reklama

Mamy ze Szkocji

reklama
No tak tez i bywa, kazdy powinien tam byc gdzie mu jest najlepiej. My bedziemy wracac pewnie tak za 2 latka.

Emila mam twoj numer jakby co to napisze, moze sie i uda razem zebrac. Do juterka:-) . Ja ide sobie kimnac , papatki
 
Gasiorek bede czekac 11.20 na skrzyzwaniu Bothwell i easter.:)
Ja jestem z Gdanska,Romek z Borow Tucholskich:)
Planowalismy powrot za 5 lat ( tak juz od przyjazdu) a jestesmy prawie 4:) ale sama nie wiem co z tego wyjdzie.
Almani nie takie rzeczy sie robilo:)Ja zawsze mowie ze od techniki mam faceta:)
 
No dziewczynki to ja się zbieram i uciekam załatwić moją sprawę mam nadzieję że szybciutko zejdzie.:-)
Ja jestem z drugiej strony Polski urodziłam się w Jarosławiu tam mieszkają nasi rodzice a ostatnie 5 lat mieszkaliśmy w Rzeszowie i uwielbiamy to miasto jeśli kiedyś postanowimy wrócić to właśnie tam:-)
 
No i co , u nas znow pada... co za pogoda. No teraz sie zacznie i tak do lata- ha ha :-D Malutki wstal dzis o 4:40 i juz niechcial spac, teraz sobie lezy i bedzie zasypial.
Ja ogolnie po kawce ale muse sobie cos zjesc.
Isabelll jestes czy Cie nie ma!!!!!!:cool2: mam nadzieje ze juz cie nie ma i te wczorajsze bole oznaczaly nadejscie skarba.
 
Niestety jestem, bóle w nocy ustały, dzisiaj troche boli, ale czy ja wiem. Ogolnie to jestem zmeczona, nie moge za bardzo spac bo w kazdej pozycji mi niewygodnie wiec wiekszosc nocy sie wierce. W sumie dzien sie dopiero zaczal wiec moze w koncu cos sie wydarzy.
Wczoraj kupilam maszyne do pieczenia chleba i wlasnie sie zajadam.
Kravat ja ostatnio malemu kupuje te lunch box gdzie sa krakersy, szynka i ser do tego kanapki i jakos cos tam zjada, oprocz tego jogurt, banan.
U nas dzisiaj mrozno wiec ok
Tabletki z malin biore systematycznie ale cisza
 
Dzień dobry:-) u nas słonecznie aczkolwiek zimno:-p
Isabell trzymam kciuki-może to już dziś:tak:
A ja dziś idę na zakupy...kurcze tak dawno nie była na przyjemnych zakupach, że cieszę się jak głupia:-D
Co do tego skąd się jest-ja jestem z Opola aczkolwiek ostatnie dwa lata spędziłam w Katowicach (studia). Co do powrotu-może kiedyś, ale wtedy to do Bielska-Białej(mamy tam przyjaciół, a po za tym szalenie nam się tam podoba i co najważniejsze-góry są blisko).
 
A co do powrotu do Polski to ja o tym nie myślę, nie mam tam nic. Mój J często mówi że wróciłby ale jak sam mówi najpierw musiałby w lotto wygrać, ale raczej już do Opola byśmy nie wrócili.
 
reklama
Isabell no to u na jest to samo-musielibyśmy jakieś miliony wygrać żeby wrócić...po za tym jeśli tu nam się ułoży i będziemy mieli własne życie, miejsce i tak dalej...to przeraża mnie myśl,że mielibyśmy wracać do Polski i nie wiem..w wieku np. 30 lat zaczynać wszystko od zera zamiast cieszyć się względną stabilizacją:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry