Witam się i ja:-)
Jestem w szoku, bo spałam 9 godzin! Jak na mnie to wyczyn niebywały, bo zwykle sypiam 6-7. Chyba rzeczywiście intensywny tydzień w pracy i poza domem 11 godzin każdego dnia daje mi się we znaki. Ale i tak nie zamierzam iść na zwolnienie.
U mnie za oknem dziwnie. Rano musiałam być mgła, bo wszędzie jest wilgotno, ale ciepło.
Nie ma prądu. A miałam tyle rzeczy do zrobienia. Chłopaki jadą dziś na piknik naukowy, a ja mialam poszaleć z odkurzaczem i sprzątaniem. Jak jestem sama w domu, to puszczam sobie głośno muzę do porządków. Nic to, sprzątania nie będzie;-)
Czy któraś z wa, fanek siatkówki, ma ochotę pooglądać mecze siatkówki bez masakrycznie drogiego abonamentu, za niewielką kwotę? Mogę dać namiary. Tak tylko piszę dla zainteresowanych.