vampiria
Fanka BB :)
Gizel, no ja też mam sytuację taką, że nie mieszkam sama niestety, tylko z kuzynem, a teraz dodatkowo na 4 miesiące mam współlokatorkę, więc wiem, o czym mówisz. Staram się właśnie o housing benefit i jeżeli dostanę, to wtedy pozbywam się towarzystwa i zostanę sama na chacie z małą i kotem
A tobie dobrze dziewczyny radzą- albo postarajcie się o mieszkanie socjalne, albo wynajmijcie coś sami i wtedy o housing benefit- z tym drugim pewnie byłoby łatwiej....
Dziewczynki, tu w Edim mieszkają dwie moje siostry, a kontakt mamy raczej sporadyczny. Dzwonimy do siebie często, ale widujemy się okazyjnie. Wszystkie jesteśmy tu już ponad 4 lata, a dopiero w tamtym roku udało mi się spędzić Wigilię z jedną z nich...
Pogoda niby piękna, ale zimno jak diabli. My też uderzymy na spacer jak się mała obudzi. Mam tylko nadzieję, że wstanie w lepszym humorze, niż zasnęła. Zupełnie nie wiem, co się stało, płakała- wyła- dobre pół godziny. A najgorsze jest to, że na ogół jest tak radosnym dzieckiem (płacze tylko jak jest głodna, ew bardzo zmęczona), że po prostu nie wiedziałam, jak ją uspokoić, bo nigdy coś takiego się nie zdarzyło
Poczułam się, jak wyrodna matka, która nie wie, jak pomóc swojemu dziecku... 
A tobie dobrze dziewczyny radzą- albo postarajcie się o mieszkanie socjalne, albo wynajmijcie coś sami i wtedy o housing benefit- z tym drugim pewnie byłoby łatwiej....Dziewczynki, tu w Edim mieszkają dwie moje siostry, a kontakt mamy raczej sporadyczny. Dzwonimy do siebie często, ale widujemy się okazyjnie. Wszystkie jesteśmy tu już ponad 4 lata, a dopiero w tamtym roku udało mi się spędzić Wigilię z jedną z nich...
Pogoda niby piękna, ale zimno jak diabli. My też uderzymy na spacer jak się mała obudzi. Mam tylko nadzieję, że wstanie w lepszym humorze, niż zasnęła. Zupełnie nie wiem, co się stało, płakała- wyła- dobre pół godziny. A najgorsze jest to, że na ogół jest tak radosnym dzieckiem (płacze tylko jak jest głodna, ew bardzo zmęczona), że po prostu nie wiedziałam, jak ją uspokoić, bo nigdy coś takiego się nie zdarzyło
Poczułam się, jak wyrodna matka, która nie wie, jak pomóc swojemu dziecku... 

I się nie łam bo jeszcze masz szanse. Ja miałam trochę problemów natury kobiecej i lekarze mówili, że będę miała wielki problem z zajściem w ciążę a nawet może się nigdy nie udać... A udało się za 1 razem jak powiedziałam do męża, że robimy dzidziusia i ot proszę nawet dwóch za razem zrobiliśmy;-)
Z tą kawą to nie głupi pomysł, ale to dam Ci znać bardziej pod wieczór, bo muszę jakoś Yetiego zagadać, co by mi kluczy nie zabrał ;-) Najzabawniejsze by było, gdybysmy kawę popijając obie na raz zaczęły rodzić
w sensie dłoni i stóp
strasznie niekomfortowe uczucie... 
