reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Mam nadzieje że zarówno Lilith jak i Cocosh niebawem sie odezwą...

Ja spałam 4 h ale nawet wyspana jestem. Kuba znów niespokojną noc miał, pewnie drzemka bedzie po południu... Mam tylko nadzieje że sie nic nie rozwija bo wczoraj był stan podgorączkowy i coś kaszlał... A u niego ciężko z podaniem nawet zwykłych przeciwgorączkowych. Nie możemy przy tych wszystkich lekach.
 
Witam wszystkie mamy.

Serduszko- badz dobrej mysli:) moze miod, cytryna i zaleganie w lozku z bajkami synowi pomoze? :)

Mam nadzieje, ze Lilith jeszcze spi a Cocosh dostala swoja premie i po pomyslnych badaniach Marysi szaleje urzadzajac mieszkanie i szykujac wyprawke dla malej:) bynajmnjej trzymam kciuki by ten scenariusz sie spelnil.
 
Co do czopa to jest to duza ilosc galaretowatego sluzu i jesli nie jest podbarwiony krwia to nie ma co sie martwic a jesli jest to sprawa gorzej wyglada bo ja od odejscia takiego czopa rodzilam na drugi dzien.

Któraś pisała o kaszlu i skurczach ze skraca szyjke ale nie zawsze tak jest,oczywiscie trzeba uwazac ale tez nie trzeba panikowac.W razie czego mozna sie wczesniej na wizyte wybrac i sprawdzic jak sytuacja wyglada.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry