Hej
mało mam ostatnio czasu żeby tu wpadać... Widzę że
Beti też gdzieś zniknęła?
Niekat zdrówka dla Oliwki. Moja Ala to ma odwrotny problem z wagą, bo ma tylko 18 kilo i nie może przytyć obojętnie ile by jadła. Wygląda jakbyśmy ją głodzili, bo ma cieniutkie rączki i nóżki... Wygląda tak, jakby Basia z Ewą jadły za nią, bo one są pulchniejsze.
Doris typujesz już jakieś imiona? A Emilka przekonała się na własnej skórze jak to jest z facetami;-)
Zabawa całkiem normalna jak dla mnie. Ala bawiła się zawsze z koleżanką że jedna z nich była mamą druga tatą a lalka dzieckiem, a pod koniec przedszkola dopiero zaczęła się bawić z kolegami.
Weronika zdrówka dla Twojego taty. Mój obecnie ma cały czas dobre wyniki badań, a u niego jest taka zależność, że im gorzej ze zdrowiem tym bardziej się przejmuje rodziną, więc obecnie prawie nie mam z nim kontaktu
Giza też zdziwiłam się tymi szachami w przedszkolu. Dlatego że sama nie jestem w tym zbyt lotna

Moje dziewczyny to w gry planszowe to owszem, ale jakieś logiczne, to nie ma szans. A to są takie prawdziwe szachy czy warcaby?
Ninja mam nadzieję że Ci się już poprawił nastrój, ja też do niedawna, chociaż miałam pełno roboty z trójką dzieci, miałam takie myśli, że nic nie osiągnęłam i praktycznie wogóle się nie liczę, bo nie pracuję, nie mogę nic zrobić bo jestem uwiązana w domu, poza tym wiadomo brak gotówki itd... Normalnie trzeba przyznać że nasze państwo "bardzo" dba o młode mamy

Teraz też zastanawiam się co będzie za rok jak wróci ta nauczycielka którą teraz zastępuję... A w naszej okolicy jest naprawdę kiepsko z pracą, jakąkolwiek. Rozumiem, że Ty jeszcze masz niepokój o męża, czy bezpiecznie wróci...
My ostatnio "zaliczyliśmy" ospę. Trwało to ponad miesiąc, bo wszystkie dziewczyny chorowały po kolei. Na szczęście miały dosyć łagodny przebieg, Najbardziej wysypana była Basia, jako pierwsza, a Ala z Ewą niedużo. Na szczęście już jesteśmy po chorobie.
Ewka już mówi bardzo dużo słówek, mówi co chce jeść, np. banan" albo "sel", nazywa też ubrania "but" "śal", zwierzątka "kiciuś" "sisil"(szynszyl) itd. Pierwszy raz mam takie wygadane dziecko

Chyba po teściowej
Basia miała już pasowanie na przedszkolaka, śpiewali i mówili wierszyki całą grupą. A Ala niestety miała ospę w czasie kiedy było pasowanie na ucznia:-(
U mnie w pracy ok, tylko wbrew pozorom bardzo dużo mam pracy w domu. Przygotowuję się do każdej lekcji bo mam bardzo zróżnicowane klasy, każda z innym podręcznikiem

No i wymyślanie wszystkich sprawdzianów, kartkówek, punktacji a potem sprawdzanie...
A poza tym- Basia nie lubi czytać, rysować, śpiewać, wycinać, wogóle nie lubi zabaw w których trzeba chociaż na chwilę usiąść i się skoncentrować i nie mam pojęcia jak ją do tego zachęcić. Może mi coś poradzicie? Dodam, że Ala i Ewa uwielbiają książki, rysowanie i wszystko co wyżej wymieniłam a ja raczej się nie rozdwoję tylko muszę się zająć naraz wszystkimi trzema dziewczynami
