reklama

Marcowe mamy 2015

U mnie też wyborowy kupacz przed albo po karmieniu kupa w nocy niestety też
Dziś chodzę jak zombie trzecia noc nieprzespana dwie noce corka co chwilę do łazienki bo jakaś masakryczna biegunkę miała za to młody ładnie spał z kolei córce przeszło to młody co chwilę jeść a potem zasnąć nie mógł
 
reklama
U mnie też wyborowy kupacz przed albo po karmieniu kupa w nocy niestety też
Dziś chodzę jak zombie trzecia noc nieprzespana dwie noce corka co chwilę do łazienki bo jakaś masakryczna biegunkę miała za to młody ładnie spał z kolei córce przeszło to młody co chwilę jeść a potem zasnąć nie mógł


urok posiadania dzieci w ilosci większej niz sztuk 1;-)

młody ma dziś chyba jednak senność poszczepionkową.
jak na wyrodną matkę przystało - mam nadzieję, ze potrwa przynajmniej jeszcze przez noc ;-)
 
Ja się trochę boję tych szczepień. No dobra, nie samych szczepień a dwóch dni po. Mam nadzieję że Franek przejdzie to bez cyrków w stylu gorączka, osłabienie, wymioty i podobne takie. Na wszelki wypadek kupiłam syrop przeciwgorączkowy- ma się nie przydać:)
 
Hej!
Gosia przeszła pierwsza serie szczepień bez dodatkowych wrażeń po, ale np Tosia miala gorączkę po szczepieniach.
Mi dzisiaj Gocha przespala ciurkiem 8 godzin od 20.30 kiedy tradycyjnie zwymiotowala do 4.30 kiedy głód ja zmusił do pobudki i spała jeszcze do 7 kiedy j tak zaczynamy zbierać się do przedszkkla więc idealnie. Dobrze że poszłam spać o 22.30 bo trochę skorzystałam z tego nieprzerwanego snu:-)za to wczoraj diabeł w nią wlazł bo spała łącznie za dnia jakieś 3 godziny co chwila się wybudzajac, zmieniam chustę na tkaną bo w elastycznej chyba niewygodnie, o wózku mogę zapomnieć na najbliższe 5 miesięcy
 
Z@t - dlaczego możesz zapomnieć o wózku? Ja mam od razu chustę tkaną. Trochę się trzeba namęczyć przy takim maluszku ale jak już zamotam i zacznę iść, Franek od razu zasypia. Ale dłużej niż godzinę póki co nie nosiłam. Być może coś źle wiąże bo i Franek się potem wierci i mnie niewygodnie.

Chyba nie umiem zakładać pieluszek:P często mi się zdarza, że zawartość wypływa tyłem na plecki. Może za luźno zapinam? Tylko zawsze się martwię że mu ścisne brzuch. Pieluchy felerne nie są bo w ostatnim czasie używałam trzech firm i przy każdych się to zdarzało.
 
Xenian, Gosia mi nie śpi w wózku tak jak i Tosia zresztą, ma ogromną ppotrzebę bliskosci. Ja umiemy wiązać tkana, kolkowa, elastyczna itd dla mnie to nie problem, elastyczna jesg dla mnie o tyle wygodna ze wiąże ją raz na sobie i noszę ile chce wyjmując jedynie do karmienia, zmiany pieluszki tudzież jak się obudzi i chcę się bawić, noszę ok 6 godzi n dziennie tak jak o Tosie i Zosie
 
No to jestem pod wrażeniem siły:) moja znajoma też miała ten problem z wózkiem. Nosiła głównie w chuście i dziecko za nic w świecie nie chciało jeździć w wózku. I zaczęła je kłaść na brzuchu w gondoli, w tej pozycji chętnie jeździło.
 
mojemu w ramach bliskości póki co wystarcza 2 godz spania z matką od 5 do 7 zazwyczaj:eek:

xenian, u nas kupa zazwyczaj na plecach jak jest w pieluszkach dada. one chyba mają mniejszą chłonność. z pampersów jesli już, to "nogawkami" wyłazi.
ale zapinam dość ciasno jedne i drugie (tak, że rzepy się praktycznie stykają na brzuchu. pieluchy rozm 3)
 
reklama
Dziewczęta a ja mam pytanie do tych co odciagaja pokarm na wyjscia. Kiedy to robicie? Po karmieniu, przed, z jednej piersi czy z obu? I jak dużo odciagacie na jedną porcję? I ile czasu w zamrazarce trzymacie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry