reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Juana masz rację, oby było zdrowe. Ja bym chciała strasznie miec córeczke...nawet dwie.
Syrop z cebuli jest pyszny. Mój tata zawsze robił jak byłam mała.Świetny na kaszel. Cebule kroisz i zasypujesz cukrem. Musi odstac aż puści soki. Te soki się pije. Dobranoc dziewczyny. Kolorowych snów ;-)
 
Raz dwa trzy.. Pierwsza!
Dziś niestety to pęcherz zwyciężył i mimo że o 5 musiałam do pracy wstać to o 4 też spacerowałam po domu.
Zapowiada się pracowity dzień. Niestety żeby inni mogli odpoczywać pracować musi ktoś :P tak się pocieszam ale sama mam ochotę już na L4. Ale jeszcze do końca października i mam nadzieję wolność.
 
I ja się witam z rana. Musialam wołac nianię do corki bo jakas niewyrazna do przedszkola nie puszcze jej więc. Mi od wczoraj pecherz wyraznie dal sie we znaki. W ciagu godziny 5 razy musialam isc. W nocy tez od chyba 4 cisnęlo ale wytrzymalam do 6 choc to juz nie byl sen tylko czuwanie. W nocy nie wstaje na siusiu jeszcze... lece do pracy... miłego dzionka....
 
Dzień dobry. Nie zazdroszcze Wam chodzenia do pracy. Ja co prawda też miałam plan pracować do 5 miesiąca ale na początku ciąży okazało się że ciąża zagrożona a po drugie nie wiedziałam co mówie.
Moja koncentracja równa zeru do połowy 3 miesiąca nie byłam wstanie książki czytać nawet o_O
Mi sok z cebuli odpada przez cukier, miód też nie wskazany wiec w razie co ( odpukać) nie wiem czym się będe leczyła
 
Witam!!

co do siusiania no latam jak głupia, a w nocy minimum raz. Mam nadzieję, że nie będzie już gorzej hihih.

Co do chorób to ja się jakoś trzymam, ale syn mi bardzo często choruje i to poważnie bo z dwudniowego kataru mamy przeważnie zapalenie oskrzeli jak nie płuc. BYliśmy już u profesora od odporności i nic, dziś mamy pulmonologa i zobaczymy. Od ponad 2 tyg jedziemy na wziewnych sterydach i każda infekcja to inhalacje ze sterydów. Obawiam się, że to astma jednak, ale jak rozpoznają przyczynę to może będą ją leczyć i bedzie lepiej.

Właśnie jem śniadanko i pijąc latte


a właśnie co do pracy to ja od pierwszych dni na L4 i szczerze to jest najlepsze wyjście, bo kobieta nie musi pracować w ciąży. Ale ja już mam Dwa Aniołki i nie chciałam już trzeciego ;(
 
Cześć dziewczyny,

u mnie dziś nastrój do bani, wstałam i się poryczałam, sama nie wiem z czego, chyba z przepracowania..powoli mam wszystkiego dość, a raczej na L4 nie mam szans iść. Mimo że moja praca nie jest ciężka fizycznie, to jednak psyche nieco wykańcza..

W dodatku syn też dziś lewą nogą wstał i poszedł obrażony do szkoły, eh co za dzień..
 
reklama
W pierwszym trymestrze to siusiałam kilkanaście razy w nocy - nie żartuję. Ze łzami w oczach wstawałam do ubikacji.
Teraz jest lepiej i jakoś 3-5 razy wstaję w nocy.
Dotrzymanie do rana nie wchodzi w grę. :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry