ewa33
Zadomowiona(y)
ninja noo fajnie wyglądasz!!!


superaśnie!


faktycznie jesteóbką..to i dzidzia nie będzie gigant... najwazniejsze,że wszystko ok.
Ja też wczoraj gina zaliczyłam..po raz ostatni(mam nadzieję)..powiedział ,że dozobaczenia w szpitalu
..
szok
.. Mała przytyła..ma ok3500...za to ja dalej nic.. Ale jak powiedział lekarz,ważne ze mała przytyła i ma się dobrze..szyjka już nieco skrócona,rozwarcie na palec jest..i główka już za spojeniem łonowym..więc wszystko wskazuje na to ,że poród coraz bliżej...
Powiedziałam mu,że jakbym miała teraz rodzić..to niedam rady..bo bolą mnie okropnie wszystkie mięsnie..,kazał się nie martwić..w razie w..pomożemy
Dziś zaliczyłam fryzjera..(odrosty
)..no i mogę rodzić..he..he;-)
Wczoraj i dziś była tesciowa (na czas kiedy mnie nie było),bo Tosiaczka jeszcze nie dawałam do przedszkola..,juz mam dość
..ciągle coś nie tak,a to ze za cienko dzieci ubieram..,to mi "umyła"okno..,a jak Tosia płakała za mną jak wyszłam-to ją siłą uspokajała..,a dziś nie jadła nic ..bo będzie u siebie jeść.. Wiem ,że po udarze..,ale mi brak już cierpliwości

Jutro Tosia juz pójdzie do przedszkola,wiem ,ze w piątek mają jakiś teatrzyk to się ucieszy.. Jeszcze czasem rano zakaszle..ale widzę że jej sie już nudzi w domu..
Mi już troche przeszło..ale jeszcze kaszlę..tak odrywająco..no i wtedy te bóle mięśni-okropne!
A zdjęcie może jutro zrobię...
giza
spóźnione ale szczere




..wszystkiego naj..naj...!!!!!



superaśnie!


faktycznie jesteóbką..to i dzidzia nie będzie gigant... najwazniejsze,że wszystko ok.
Ja też wczoraj gina zaliczyłam..po raz ostatni(mam nadzieję)..powiedział ,że dozobaczenia w szpitalu
..Powiedziałam mu,że jakbym miała teraz rodzić..to niedam rady..bo bolą mnie okropnie wszystkie mięsnie..,kazał się nie martwić..w razie w..pomożemy

Dziś zaliczyłam fryzjera..(odrosty
)..no i mogę rodzić..he..he;-)Wczoraj i dziś była tesciowa (na czas kiedy mnie nie było),bo Tosiaczka jeszcze nie dawałam do przedszkola..,juz mam dość
..ciągle coś nie tak,a to ze za cienko dzieci ubieram..,to mi "umyła"okno..,a jak Tosia płakała za mną jak wyszłam-to ją siłą uspokajała..,a dziś nie jadła nic ..bo będzie u siebie jeść.. Wiem ,że po udarze..,ale mi brak już cierpliwości

Jutro Tosia juz pójdzie do przedszkola,wiem ,ze w piątek mają jakiś teatrzyk to się ucieszy.. Jeszcze czasem rano zakaszle..ale widzę że jej sie już nudzi w domu..
Mi już troche przeszło..ale jeszcze kaszlę..tak odrywająco..no i wtedy te bóle mięśni-okropne!

A zdjęcie może jutro zrobię...
giza
spóźnione ale szczere




..wszystkiego naj..naj...!!!!!
Nie mogłam np. też np. podnieść się z podłogi jak układaliśmy klocki
), poszyłam tetrowe ręzniczki do dzioba i zaczęłam generalne porządki. Jutro dokończę a okna zostawię na początek marca. Potem pranie tej sterty ciuchów...
.. kra taką miała..

