reklama

Marcowe mamy 2016

Cocosh zazdroszczę garderoby. Ja zawsze mówię ,że jak będziemy mieli z mężem w przyszłości dom to obowiązkowa garderoba i kominek. Te dwie rzeczy w domu mi się marzą.. choć kominek to raczej w każdym domu ;)
 
reklama
Wow cocosh pięknie u Ciebie! :)
Jak tam dziewczyny co czuły skurcze? Po czymś Wam przeszło, po czymś się nasilalo? Ja dzisiaj miałam wizytę w badaniu gin wszystko ok, szyjka się nie skraca i zamknięta a skurcze jak były tak są, jeszcze wczoraj mnie bolał brzuch do tego przez dwie godziny i juz prawie miałam jechać do szpitala z tego stresu co to wszystko jest:( nie wiem dlaczego tak się dzieje, biorę juz magnez 3x 2 tabl, no spe, jeszcze mi duphaston przepisala teraz i te witaminy wszystkie i euthyrox normalnie całą apteka:(
 
Dzięki dziewczyny.

I takmąż ma szczęście, że jego ciuchy będą tam wisieć :P nad tym też się wahałam aaaaleee niech pozna moje dobre serce.
Mi się marzyła jeszcze łazienka przy naszej sypialni osobna :( aleee jak widzę ile kosztuję wykończenie łazienki to chyba dobrze, że jej nie mamy ;) Kominek jest ale jeszcze ani razu nie rozpaliliśmy w nim. Trzeba kupić dużo zreczy za nim do tego dojdzie - jakiś zestaw do komika, plyte ohronną przed kominek nie wspominając o drewnie. Narazie wydatki inne a miejsce na drewno musimy przemyśleć. Mąż był bardzo zły jak mu powiedziałam, że zero kominka dopóki wszystko potrzebne nie będzie kupione żeby to było bezpieczne i cieszyło też mnie a nie tylko jego. Zły był tylko kilka dni - bo zaraz potem sąsiad nad nami( wprowadzili się 3 miesiące pzred nami) spalił sobie pół domu bo wyrzucił popiół do kosza za domem i elewacja poszła z dymem. Mało nas przy tym nie wysadził w poietrze bo paliły mu się całe rury z gazem. Więcej mąż nie pytał czy może rozpalić w kominku :P
 
MlodaMama zepsuło się nam firmowe autko i M jeździ teraz naszym prywatnym a ja od szwagra... więc możesz być w tym tygodniu spokojna hihi nie wpadnę bo nie chce wzywać lawety po drodze hihi

Barbra racja... pisałaś o tym łańcuszku:)
 
Dziewczyny dzisiaj się naczekałam na wizytę długo, miałam mieć o 17:30, a weszłam o 19:00. Ale pani doktor miała dwie nadprogramowe wcześniej ciężarne i stąd takie opóźnienie. Wyniki badań mań ok, szyjka też oki, ale dostałam na skurcze luteine i mam brać magnez, a jak będzie więcej niż 10 na dobę, bądź będą bolesne to dostałam skierowanie do szpitala na wszelki wypadek (tam mi zapisała jakieś tam najważniejsze według niej rzeczy). Mam nadzieje, że nie skorzystam z niego. Mój maluszek tym razem ułożony miednicowo, ale pewnie nie na długo bo on uwielbia zmieniać pozycję :) Dlatego też początkowo myślałam, że te twardnienia to dzidziuś, ale wiem, że jak się kręci to inaczej jest.Nie było dzisiaj określanej wagi dzidziusia, ale serduszka słuchałam i widziałam jak mały powiekami mruga i wkłada rączki do buzi :-)
 
Volka właśnie z pieczonym łososiem specjalnie biorę :) zero surowizny :) były takie tygodnie z rok temu gdzie jadłam tylko sushi :P mąż mi robił cały czas i umiał zrobić ze wsyztskim :P nawet z kabanosem i majonezem :)
 
reklama
Dzasti nie fajnie z tymi skurczami nic przyjemnego ja na razie mam spokój i oby tak dalej witam w gronie luteine :)
Co do magnezu mi kazał brać 4x2 tabletki ale bralam jak były skurcze więc nie dochodzilam do takiej dawki dziś nie czulam żadnego ciekawe :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry