reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ninja - nie miałam okazji tu na forum więc WIELKIE GRATULACJE maleńkiego "brzydala":-D:-D:-D
P.S. uwielbiam Cię kobieto!:-p
Giza - super że z Mielnką lepiej
Kasik - widać kolejny brzdąc zadomowiony w przedszkolu :tak:

W temacie przedszkola - byłam dziś po papiery. Pogadałam z panią dyrektor - myślała że Nela to 4 -latka a nie 3 (wyrośnięte mam dziecię). Nela nie chciała wyjść i od razu chętna do ściągania butków i że chce do dzieci. Ale jak nam pozwolono zaglądnąć do sali córcia stanęła jak wryta i nie chciała iść z panią. Zaglądnęłyśmy też na salę z dziećmi co akurat miały rytmikę - i reakcja taka sama. Jak przyszło do wyjścia to nie chciała iść. Cóż, niezdecydowana z niej babeczka. Widać że oczka by chciały, ale reszta nie :sorry2:

No i muszę pochwalić moją córcię ... byłyśmy dziś na lakierowaniu ząbków. Pamiętając ostatnią wizytę (byłyśmy się zapisać) - 10 min przekonywałam żeby pokazała ząbki - lekko się obawiałam jak dziś będzie. A tu miłe zaskoczenie. Bez najmniejszego problemu z uśmiechem na buźce otworzyła paszczę i dała polakierować ząbki. Mamusia pęka z dumy :cool::-) Za m-c robimy dolne.
 
reklama
Ja zaglądam, a tu taka niespodzianka...

A przecież Ninja tak sobie zaplanowała na czwartek, a tu Sonia przyśpieszyła:-D WIEEELKIE GRATULACJE!!!

Asze, 3maj się zdrowo... i mam nadzieję, że fotki urodzinowe wrzuciłaś:tak:
Siwona, zdrówka dla was:-)
Giza, Milenka nie dość że szczuplutka to znowu nam schudnie przez to choróbsko:sorry2: najważniejsze, że powoli wraca do zdrowia:tak:
Kasik, fajnie ze Dominik tak szybko zaadoptował się... mam nadzieję, że wkrótce napiszesz też coś dobrego o Arku...
Weronikaa, Nela jak zwykle dzielna... no i widać, ze już duchowo przygotowana do przedszkola...

No i ja jeszcze w kwestii przedszkola... zapiszemy Jole do dwóch przedszkoli: prywatnego i jeszcze nie otwartego państwowego (zapisy dopiero w maju:szok:)... a potem wybierzemy gdzie i jak:tak:
 
Mila już lepiej. Z jedzeniem tak sobie i jeszcze trochę marudna jest. W dzień dłużej śpi. Ale widać poprawę. Wysypka jej już zeszła i skóra tak nie swędzi.
A ja się chyba zaraziłam od Mili :-( Od poniedziałku mam gorączkę. Nie mogę jej zbić poniżej 38 stopni. Dopiero dziś po południu idę do lekarza. Mam nadzieję, że do soboty stanę na nogi, bo bardzo chcę iść z Przemkiem na dni otwarte do szkoły.
 
Ja tak tylko na szybko.


Tak króciutko.
Dziękujemy za gratulacje i pozdrowienia :tak:
Z nami wszystko ok, Młoda miała 3400 i 54 cm a ja poród jak sen: nawet "po" nie mogłam uwierzyć, że tak gładko poszło - nie zdążyli mi dać nawet znieczulenia :-D
Znajomi mają bekę, że po mnie to można było się spodziewać, że sama pojadę samochodem do porodu, hahahhaha (opiszę któregoś dnia, bo to wyrwane z kontekstu ale już taka plotka chodzi :-D)

Wczoraj pierwszy kryzys: Młoda jak sie rozdarła (a jest Mistrzynią Wysokich Dźwięków) po przyjeździe to Bubu się rozpłakał. Nie chce nawet na nią spojrzeć, na mnie patrzy z wyzutem (choć nic nie mówi) a się sama wczoraj poryczałam.... Ach...
Mam nadzieję, że przez tydzień się oswoimy wszyscy...:-(
 
Ninja - super, że poród poszedł gładko i zdążyłaś na YCD. Szkoda, że Tymon tak zareagował, ale musi się przyzwyczaić. Chyba, jedyne co można poradzić to to, żebyś w miarę możliwości poświęcała mu jak najwięcej czasu, ale wiem, że to na pewno będzie trudne. A myślałaś o prezencie "od dzidziusia"? Chyba dziewczyny wdrażały taki pomysł przy drugim dziecku, może to pomogłoby spojrzeć na siostrę z większym optymizmem?
Giza - życzę zdrowia, ale jeśli się zaraziłaś szkarlatyną, to nie radziłabym Ci chodzić na dni otwarte w szkole, chyba, że lekarz Ci powie, że już nie będziesz zarażać.
 
Ewa
Ninja
Gratulacje córeczek!

U nas wszystko po staremu a poza tym mam jakiś kiepski nastrój więc nie będę się rozpisywać.
Buziaki dla wszystkich trzylatków:-)
 
Ninja, fajnie że już w domku... no to rzeczywiście musiałaś mieć niesamowity poród skoro taka fama o nim poszła:-D a zachowaniem Tymona się nie przejmuj, minie... najważniejsze, że mała dużo śpi, a Ty możesz ten czas wykorzystać dla syna i zbieranie sił:tak:
Giza, obyś to łagodnie przeszła szkarlatynę, no i raczej nie zarażaj w szkole... ;-) a chłopaki jakoś się trzymają...
Asiu, witaj i zagladaj częsciej, bo tęskniłam... jak tam studia, rodzina i dom?

U nas po staremu, ale skoro ma chwilę:-)
 
reklama
Doris, Beti, przestaje się zarażać już 24 godziny od przyjęcia antybiotyku, więc nie będę zagrożeniem dla innych. A jak się będę źle czuć to nie pójdę :-( Choć chciałabym zobaczyć jak wygląda szkoła i fajnie jakby Przemek ją obejrzał. Ostatnio sporo pyta o szkołę.
Ninja, jeszcze będą wzloty i upadki w zachowaniu Tymona. Mi koleżanka poradziła, żeby podczas karmienia czytać Przemkowi. U nas to się sprawdziło. Ale były też dni, że miałam dość wszystkiego. Pierszy miesiąc był ciężki, bo wszyscy się oswajaliśmy z nową sytuacją. Potem jak Mila zrobiła się bardziej aktywna, około 3go miesiąca - dużo mniej spała, potrzebowała więcej uwagi. Potem jak Mila zaczęła raczkować i zabierać Przemkowi zabawki. Wszystko przed Wami :-)
AsiaM, właśnie zobaczyłam na suwaczku, że Ewunia już skończyła rok :szok: Wszystkiego najlepszego dla małej jubilatki. I napisz proszę co u Was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry