helloooo! dziś idziemy z mężem na prenatalne z 3D, już się nie mogę doczekać

a co do szkoły rodzenia, to byłam na 1 zajęciach, były takie organizacyjne, omawiali co będzie na kolejnych, jakie tematy będą poruszane itd. oprócz zajęć z położnymi, w każdą środę będą ćwiczenia z fizjoterapeutą

Ogólnie to jestem coraz bardziej niedołężna. Ciężko mi się oddycha, chodzi

Boli mnie kość łonowa podczas poruszania, zmian pozycji i gorzej jest po dłuższym leżeniu. Na początku myślałam,ze to normalne, ale jednak nie wszystkie kobiety w ciąży tak mają. Jak tak sobie poczytałam troszkę na ten temat, to zaczynam się martwić bo wypisz, wymaluj, wszystko wygląda na to,że rozchodzi mi się pojenie łonowe. Teraz jak się obracam z boku na bok w leżeniu, poprzez leżenie na plecach, to muszę mieć kolana złączone, bo inaczej to ból straszny. Rozejście spojenia łonowego jest wskazaniem do cc, a ja chciałabym rodzić siłami natury

póki co kolana trzymam razem, już nie siadam po turecku, bo to potęguje ból.
Mąż bardzo mi pomaga, już nawet nie pozwala mi zmywać naczyń, co akurat lubię robić. We wtorek posprzątał całe mieszkanie, a ja nie mogłam wysiedzieć spokojnie, bo miałam ochotę mu pomóc.Nie pozwolił mi, miałam siedzieć, leżeć, odpoczywać, czytać gazetki
Ciekawa jestem jaka duża jest już nasza córcia, czy zdrowo rośnie i do kogo podobna.



Mam nadzieję, ze nie zasłoni się rączką jak podczas połówkowego

dziś zaczęłam ją czuć już pod żebrami.
Ciężko mi jest nadrobić Was, bo tyle skrobiecie,że szok ! Cieszę się BarBra,że Ty w końcu w domku
Dajcie znać czy któraś też cierpi z powodu kości łonowej. Pozdrawiam!