reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Hej Dziewczyny!!

Ale miałam dziś dzień pełny wrażeń i to przeważały te negatywne.
Zacznę od początku... rano byłam u lekarza, na miejscu okazało się, że nie ma mojej dr ale jest zastępstwo. Pani dr była od początku jakoś niezbyt przyjaźnie do mnie nastawiona ale jakoś poszło...okazało się, że mam jakąś bakterie:wściekła/y: , która normalnie jak występuje to nie jest leczona ale jak kobieta jest w ciąży to ją zaleczają aby nie zaraziło się dziecko przy przejściu przez drogi rodne...podobno nie ma się czym martwić:confused:. Pani dr mnie nastraszyła robiąc to mini KTG (ja to tak nazywam), że mała jest w ułożeniu pośladkowym (całe szczęście okazało się, że się myli, bo chwilę później miałam robione usg). Jak wyszłam z gabinetu i byłam już po usg i w połowie drogi do domu, przypomniałam sobie, że nie wypisała mi zwolnienia lek. i zadzwoniłam czy mogę się wrócić, z wielkim pomrukiwaniem powiedziała, że tak. To się wróciłam i okazało się, że Pani dr nie ma druczków, bo się jej skończyły i wypaliła do mnie z tekstem "a czy pani jest chora? że potrzebuje pani zwolnienie?" :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:No myślałam, że mnie szlak trafi. Ona stwierdziła, że ja się do pracy nadaję. Zadzwoniłam do mojej lek. i powiedziałam o sprawie, że nie mam zwolnienia, a ona na to, że ma związane ręcze i jedyne co mi może zaproponować to, że wypisze mi zwolnienie w czwartek z datą wcześniejszą ale tylko od poniedziałku (bo może tylko 3 dni wstecz). No i na te 3 dni nie mam zwolnienia i w kadrach okazało się, że nie mogę wziąć urlopu na ten czas, bo po tak długim urlopie zwolnienie nie przysługuje. A więc poszłam do kliniki prywatnej, gdzie mam abonament z zakładu pracy. I tam pani dr mi powiedział, że ponieważ jest to wizyta dodatkowa (nagła) to ona nie ma czasu mi wypisywać zwolnienia bo ma swoje pacjentki i muszę się umówić na zwykłą planową wizytę:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
Mam wrażenie, że każdy lekarz chyba za wystawione zwolnienie płaci ze swojej kieszeni:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:...także jestem w wielkiej kropce. Jeszcze mama(były pracownik ZOZ) ma się dowiedzieć czy znajomy lekarz mi wypisze ewentualnie zwolnienie. Mam nadzieję, że się uda bo inaczej będę mieć w pracy nieusprawiedliwioną nieobecność:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:..oczywiście nie płatną.

To tyle złego (przepraszam jak was zanudziłam:zawstydzona/y:)...ale zaraz opowiem o usg....c.d.n.:-D
 
reklama
PrzyszłaMamusiu ale miałaś przejścia dzisiaj:-(:szok: Nie ma czego zazdrościć, potraktowali Cię jak intruza!!! To niewybaczalne!! Masz teraz niemały kłopot z tym zwolnieniem:-(:no:
 
Ninja co do zakładania nowych wątków to masz rację, najlepiej jak będziemy wspólnie ustalały czy coś nowego jest potrzebne, żeby nam się bałagan nie zrobił. Bo chyba ie ma sensu zakładać wątków o podobnej tematyce???? Takie jest moje zdanie.
Monika gratulacje dla siostry:-D:-D
 
A na usg okazało się, że nasza córcia jest już bardzo duuuuża. Ma wymiary już donoszonej ciąży z 37 tc:szok::szok::szok:. Nie wiem po kim taka duża...ja ważyłam 3550 a mąż 3500:confused:. A nasza córcia waży już 2700g:szok::szok:. Lekarz mówi, że jakby się teraz urodziła to nie była by wcześniekiem:confused:. I jest ułożona główką do dołu i nie ma szans aby się przekręciła, bo ma zbyt mało miejsca:tak::tak:. A od ostatniej wizyty przytyłam 1,5 kg i to wszystko nie poszło we mnie a w córcię, bo okazuje się, że przez ostatni miesiąc przytyła 1300:szok:...ale tępo:baffled:. Mam nadzieję, że się trochę wstrzyma z tym rośnięciem, bo nie chcę rodzić cesarką:no::no::no:.
Ale po raz 3-ci lekarz potwierdził, że to dziewczyneczka:tak:.

Tak więc tyle miłego mnie spotkało w dzisiejszym dniu, po reszta to masakra. Całe szczęście, że byłam z mężusiem, bo sama to bym ryczał na każdym kroku dzisiaj.
 
PrzyszłaMamusiu to rzeczywiście Tosia jest bardzo duża, mój Milo w 38 tyg ważył 2800. Jak będzie rosła w takim tempie (oby nie) to może skończyć się cc. ale nie zamartwiaj się na zapas. Czy będziesz miała jeszcze jakieś USG przed porodem?? Może okazać się, że nie jest aż taka duża:tak:
 
Tego ci życzę.
Ja myślałam że po tym leku,albo urodze odrazu po odstawieniu,albo jak za długo będę brała to przenosze.Poszłam bez bóli do szpitala,lewatywa,przekucie pęcherza, i poszło.
 
Witam was kochane :-) wrocilam z wojarzy po Polsce.Poukladam sobie troche czas i sie odezwe.Odwiedzilam tez mojego polskiego gina,a pare dni temu holenderskiego.Dziewczyny macie wielkie szczescie ze leczycie sie w Polsce.Ale o tym w kolejnym poscie.Najwazniejsze ze nasz synus rosnie zdrowo :tak:

PRZYSZLA MAMUSIU sprawdz czy nie masz cukrzycy ciazowej.To moze byc powodem duzego dzieciaczka
 
Ninja, popieram, popieram:tak::tak: Moim zdaniem tak jak było dotychczas jest o wiele lepiej! Nie rozdrabniajmy się, bo na tych nowopowstałych wątkach będą 2 czy 3 posty i na tym koniec:confused:
Przyszłamamusiu ta lekarka to po prostu przegięła:no::no: A może spróbuj u zwykłego lekarza rodzinnego, powiedz wprost jaka jest sytuacja i tyle, jak będzie ok, to powinien ci wypisać L4, ja tak zrobiłam na początku mojego zwolnienia, jak miałam chyba drugie donieść, a mojej ginki nie było:sorry2:
A co do córci - to... wow:szok: dorodny potomek:happy2: Ja się martwię w drugą stronę, że jakiś taki mały ten mój Filipek, ale w sumie to nie wiem jaki "przedział wagowy" powinien być w moim okresie ciąży, w 29 tc ważył 1300.
 
reklama
PrzyszłaMamusiu, wydaje mi się, że po tak długim pobycie na zwolnieniu, jeśli lekarz nie chce Ci wypisać dalszego zwolnienia, to musi ci wypisać orzeczenie, że możesz pracować. Na tej podstawie lekarz medycyny pracy (do niego powinien skierować Cię pracodawca) dopiero może pozwolić Ci wrócić do pracy. Bez tego nie można wrócić. Ja tak miałam w poprzedniej ciąży. Z tym wyjątkiem, że ja miałam już dość pobytu na L4 i chciałam wrócić do pracy. Niestety nie pamiętam jak długo trzeba być na zwolnieniu, chyba po 3 miesiącach zwolnienia wymagana jest zgoda na powrót do pracy. Doris, czy wiesz dokładnie jak to wygląda?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry