40stkowaMama
Zaangażowana w BB
Oj to masz jazz, niezazdroszcze. Ja na mojego M mogłam zawsze liczyć. Do tej pory tylko on gotuje w domu dla wszystkich, a pracujemy oboje. Myślę, że nie dałabym sobie rady sama z maluchami jak Ty, dlatego podziwiamCzasami teściowa weźmie córkę. A tak to niestety nawet mąż nie pomaga![]()