Hejka
Chyba kleję ostatni wpis z biurka w pracy, miałam iść jeszcze w poniedziałek ale młody się rozchorował wczoraj i jakoś słabo widzę jego bytność w przedszkolu. Matko taka niewyspana jestem po przekaszlanej przez niego nocy że szok, jeszcze nigdy tak nie nadawał
volka super że wreszcie wychodzisz

Odpoczniesz sobie od tego "dr frustrata" który ewidentnie na Tobie odreagowywał... Co do maszynerii i tego co pokazują te przeklęte ktg też nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa. Jak poprzednio jechałam rodzić zwijając się z bólu ktg wykazywało zero skurczy
alio trzymam kciuki żeby do wieczora nic się nie działo! Wypisuj się i tyle, weekendy to najbardziej zmarnowany czas w szpitalu... W razie czego zawsze będziesz mogła wrócić jak coś Cię zaniepokoi.
kustronka ależ mi wczoraj humor poprawiłaś tekstem w jednym z wpisów, że będziesz rodzić "siłą woli" też chętnie dołączę do rodzenia tą metodą
młoda, cocosh u was przygody kolejkowe znowu... Poprostu żal D... ściska jak się czyta o takim zachowaniu ludzi...
cocosh serio w KR macie 2 specjalistów od echa serca płodu? To w moim pierdziszewie (nie ubliżając innym mieszkankom Białegostoku), gdzie po ulicach grasują polarne niedźwiedzie jest co najmniej 5ciu bardzo dobrych specjalistów z "nazwiskami".
Kciukasy za wszystkie wizytujące dziś!
No i jak zwykle połowy tego co miałam napisać/ odpisać zapomniałam. Niech już ten brzuch przestanie mi mózg uciskać...