My tez dosc dlugo czekalismy juz nie pamietam ile ale wyrownali wszystko.
Ja mam kolejna "cudna" noc za soba. Po 21 Majka zbudzila mi sie z wrzaskiem i nie przestawala wrzeszczec nawet na chwile do 23. Wszystko bylo nie tak, najpierw chciala pic potem juz nie, chciala mleko za chwile juz nie, chciala siku zaraz juz nie i tak w kolko. Moja cierpliwosc byla juz na granicy wyczerapania w koncu o 23 wzielm ja na rece na sile bo nie chciala ani na rece ani sie przytulic ani nic i tak ja nosilam przez pol godz az zasnela a ja myslalam ze mi rece odpadna (mloda wazy prawie 15kg a przynajmniej tak mi domowa waga pokazuje) ale jak usiadlam to sie zbudzila i nie spala do 1 a przynajmniej o 1 ja padlam a ona jeszcze sie wiercila. Przynajmniej juz nie plakala. A dzisiaj tez na wszystko reaguje wrzaskiem i to tkim ze uszy pekaja a ja juz wychodze z siebie. Jestem zmaczona i wyczerpana psychicznie. Chyba potrzebuje wakacji od dzieci.