reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

czesc dziewczyny
widze ze piszecie cały czas.
Ja chodze do pracy i nie mam kiedy pisac ale was pozdrawiam.Nie chce mi sie chodzic juz do pracy bo przytyłam 15 i jest mi ciezko , ale jak siedze w domu to jest jeszcze gorzej wiec poki co to chodze do pracy.
Zdrówka zycze wam wszystkim.
P.S. Zastanawiam sie czy isc na impreze w restauracji andrzejkowa co o tym sadzicie, boje sie ze bede mezowi gledzic aly juz isc do domu?
 
reklama
ale u nas zasypalo!!i wcale nie przestaje,ladna zima,ciapa byla juz denerwujaca.maz nie chce mnie wziac na sanki bo mowi ze jestem za ciezka :-(oj na razie tylko 10 kg jestem na plus:zawstydzona/y:zobaczymy pod koniec...
 
mrowa a to niespodzianka:tak::-Drzeczywisćei nazwisko inne niz na BB:-p;-)i zdjęcia masz tam fajne tylko Ciebie na nich mało;-)za to naoglądałm sie Twojej Amelki:laugh2:super dziewuszke masz w domku - tylko jak Ty mnie tam znalazłas to w głowe zachodze - czyżby po nicku:confused2:bo nawet nie wiem czy jest taka mozliwosć - w każdym razie bardzo mi miło;-)
ja dzis troszke spokojniej bo siedze w domu i próbuję prace pisac co mi jakos nie idzie za bardzo:sorry:Z rana wziełam sie za porzadki w chacie i jak juz siadłam to była 11. znów dzis miałam tego skurcza ale był duzo lżejszy..
jutro na badania - i kolejne moje pytanie do zglukozowanych marcóweczek.....czy brałyscie ze soba glukoze juz przygotowana w jakiejś butelce czy po prostu sam ten proszek i ew. cytrynke pod pachą??Strasznie nie lubie jak ktos mi robi łaskę dając nawet szklankę wody i nei chciałbym sie niepotzebnie prosic jesli to nie jest standardem:sorry:
 
nuda,nuda!!!i nie chce mi sie wziac za prasowanie.chodzilam do pracy to fakt faktem bardzo sie denerwowalam ale od slubu ciagne zwolnienie i tylko sprzatam,piore,prasuje,gotuje!dolujace ciagle to samo:-(
 
Niekat - ja tak się zbierałam, że zapomniałam wziąść cytrynke :sorry: A glukoze miałam w proszku, wziełam pół litrową niegazowaną ze sobą, ale Pani laborantka i tak zrobiła ze swojej (kubeczek jednorazowy też dała). One chyba są przygotowane na taką ewentualność i nikt Ci łaski nie zrobi jak da kubeczek!;-)
 
Niekat - ja tak się zbierałam, że zapomniałam wziąść cytrynke :sorry: A glukoze miałam w proszku, wziełam pół litrową niegazowaną ze sobą, ale Pani laborantka i tak zrobiła ze swojej (kubeczek jednorazowy też dała). One chyba są przygotowane na taką ewentualność i nikt Ci łaski nie zrobi jak da kubeczek!;-)
no to mnie troszke uspokoiłas - jakoś tak mam wyjatkowo stresa przed tymi badaniami - poza tym będe musiała chyba gonic tam autobusem bo maz przeciez do pracy auto weźmie:no:a tak mi sie chce tym autobusem jechac ze o Boshe kochany - moze uda mis ie auto od taty wydebic hehe ale własna wode i kubeczek wezmę na wszelki wypadek bo ja lubie byc na wszytsko przygotowana:tak:;-):-p
 
jakie preparaty witaminowe dziewczynki przyjmujecie???o ile wogole bierzecie jakies???
nic mi nie wychodzi tak jak wlosy do cholery no!!!wkleilam swoje zdjecia z usg ale chyba cos zle:-(
od wczoraj faszeruje sie wapnem bo jakies swedzace krostki,jakby po ukaszeniu komara mi na podbrzuszu sie pojawily,czyzby jakies uczulonko???:szok:
 
Ja dzisiaj poraz pierwszy weszłam na nasza-klasa, ale raczej wątpiąc, że cokolwiek tam znajdę- ale byłam w szoku, z liceum jest już chyba z 15 osób, a z podstawówki 10! Ekstra tak pooglądać ludzi po latach- zwłaszcza, że wielu z nich przez te lata nie widziałam. Kurcze a ten czas leci, wiecie, że ja w tym roku miałam 10 lat matury?? Chryste, ale stara już jestem!:-)
 
reklama
Marteczka- widzę,że już masz suwaczek, super! Ja biorę prenatal, dlaczego? A sama nie wiem- przyzwyczajenie z poprzedniej ciąży, ale teraz mi się kończy, więc kupię coś innego, tak dla urozmaicenia!:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry