niekat
Fan(ka)
no nieeee pierwszy raz skasoał mi się taaaaki długi post
no więc.. byc może jak zauwazyła ninja mój poprzedni post nie tryskal optymizmem i radoscią ale jestem szczęsliwa!całyd zień spędziliśmy rodzinnie i nawet wybraliśmy się wspólnie we 4 na spacer co się nie zdarzyło od 4 lat......po południu zostawilismy dzieci u mamy i pojechaliśmy na miasto... był obiad w restauracji, kupno PS3;-) i pierwszego filmu na BlueRay oraz oczywiście wsponiane kino... poszliśmy na "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" i musze się przyznać ze nigdy nie zdarzyło sie w kinie coś takiego zę mimo usilnych starań nie mogłam powstrzymać cieknących mi po nosie łez które plamiły sweter mojego chlipiącego obok męża.... nice wiećej nie powiem o tym filmie
Marcel ma wszystkie 4 jedynki, zaczął dziś chodzić jakby miał motorki w stópkach (w sensie ze biega anie chodzi) i to przez cały pokój
Oliwia jest coraz bardziej pomocna i zaczyna mi się rwać do zmywania naczyń
mąz mnie kocha i sprawia mi niespodzianki co zawsze mnie kręciło... czego wiecej można chcęc od życia... chyba tylko pary kg mneij na wadze heheheheh
włąśnie szykujemyd zieci spać a sami zamierzamy wykorzystać nockę bynajmniej nie na sen;-)

no więc.. byc może jak zauwazyła ninja mój poprzedni post nie tryskal optymizmem i radoscią ale jestem szczęsliwa!całyd zień spędziliśmy rodzinnie i nawet wybraliśmy się wspólnie we 4 na spacer co się nie zdarzyło od 4 lat......po południu zostawilismy dzieci u mamy i pojechaliśmy na miasto... był obiad w restauracji, kupno PS3;-) i pierwszego filmu na BlueRay oraz oczywiście wsponiane kino... poszliśmy na "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" i musze się przyznać ze nigdy nie zdarzyło sie w kinie coś takiego zę mimo usilnych starań nie mogłam powstrzymać cieknących mi po nosie łez które plamiły sweter mojego chlipiącego obok męża.... nice wiećej nie powiem o tym filmie

Marcel ma wszystkie 4 jedynki, zaczął dziś chodzić jakby miał motorki w stópkach (w sensie ze biega anie chodzi) i to przez cały pokój
Oliwia jest coraz bardziej pomocna i zaczyna mi się rwać do zmywania naczyń
mąz mnie kocha i sprawia mi niespodzianki co zawsze mnie kręciło... czego wiecej można chcęc od życia... chyba tylko pary kg mneij na wadze hehehehehwłąśnie szykujemyd zieci spać a sami zamierzamy wykorzystać nockę bynajmniej nie na sen;-)

Potem nie mogłam sobie miejsca znaleźć i trochę trwało nim zasnęłam. Dobrze, że mąż rano zajął się Przemkiem to mogłam trochę pospać. Dzień nam minął fajnie, choć w większości tylko we trójkę. Przemko biegał z durszlakiem na głowie i papierowym mieczem. Oczywiście był rycerzem, Mila królewną, a ja w zależności od rozwoju sytuacji albo smokiem albo koniem.
, tort super, a jak smakował??? Na szczęście nie muszę sie martwić o tort dla Zuzi, to działka małżona

odklejaja sie nonstop zreszta Mela tez sie do tego przyczynia z bratem