Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja mialam tak dwa razy..lekarz powiedział ze widocznie taka moja uroda bo wsio tu ok...zwiekszyl dawke duphastonu i tyle..kazal odpoczywacDzwoniłam do ginekologa kazał leżeć powiedział że to nie jest nic poważnego kazał przyjść w poniedziałek na wizytę to zobaczy co się dzieje....
Ja mialam tak dwa razy..lekarz powiedział ze widocznie taka moja uroda bo wsio tu ok...zwiekszyl dawke duphastonu i tyle..kazal odpoczywac
a nie masz krwiaka???plamienie może pojawić się też po współżyciu...powinnaś dostać luteinę..a brzuch Cię nie boli???No nie mam nic wczoraj nic nie było dziś to takie jednorazowe. Potem zaczęłam leżeć i więcej się nie pojawiło.
a nie masz krwiaka???plamienie może pojawić się też po współżyciu...powinnaś dostać luteinę..a brzuch Cię nie boli???
Kochana, przede wszystkim spokój. Skoro nie zdiagnozowano krwiaka ani nic złego, może to być takie niegroźne plamienie, które czasem się w ciąży zdarza. Należy wówczas przyjmować leki i się oszczędzać oraz obserwować plamienie. Jeśli będzie bardzo obfite i czerwone to wtedy do szpitala. Ja plamilam tydzień i było wszystko ok, plamilam kolejny tydzień i później krwiaka zdiagnozowano. Po tygodniu przeszło i od miesiaca ani kropli. A może teraz powinnaś mieć miesiączkę? W terminie miesiączki może się plamienie zdarzać. Nie martw się, odpoczywaj ile możesz i obserwuj, wszystko będzie dobrze. Powodzenia!Cześć dziewczyny, nie piszę, bo u mnie kolejny raz niezbyt wesoło. Ale napiszę, bo może któraś z Was miała coś podobnego kiedyś i podpowie mi, na co być nastawionym. W niedzielę miałam trochę śluzu podbarwionego na jasny brąz/pomarańcz, pomyślałam, że się przemęczyłam z małym i może dlatego, poszłam w poniedziałek do swojego gin sprawdzić, mówi, że wszystko ok i z szyjką i z ciążą, nie ma co się martwić. Wróciłam spokojna, nic się nie działo, czysto, a we wtorek ok 11 pełno plamień sporych coraz ciemniejszych, nawet taka krew jak na początku okresu. Wystarszona jadę na IP, ale też zdezorientowana - wczoraj wszystko super, nagle coś się dzieje. Tam już miałam tylko drobne brązowe plamienie, szyjka, usg znowu wszystko ok. Zapytali czy chcę się położyć i przyjmować leki, czy położyć w domu i przyjnować leki ( odpada i to i to, bo mąż w Anglii, podczas przeprowadzki z mieszkania do mieszkania bliżej szkoły starszego syna, ja tutaj tylko z moimi rodzicami, wiekowymi i schorowanymi), oczywiście wybrałam więc dom. Staram się oszczędzać, ale leżeć plackiem niemożliwe. Od luteiny dopochwowo mam już stała migrenę i gorszą arytmię, więc boje się nawet spojrzeć na duphaston, chociaż powinnam przyjmować i jego, ale wg doktora na IP "jak ma być źle, to i tak pani żadne leki nie pomogą". Od czasu luteiny czasem czysto, czasem sporo ciemnobrązowych "brudków". Mam mętlik w głowie, nie wiem na czym stoimy, powrót do Anglii pod znakiem zapytania. Ktoś coś mógłby doradzić? Powiedzieć skąd to może być (wiem, że skoro lekarza nie wiedzą, to my tym bardziej, ale może ktoś miał podobne doświadczenia). Dodam tylko, że ciąża wg usg troszkę młodsza (kilka dni) niż wg OM (wg OM 10t5d)
Postaraj się leżeć a przynajmniej wypoczywać ile się da. No i ja bym brała tą luteina, ból głowy jakoś zniesiesz.Cześć dziewczyny, nie piszę, bo u mnie kolejny raz niezbyt wesoło. Ale napiszę, bo może któraś z Was miała coś podobnego kiedyś i podpowie mi, na co być nastawionym. W niedzielę miałam trochę śluzu podbarwionego na jasny brąz/pomarańcz, pomyślałam, że się przemęczyłam z małym i może dlatego, poszłam w poniedziałek do swojego gin sprawdzić, mówi, że wszystko ok i z szyjką i z ciążą, nie ma co się martwić. Wróciłam spokojna, nic się nie działo, czysto, a we wtorek ok 11 pełno plamień sporych coraz ciemniejszych, nawet taka krew jak na początku okresu. Wystarszona jadę na IP, ale też zdezorientowana - wczoraj wszystko super, nagle coś się dzieje. Tam już miałam tylko drobne brązowe plamienie, szyjka, usg znowu wszystko ok. Zapytali czy chcę się położyć i przyjmować leki, czy położyć w domu i przyjnować leki ( odpada i to i to, bo mąż w Anglii, podczas przeprowadzki z mieszkania do mieszkania bliżej szkoły starszego syna, ja tutaj tylko z moimi rodzicami, wiekowymi i schorowanymi), oczywiście wybrałam więc dom. Staram się oszczędzać, ale leżeć plackiem niemożliwe. Od luteiny dopochwowo mam już stała migrenę i gorszą arytmię, więc boje się nawet spojrzeć na duphaston, chociaż powinnam przyjmować i jego, ale wg doktora na IP "jak ma być źle, to i tak pani żadne leki nie pomogą". Od czasu luteiny czasem czysto, czasem sporo ciemnobrązowych "brudków". Mam mętlik w głowie, nie wiem na czym stoimy, powrót do Anglii pod znakiem zapytania. Ktoś coś mógłby doradzić? Powiedzieć skąd to może być (wiem, że skoro lekarza nie wiedzą, to my tym bardziej, ale może ktoś miał podobne doświadczenia). Dodam tylko, że ciąża wg usg troszkę młodsza (kilka dni) niż wg OM (wg OM 10t5d)