Pampuszek przykro mi, że miałaś takie niemiłe doświadczenia związane z porodem. Niestety wiele szpitali nie jest otwartych na sugestie rodzacych. Położne w szpitalu, w którym rodzilam i teraz też będę są starej daty i najchętniej by mnie na cały poród położyły. Ale, że ja wyszczekana jestem to się nie dałam. No i plan porodu dużo mi pomógł. Mimo, że 60% " moich życzeń nie została spełniona", bo komplikacje itd., porodu nie da się przewidzieć to musiały mi pozwolić na chodzenie, a nie leżenie plackiem, na prysznic, piłkę itd. No i o wszystkim byłam informowana, również przez lekarza. Plan porodu położna musi podpisać imieniem i nazwiskiem więc gdyby co to jest podkładka np by złożyć skargę.
Arusiowa ja rodzilam bez Zzo i tym razem też raczej nie skorzystam.