam sie. jakas oslabiona jestem wczoraj temp 35.3 a dzisiaj 34.7 :szok: w pracy prawie zemdlalam wczoraj:baffled: to jest dla mnie jakas nowosc bo nie mialam tak w poprzedniej ciazy a kawy sie nie napije bo przez gardlo mi nie przejdzie:baffled::sorry2:moze zaryzykuje pozniej z ta kawa:zawstydzona/y::sorry2: do gp sie umowie na wizyte w tyg bo chce zeby sprawdzil czy anemii nie mam ehhh lykam witami sporo jem a oslabienie mam :zawstydzona/y: do tego podziebiona chodze juz dzisiaj sie lepiej czuje bo na wieczor walnelam pol szkl soku z cytryny z miodem:-) ochydne to ale pomoglo:tak: dzis powtorze i mam nadziejej ze rano jutro wstane juz zdrowa:tak:
joasia moja amelka nadal 5 nie ma:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry