Cocosh pewnie "opija " pomyślne badania w trakcie randki z mężem na mieście :-)
Fanti aż nie wiem jak skomentować twoja lekarkę... Szkoda że dopiero na końcu wyszło jakim jest konowalem i ciężko z zamiana lekarza... Ale w sumie nie ma co się z nią obchodzić jak z jajkiem i udawać ze nic się nie stało, tylko dlatego ze.pracuje w szpitalu w.którym będziesz rodzić, bo może się okazać że wcale jej przy tym porodzie nie będzie -albo nie będzie miała dyżuru, albo akurat będzie przyjmować w poradni/innej praktyce prywatnej albo wyladujesz w nocy na porodowki i specjalnie nie będzie przyjeżdżać jeśli nie bedzie to noc jej dyżuru. Zresztą lekarz jest tylko dodatkiem do położnej podczas porodu i niewiele ingeruje jeśli nie ma potrzeby... No chyba ze wywalczysz od razu cc, a z drugiej strony czy jesteś pewna, że chcesz aby ktoś kompetentny inaczej Cie kroił?!