doveinred
my little precious...
ale tak chyba dzieci maja. Ja nie lubilam warzyw no a surowek wogole no ale zato taki kotlecik..mniam mniam. Moj G tak samo tez nie jadl tego co bylo warzywem, no oprocz ziemiakow. Szwagierka mi tez mowila ze jak chce sie dawac sloiczki to by nie dawac zeczy przyzadzanych samemu bo potem przestanie jesc sloiczki i nie beda mu smakowac, wiec narazie jedziemy na sloiczkach a tak od roku to juz cos innego.
teraz robi się ciepło w mieszkaniu:-)
), a po za tym to wszelkiego rodzaju bananki, chrupaski, biszkopciki, jabłuszka i inne (podawane wtedy gdy akurat my jemy obiad czy śniadanie-inaczej żyć by nam nie dała). Zresztą ona jest straszny głodomór i zjadłaby wszystko