reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
Hej dziewczyny. Chciałabym się z Wami podzielić moją historią, która nie wiem jak się skończy ale na tą chwilę mogę powiedzieć że cuda się zdarzają...
Niedawno dowiedzieliśmy się z mężem, że jestem w ciąży. Radość wielka, bo od razu po ślubie w tamtym roku zaczęliśmy się starać o dziecko. Początkowa beta idealne przyrosty, charakterystyczne objawy ciąży (z wyjątkiem nudności których nie mam do tej pory). W połowie 5 tygodnia zaczęło się brązowe plamienie z którym trafiłam do lekarza. Dostałam duphaston 3x1 dziennie. Ustało po 3 dniach. Miałam kontrolnie powtórzyć bete i wyniki nie były dobre. Tendencja wzrostu na poziomie 30-50%. Pojawily sie różowe plamienia, w między czasie 2 badania jedno w 5, drugie w 6 tyg z widocznym pęcherzykiem ciążowym i żółtkowym ale bez zarodka. Znów brązowe uplawy i jeden dzień z silnymi skurczami jak przed okresem. Beta rośnie ale nie prawidłowo. Mimo wszystko poronienia samoistnego brak. Doktor stwierdziła, że podejrzewa ze doszło do poronienia zatrzymanego i zaprosiła mnie dzisiaj do szpitala. Kazała odstawić leki i nastawić się na tabletki poronne i ewentualny zabieg. Dzisiaj stawiam się w szpitalu, kładę na fotel i badanie potwierdzające obumarcie ciąży a tu... zarodek i bijące serduszko. Zarodek 4,8 mm, akcja serca w normie. według ostatniej owulacji (mialam przesunięta o tydzień - mam strasznie nieregularne okresy) 7+1. Według ostatniej miesiączki (7.06) 8+1. Jestem w szoku... byłam na grupie poronienie w teraz jestem z Wami mając nadzieję ze dotrwam do końca i urodze zdrowe dziecko. Przywrócono mi Duphaston 3x1, do środy zostaje na obserwacji i jeśli będzie w porządku to wypuszcza mnie do domu. Wówczas znowu zacznę przyjmować kwas foliowy i inne witaminy ciążowe które brałam a które ostawiłam razem z duphastonem w zeszłym tygodniu. Dręczy mnie okropna niepewność co będzie i wyrzuty sumienia że zwatpilam, że ostawiłam leki... nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czy zarodek nie jest za malutki na 7 tydzień. Dodam, że cały czas mam brązowe uplawy. Czy jest to jakaś dobra dusza która przechodzi przez to co ja? Czuję się szczęśliwa a jednocześnie załamana co nastąpi... moja beta z dzisiaj 48 000 (ostatnia 4 dni temu 18 000).
Dzień dobry marcowe mamusie 😊
W dniu wczorajszym wypisali mnie ze szpitala. W dniu wczorajszym przebadal mnie sam ordynator który odkrył odwarstwianie kosmówki co spowodowało powstanie małego krwiaka i stąd te plamienia. Kontynuuje Duphaston 3x1 i mam prowadzić oszczędny tryb życia. O powrocie do pracy póki co mogę zapomnieć. Przy wypisie moja dzidzia miała już 9,5 mm i serducho bijące jak dzwon ❤ Chyba nadrabia stracony czas. Za 2 tygodnie kontrola i jako, że ten doktor ma też swoją klinikę będę kontynuować ciążę u niego.

Wrzucam zdjęcie z usg - może Wy potraficie powiedzieć mi gdzie ten krwiak? Szukam szukam i nie wiem...
 

Załączniki

  • received_391194675192144.jpeg
    received_391194675192144.jpeg
    198 KB · Wyświetleń: 105
I ja!!! Dzisiaj 7+0 według usg, termin na 26.03 😊
Według usg moja ciąża jest o tydzień młodsza niż by wynikało z OM. Także 6+4 według usg według miesiączki 7+4 zatem termin wyszedł na 26.03 tez mam jakiegoś bardzo bardzo małego krwiaczka który zbliżał się do „ wyjścia „ i nic mi na niego nie przepisał , ( a plamilam oraz krwawiłam żywsza krwią ) od kilku dni spokój ..
Lekarz twierdzi , ze duphaston w niczym nie pomaga , a w poprzedniej ciąży ten sam lekarz mi go wypisywał , zwariować można 🤪
 
Według usg moja ciąża jest o tydzień młodsza niż by wynikało z OM. Także 6+4 według usg według miesiączki 7+4 zatem termin wyszedł na 26.03 tez mam jakiegoś bardzo bardzo małego krwiaczka który zbliżał się do „ wyjścia „ i nic mi na niego nie przepisał , ( a plamilam oraz krwawiłam żywsza krwią ) od kilku dni spokój ..
Lekarz twierdzi , ze duphaston w niczym nie pomaga , a w poprzedniej ciąży ten sam lekarz mi go wypisywał , zwariować można 🤪
Tak, duphaston nie ma nic wspólnego z kwiatkiem. Na krwiaka oszczędny tryb życia co nie znaczy przykucia do łóżka.
Długo sie męczyłas z tymi plamieniami? Mi towarzyszą od samego początku ciąży przy czym zauważyłam tendencje do minimalizowania a nawet zanikania przy oszczędzaniu sie i zwiększenia przy normalnym życiu. Masz usg z tym krwiakiem? Ja na swoim nie mogę go zlokalizować...
 
Tak, duphaston nie ma nic wspólnego z kwiatkiem. Na krwiaka oszczędny tryb życia co nie znaczy przykucia do łóżka.
Długo sie męczyłas z tymi plamieniami? Mi towarzyszą od samego początku ciąży przy czym zauważyłam tendencje do minimalizowania a nawet zanikania przy oszczędzaniu sie i zwiększenia przy normalnym życiu. Masz usg z tym krwiakiem? Ja na swoim nie mogę go zlokalizować...
Nawet go nie widać bo to podobno takie maleństwo .. lekarz dojrzał Bo chyba wiedział na co zwrócić uwagę . Jeśli chodzi o plamienia ja osobiście mam swoją dygresje na ten temat , u mnie pojawiają się jak sporo sprzątam , odkurzanie , mycie podłóg w domu , wieszanie prania zakupy .. ( w sobotę zawsze gruntownie sprzątam cały dom) a w niedziele zaczynaja się plamienia już 2x tak miałam 😫 muszę później tak ze 2 dni poleżeć i mija . Niestety w pracach domowych nie ma mnie kto wyręczać , mąż prowadzi swoją firmę wraca padnięty bardzo późno i nie mam serca go o to prosić 😫
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry