Mój synuś dziś był wazony i wazy 3,690 straszny głodomorek z niego...czasem muszę go dokarmić z butelki mlekiem robionym...ale teraz to juz mniej najgorzej były początki bo nie miałam na tyle pokarmu i mały miał problem z ssaniem to dostawał butelkę... ja staram sie jeść wszystko co mogę a mimo to mały ma problem z wypróżnieniem, codziennie tylko jestem po dwóch godz snu i juz troszkę wysiadam... muszę z mężem ustalić jak dalej to ma wyglądać bo on nie może dalej po 18 h pracować gdyż ja tez potrzebuje jego pomocy... wiadomo on tez jest zmęczony strasznie wiec oboje musimy odespać jakoś to...oprócz tego tak mnie woda zaczęła oblewać ze szok... dobra dziewczyny ja muszę skorzystać z okazji ze mały spi...