o rany, przecież was się nadrobić nie da...

Witam nową mamusię, bo gdzieś mi się nowy nick przewinął
Misalula, no u mnie ten
SPECJALNY NADZÓR wyglądał z grubsza tak samo

Tylko my ze szpitala wyszłyśmy po osmiu dniach
Dziecko z anomalią, jezuuu... chyba bym powiedziała tej położnej co o niej myślę, zabrzmiało to co najmniej, jakby dziecku na głowie rogi wyrosły
A co do tego baru ja jestem jak najbardziej za

:-) Nawet mi coś takiego wczoraj po głowie chodziło, ale zapomniałam napisać
Kinga, to masz przerąbane z tą właścicielką, czego to ludzie nie wymyślą, żeby tylko nie uszczuplić swojej kieszeni... Ech, szkoda słów...
magdziarz, tobie też współczuję przeprowadzki z maleństwem- ja po powrocie do domu przez kupę czasu próbowałam w jakąś rutynę wpaść, a jak bym się miała jeszcze przeprowadzać, to bym się załamała. No, ale z drugiej strony, tak jak mówią dziewczyny, lepiej z takim małym bobo niż z dzieciaczkiem, który już sam śmiga ;-)
justaa, no, ja też ci nie pomogę, bo moja dostała butlę, jak jeszcze jej było wsio ryba, z czego płynie, ważne, że płynie

Ale na pewno się nauczy... Wytrwałości życzę
Doveinred, skoro je, to nie ma co się przejmować aż tak wagą, może nawet lepiej, że nie jest pulpecikiem :-) Z mojej chyba będzie mały grubasek, bo wcina za dwie. Przed chwilą pochłonęła 240 ml mleka i jeszcze stęka


A dziś dostała marchewkę z ziemniakiem na obiad

Nie była zachwycona ;-) Z dwóch łyżeczek, które w nią wcisnęłam, większość wypluła, rozsmarowała na buzi i poduszce, a resztę połknęła chyba tylko przez przypadek

O ile cokolwiek trafiło do żołądka
